Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Ekspresowa klauzula wykonalności za 200 złotych?

komentarzy 16

Z dobrze poinformowanego źródła w kręgach rządowych dowiedziałem się, że ma zostać wprowadzona ekspresowa opcja nadawania klauzuli wykonalności i doręczania tytułu wykonawczego wierzycielowi. Jak napisałem, będzie to opcja z której można skorzystać za dodatkową opłatą która wyniesie 200 złotych i nie będzie można domagać się od dłużnika zwrotu tych kosztów. Skorzystanie z tej opcji ma zagwarantować wierzycielowi nadanie klauzuli najpóźniej w trzy dni robocze po uprawomocnieniu się orzeczenia (nakazu zapłaty, wyroku, ugody…) i wysłanie tytułu wykonawczego pocztą poleconą – priorytetową w ciągu kolejnych trzech dni roboczych.

Ekspresowe klauzule wykonalności będą mogły być nadawane tylko po godzinach pracy sądu czyli bodaj po godz. 15:30, przy pomocy specjalnego urządzenia wpisującego datę i godzinę nadania klauzuli. Podobno za nadanie każdej klauzuli wykonalności w takim ekspresowym trybie, sędzia otrzyma 100 złotych a pracownik sądu biorący w tym udział od strony technicznej otrzyma 50 złotych. Reszta, czyli 50 złotych, zasili Skarb Państwa.

Dowiedziałem się też, że pozostają do uregulowania jeszcze dwie kwestie w omawianym temacie. Pierwsza, to zapobieżenie (po uruchomieniu opcji klauzuli ekspres) ewentualnym celowym działaniom sędziów i innych pracowników mającym na celu zwiększanie obstrukcji, opóźnień w nadawaniu klauzuli wykonalności w trybie dotychczasowym. Bądźmy szczerzy, sędziowie i inni pracownicy sądu (sekretariatu) to też tylko ludzie… Druga kwestia do uregulowania, to dostępność opcji „klauzula ekspres” w danym momencie. Chodzi o to, że nie można zmusić pracowników sądu do pracy po godzinach. Prawdopodobnie, za taką kasę (100 złotych dla sędzi za klauzulę i 50 złotych dla np. starszego referenta) będą w razie potrzeby nadawać klauzule nawet do 22:00 godziny zamówiwszy pizzę na telefon do sądu, ale jednak trzeba to prawnie uregulować a nie taki „dziki zachód”. Prawdopodobnie jednak skończy się na tym, że sąd będzie mógł nie uwzględnić wniosku o nadanie klauzuli ekspres i wtedy owe 200 złotych zostanie zwrócone wnioskującemu na jego konto osobiste bądź też na konto firmowe.

Ku…wa, żartowałem… O niczym takim nie słyszałem, ale może warto by coś takiego wprowadzić dla osób które nie chcą czekać ku…wa na przykład dwa miesiące? No np. już sześć tygodni minęło od czasu złożenia przeze mnie w Sądzie Rejonowym Poznań – Stare Miasto w Poznaniu I Wydział Cywilny wniosku o nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności i doręczenie mi tytułu wykonawczego. Dzwoniłem tam już ze dwa razy… Postraszyłem dłużniczkę by nie grała na zwłokę i nie wnosiła apelacji (będzie o tym osobny wpis niebawem, Ty też możesz postraszyć) ale co z tego jak wyrok prawomocny jest już ale klauzuli wykonalności nie mam a ona może pozbywa się właśnie majątku… A Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi – Północ VII Wydział Gospodarczy jest jeszcze „lepszy” pod tym względem; czekam już 3 miesiące.

Przy okazji, mam pytanie do ustawodawcy. Po ch…j jest coś takiego jak termin instrukcyjny do nadania klauzuli wykonalności który to termin wynosi 3 dni robocze po otrzymaniu wniosku? To pytanie retoryczne. Przecież żadne konsekwencje sądowi nie grożą za niedotrzymanie tego terminu i w mojej karierze jeszcze nie spotkałem się z przypadkiem aby termin ten został dotrzymany.

