Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Stolarz z polecenia nie byle kogo, bo pana architekta. A wystarczyło tylko w Google imię i nazwisko wpisać…

komentarzy 5

Jeżeli cechuje Cię empatia, to poniższego listu nie czytaj. Ja przeczytałem i mam drżączkę, autentycznie. W przeciwieństwie bowiem do lekarzy i policjantów tudzież prokuratorów i sędziów, nie zatwardziłem swego serca na krzywdę ludzką. 🙂

Słuchajcie, zaraz po przeczytaniu poniższego tekstu wpisałem w Google dane tego chu…a którego wykropkowałem. I co się okazało? Jest o nim wpis na forum jako o dłużniku – oszuście, dokonany kilka miesięcy wcześniej zanim „bohaterka” poniższego maila zawarła z nim umowę. Gdyby tylko wpisała w Google jego imię i nazwisko to uchroniłaby się od straty. Ludzie, ku…wa korzystajcie z Google! I uważajcie ku…wa na polecenia (rekomendacje)! Kilka przypadków mogę podać, że zarekomendowany śmieciem się okazał. No, poradziłem jej, żeby złożyła zawiadomienie do prokuratury; ja w tym regionie mam trochę zaległości teraz.

W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej przesyłam krótki opis naszej sytuacji. W czerwcu bieżącego roku zdecydowaliśmy się na współpracę ze stolarzem Panem SM, kontakt do niego otrzymaliśmy od architekta, który wykonał projekt naszego mieszkania. Ponieważ współpraca z architektem przebiegała bez zastrzeżeń (terminowo, rzetelnie, ciągły kontakt zarówno osobisty jak i telefoniczny, nawet gdy nie mógł odebrać telefonu zawsze oddzwaniał) wydawało nam się, że osoba przez niego polecana będzie pracowała podobnie i to uśpiło naszą czujność. Po podpisaniu umowy ze stolarzem przelaliśmy mu na konto zaliczkę, scan umowy (posiadamy ją tylko w wersji mailowej niestety nie mamy podpisanej wersji papierowej) oraz potwierdzenie przelewu zaliczki przesyłam w załącznikach. Zaliczka opiewała na kwotę 26 800 PLN. Następnie stolarz wraz ze swoją „ekipą” odwiedził nas, wziął wymiary i pojechał w siną dal robić dla nas meble (termin końca inwestycji 31 sierpień). Na nasze nieszczęście (niestety wtedy jeszcze nic nie wskazywało na to, że stolarz jest oszustem i złodziejem), miesiąc później przelaliśmy mu jeszcze pieniądze na zakup paneli firmy E., jednak nigdy na konto firmy E. nie trafiły. Zdecydowaliśmy się na taką operację, dlatego że gdy zakup szedł przez stolarza on mógłby rozliczyć VAT i w zamian za to wykonać nam jeszcze jakiś dodatkowy mebel. Kwota przelana na panele to 6 275,05 PLN (potwierdzenie przelewu w załączniku). Takim to sposobem Pan SM otrzymał od nas kwotę 33 075 PLN. No i teraz zaczynają się problemy !!! Pieniądze na panele miały być przelane do E. jak tylko pojawią się na koncie stolarza, bo panele „po znajomości” były sprowadzane dla nas z Austrii, dlatego chodziło o szybką operację i odbiór ich z magazynu E. Niestety po kilku dniach po dokonaniu przez nas przelewu kontakt z Panem S. zaczął się urywać, nie odbierał telefonu a jak już odebrał to coś kręcił, kłamał, zmyślał niestworzone historie i ciągle obiecywał , że już jutro, pojutrze za tydzień itd. przeleje pieniądze do E. Niestety do tej pory mu się to nie udało. Tak jak pisałam miała to być szybka operacja, która niestety okazała się długotrwałym procesem (zmiana faktur, długie magazynowanie) to spowodowało, że musieliśmy ponieść dodatkowe koszty no i oczywiście po raz drugi wyłożyć pieniądze na te panele. Od tego czasu zaczyna się nasza batalia ze stolarzem „złodziejem”, zaczynamy coraz częściej dopytywać o postępy prac przy naszych meblach itp. No i kończy się sierpień i nadszedł czas montażu, który trwa do tej pory….póki co nie mamy nic nawet małej listeweczki, natomiast stolarz nadal brnie w swoje kłamstwa i niekończące się u niego pasmo nieszczęść. W międzyczasie ja wysłałam do niego, ja to zatytułowałam „wezwanie przedsadowe” (pismo w załączniku). Pismo zostało wysłane listem poleconym za potwierdzeniem odbioru, tak jak się spodziewałam nie zostało odebrane i wróciło do mnie. Stolarz okazał sie na tyle bezczelny, że pojawił się u nas w październiku z propozycją nie do odrzucenia a mianowicie, żebyśmy dali mu jeszcze trochę pieniędzy, bo mu brakuje na materiały i wtedy to już na pewno przywiezie nam meble, oczywiście jego super propozycja została potraktowana przeze mnie wybuchem śmiechu, po czym przedstawił drugi wariant rozwiązania problemu tzn. on nam odda zaliczkę ale mamy mu ją rozłożyć na dwa lub trzy lata. Zdaję sobie sprawę, że to co opisuję może brzmieć jak żart. Jednak mi i mojej rodzinie wcale nie jest do śmiechu, czujemy się oszukani, wykorzystani i bezsilni, bo nawet jak już jakimś cudem uda nam się skontaktować ze „złodziejem” to nie można się z nim porozumieć i porozmawiać jak z dojrzałym i odpowiedzialnym człowiekiem. Do tej pory próbowaliśmy szukać racjonalnych rozwiązań i polubownie załatwić tą kłopotliwą dla nas sytuację niestety po wielokrotnych próbach doszliśmy z mężem do wniosku, że sami nie jesteś w stanie nic wskórać i musimy zwrócić się o pomoc do profesjonalistów (mam nadzieję, że Państwa firma do takich należy i nie będzie to kolejna moja życiowa pomyłka).
Do tego przez cały czas ta sytuacja generuje nam ciągłe dodatkowe koszty bo np. zapisaliśmy córkę do szkoły obok nowego miejsca zamieszkania (plan przeprowadzki sierpień/wrzesień) teraz musimy ją dowozić, mieszkanie w którym mieszkamy obecnie planowaliśmy wynająć, co nie jest możliwe a za nowe niestety musimy płacić , ogrzewać itp a więc wszystkie koszty mamy podwójnie a my niestety wszystkie nasze oszczędności oddaliśmy „złodziejowi”. Proszę wybaczyć za określenie jakiego używam pod adresem stolarza ale mój poziom emocji i irytacji osiągnął zenitu.
Dodatkowo, to co jest dla mnie bardzo przygnębiające, okazało się (info od stolarza), architekt który go polecał skasował od niego 10% ceny naszej inwestycji mimo, że ten jej nie wykonał. Zero odpowiedzialności, zero skrupułów, jak ufać ludziom ???????

