Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Postrasz telefonicznie skargą na przewlekłość postępowania. Ty – dobry, Twój prawnik – zły.

komentarzy 9

Chodzi o sytuację w której już np. dwa miesiące (od złożenia wniosku o doręczenie Ci tytułu wykonawczego) czekasz na przysłanie Ci tytułu wykonawczego, czyli chodzi o skargę na przewlekłość postępowania klauzulowego. Nie pisz od razu tytułowej skargi tylko postrasz telefonując. Jednak nie bezpośrednio i nie że to Ty chcesz pisać. Zająknij się… Powiedz, że Twój prawnik 🙂 chce napisać taką skargę ale Ty tego nie chcesz bo wiesz, że po prostu sądy są zawalone sprawami i że nie jest to jakieś zaniedbanie akurat w Twojej sprawie ale czy nie dałoby się tego przyspieszyć. Tylko na Boga, zrób to z wyczuciem a jak wyczucia nie masz, to zignoruj ten wpis. Te dziewczyny (kobiety) referentki w sądach są bystre, uważaj. U mnie to zadziałało do tej pory we wszystkich czterech wypadkach. Tytuł wykonawczy miałem po kilku dniach czyli od razu po telefonie sprawę załatwiono.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

15/12/2013

Komentarze do 'Postrasz telefonicznie skargą na przewlekłość postępowania. Ty – dobry, Twój prawnik – zły.'

Subscribe to comments with RSS

  1. Przy sędziach, na sprawach się wyrobiły.

    BOBO

    15 Gru 13 14:09

  2. @BOBO, to pewnie też ale nie tylko. Myślę że nie przyjmują byle kogo do pracy w sądzie.

    admin

    15 Gru 13 14:39

  3. Pewnie że nie byle kogo tylko po znajomościach.

    Janosik

    16 Gru 13 08:52

  4. @Janosik, może i tak jest (na pewno) w niektórych przypadkach, ale…

    Przyjmowanie do pracy po znajomości a raczej na zasadzie rekomendacji nie musi być złe i często nie jest. Jest oficjalnie praktykowane w (niektórych) korporacjach nastawionych na zysk. Słyszałem też, że w niektórych firmach pracownik który zarekomenduje swojego znajomego, oficjalnie otrzymuje za to zapłatę. Bierze za to jakąś tam odpowiedzialność, że ten zarekomendowany się sprawdzi, więc byle kogo nie poleca ale osobę którą zna i wie jaka jest.

    admin

    16 Gru 13 09:21

  5. Sąd to nie korporacja i za to nie płacą. Od tego są rozmowy kwalifikacyjne, testy a nie rekomendacje. Każdy powinien mieć szansę a nie tylko córka sąsiadki sędzi.

    Janosik

    16 Gru 13 09:30

  6. Na rozmowie kwalifikacyjnej i testach nie prześwietlisz osobnika. Znałem jednego świra co świetnie wypadał i zostawał przyjmowany a potem pracował maks 3 miesiące, bumelował, kradł. Nie widzę nic złego w tym, że np. prezes albo przewodniczący wydziału w sądzie zapyta dobrych pracowników czy mają kogoś kogo warto polecić. Z pewnością byle kogo nie polecą, bo nieformalnie mogliby sobie zaszkodzić.

    admin

    16 Gru 13 10:55

  7. Z tym oczekiwaniem na wydanie klauzuli wykonalności to w Sądzie w Poznaniu jest horror, czeka się z regóły w każdej sprawie po 1,5 m-ca. Mało tego, sędziowie wydają nakazy zapłaty a sekretariat wysyła je dopiero po 2 -cach, cała sprawa od A-Z ciągnie się w nakazówce ok. 6 m-cy.To jest skandal.

    poznaniak

    17 Gru 13 03:18

  8. Nie tyle skandal co po prostu za mało ludzi do pracy.

    prawnik

    18 Gru 13 09:35

  9. No tak, to prawda, że jest za mało ludzi do pracy, tym bardziej jak sprawy są przydzielane do sędziów, którzy przebywają na L4 i czeka się nie wiadomo ile.Mam obecnie 2 takie sprawy, gdzie przekazano je sędziemu, który od 15.11. przebywa na zwolnieniu lekarskim i podobno ma je mieć do końca roku, a co dalej to też nie wiadomo czy nie przedłuży.Nie rozumiem po co przydzielają takim sędziom nakazówki skoro wiadomo,że nie jest w stanie orzekać.

    poznaniak

    18 Gru 13 11:30

Skomentuj