20/10/2013

Komentarze do 'Ekspresowa klauzula wykonalności za 200 złotych?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Taki ekspres bardziej by się w wydawaniu nakazów zapłaty przydał. I to nie ekstrapłatny. To tylko kwestia braku prawidłowej organizacji pracy sądu, że nie ma praktycznej zasady, że nakaz zapłaty wydaje się w 3 dni od wytoczenia powództwa.

    Lech

    20 Paź 13 12:42

  2. Aby wydać nakaz zapłaty to jednak trzeba rozpatrzyć pozew i problem tkwi może przede wszystkim w braku sędziów. Jak chodzi o nadawanie klauzuli to też – za mało personelu.

    Nadawanie klauzul po godzinach pracy sądu to też minus jeśli dalej sędzi a/ referendarz będzie musiał się zajmować tą wszak prosta formalnością, która mogłaby wykonać nawet woźna sądowa. Chodzi o to, że o ile mi wiadomo, sędzie wykonują gro pracy w domu, pisząc uzasadnienia wyroków, zapoznając się z aktami nowych spraw. No, chyba że jestem źle poinformowany, ale sędzia tylko bodaj dwa czy trzy dni w tygodniu jest w sądzie. Jak chodzi o akta prokuratorskie, to ponoć nie mają prawa brać ich do domu (ale przynajmniej niektórzy biorą…) nie wiem jak to jest z aktami sądowymi. Nadając ekstra płatne klauzule po godzinach, nie będzie mieć czasu na merytoryczną pracę jak wyżej.

    Na dzień dzisiejszy irytuje mnie najbardziej to, że na klauzulę w EPU też czekać się czasem około dwóch miesięcy po uprawomocnieniu się nakazu. To, że nie jest nadawana automatycznie i wysyłana mailem powodowi, to już naprawdę kpina. Nie dało się, tworząc system i opracowując przepisy do tegoż, stworzyć funkcjonalności nadającej z automatu klauzulę elektroniczną po upływie określonego czasu od otrzymania zwrotnego potwierdzenia odbioru przesyłki przez pozwanego albo zwrotu dwukrotnie awizowanej przesyłki? Trzeba by tylko pilnować, aby pracownik sekretariatu natychmiast pop otrzymaniu przesyłki uczynił w systemie adnotację.

    admin

    20 Paź 13 13:40

  3. Polecam w takich przypadkach skargę na przewlekłość postępowania itp. Ja osobiście próbuję zawsze jak jest dłużej niż 1 miesiąc, a często tak bywa.

    Odpowiednio uzasadniając można wywalczyć parę złotych. Ja żądam zazwyczaj jak najwięcej czyli 20000 zł ale sąd zasądza 2000 zł, zawsze coś. I co najważniejsze klauzula przychodzi natychmiast.

    Trzeba jednak uważać żeby nie zrazić do siebie sądu…

    mateo

    21 Paź 13 10:54

  4. Znaczy się, żądasz odszkodowania?

    admin

    21 Paź 13 11:20

  5. tak dokładnie. Przy sprawach o zapłatę należy argumentować tym, iż dłużnik przez tą przewlekłość ma możliwość zbycia majątku itp.

    mateo

    21 Paź 13 14:38

  6. A to nie jest tak, że dopiero po wykazaniu poniesienia szkody i zawinienia jej przez pozwanego można żądać odszkodowania?

    admin

    21 Paź 13 15:01

  7. Sąd Okręgowy musi stwierdzić przewlekłość. W sprawach o klauzule to proste, ponieważ jest to prosta czynność, sąd nie bada przecież stanu sprawy, nie ma procesu itp. a więc termin instrukcyjny powinien być zachowany, a wydłużanie do np 3 miesięcy jest niczym nie uargumentowane. Skarga się odnosi do postępowania sądu, pozwany nic nie ma do tego więc sąd tego nie bada. Wystarczy wskazać, iż pozwany ma możliwosć zbycia majątku w tym czasie, z winy opieszałości sądu

    mateo

    21 Paź 13 15:10

  8. Oczywiście, pozwany nie ma nic do tego, niejako z przyzwyczajenia użyłem takiego określenia jak w procesie o odszkodowanie. Dziwi mnie to, że sąd zasądza odszkodowanie w sytuacji gdy jednak może się okazać, że skarżący jednak wyegzekwuje należność, bo dłużnik nie wyzbył się majątku, wciąż prowadzi działalność gospodarczą itp.