P.S. Jak się dowiedzieliśmy firma stolarza zarejestrowana była na jego matkę a od 1 listopada została wyrejestrowana.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

25/11/2013

kategoria: wyłudzenie

Komentarze do 'Stolarz z polecenia nie byle kogo, bo pana architekta. A wystarczyło tylko w Google imię i nazwisko wpisać…'

Subscribe to comments with RSS

  1. Jak to mówią: Ludzie to k***y.

    Czym prędzej Policja, ew. także podejść do tematu od strony cywilnej. Generalnie masakrą jest, że prokuratura nie reaguje na tego typu sprawy. W mojej ocenie art. 286 k.k. wymaga nowelizacji. Nawet nierzetelność kontrahenta powinna byś karana surowiej niż tylko ustawowymi odsetkami.

    prawnik

    26 Lis 13 07:14

  2. Inna rzecz, że gdyby organy ścigania nagle zaczęły odpowiednio poważnie traktować każde zawiadomienie o wyłudzeniu, to zostałyby zawalone pracą, sądy zapewne też. Jednak z drugiej strony takie podejście rozeszłoby się echem w społeczeństwie i ten i ów ze skłonnościami do oszustwa zmitygowałby się.

    admin

    28 Lis 13 04:20

  3. Organizacja prokuratury nie pozwala na efektywną pracę 😉

    prawnik

    28 Lis 13 17:13

  4. Chciałabym sprzedać wierzytelność na podstawie umowy na wykonanie zabudowy kuchennej i łazienkowej w wysokości 12 tyś zawartej ze stolarzem który prowadzi zarejestrowaną firmę. Czy istnieje taka możliwość.

    elka

    9 Mar 14 13:56

  5. Może Pani zlecić windykację, jeśli zainteresowana, to prosimy o kontakt, dane są na górze.

    admin

    9 Mar 14 14:08

Skomentuj