    admin

    21 Paź 13 15:34

  9. Dzieje się tak, ponieważ istotą skargi jest stwierdzenie przewlekłości a nie faktyczne udowadnianie że ponieśliśmy „szkodę”

    mateo

    21 Paź 13 16:07

  10. No, wygląda to nieźle; w zasobach internetowych znajduję potwierdzenie Twych twierdzeń. Skonsultuję to jeszcze z prawnikiem i … co jakiś czas pozew nie do „mojego” sadu tylko do sądu właściwego dla siedziby / miejsca zamieszkania dłużnika, wiadomo po co. 😉 Albowiem niechlubnym standardem jest czekanie na klauzulę ze dwa miesiące.

    admin

    21 Paź 13 18:49

  11. A mniej więcej w co którym przypadku udaje Ci się uzyskać zadośćuczynienie? Sąd Najwyższy w postanowieniu SN o sygn. III SPP 163/05 stwierdził bowiem, że przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego nie jest możliwe, jeżeli skarżący nie wskazuje w skardze na krzywdę (psychiczną, moralną), która wynika z przewlekłości postępowania. Nasuwa mi się tu pytanie, jak to rozumieć. Czy wystarczy tylko lakonicznie napisać np. „Czuję się zestresowany, irytuje mnie to”?

    admin

    22 Paź 13 13:00

  12. Cytat z uzasadnienia: „W dniu 8 lutego 2013 roku złożyłem w imieniu Spółki w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ wniosek
    o rozszerzenie klauzuli wykonalności na wspólników spółki jawnej xxxxxx Sp. J.
    Do dnia dzisiejszego sąd nie podjął żadnych kroków w celu zakończenia sprawy i wydania rozszerzonej klauzuli wykonalności.
    Z informacji jakie otrzymaliśmy sprawa została przypisana do Sędziego Xxxxx. Wnioskodawca w okresie od 8 lutego do 15 kwietnia 2013 roku wykonał ponad 30 telefonów w celu uzyskania informacji o stanie postępowania klauzulowego, bezskutecznie. Ostatnia informacja jaką wnioskodawca otrzymał to to, iż sprawa jest w referacie u Sędziego Xxxxx.
    W dniu 15 kwietnia 2013 roku pracownik spółki Xxxxx xxxxx Sp. z o. o. osobiście stawił się w sądzie w celu spotkania z Sędzią Xxxxx. Niestety pomimo, iż sędzia w tym dniu pracował nie przybył do sądu, a pracownicy sekretariatu nie posiadali informacji o powodzie nieobecności sędziego. Pracownik czekał na sędziego cały dzień, sędzia nie stawił się. Do dnia dzisiejszego nie rozszerzono klauzuli wykonalności.

    Pragnę zauważyć, że sprawa rozszerzenia klauzuli wykonalności nie jest sprawą skomplikowaną pod względem stanu faktycznego lub prawnego. Skarżąca planuje skierować sprawę na drogę postępowania egzekucyjnego w powyższej sprawie (dot. XXXXX).
    Przewlekłość postępowania sądowego wstrzymuje jakąkolwiek działalność i naraża spółkę na szkodę, z uwagi na fakt, iż dłużnicy ukryli swój majątek. Dłużnicy na dzień dzisiejszy zalegają z płatnościami ponad 76 000 zł.”

    mateo

    22 Paź 13 14:43

  13. Mi się zdarzyło (tylko raz próbowałem jeśli chodzi o klauzulowe, osobiście bardzo lubię łapać „kwoty pieniężne” na nierozpoznaniu zabezpieczenia w rozsądnym terminie), że sąd przewlekłość stwierdził po 6 tygodniach czekania na klauzulę. I zrobił to SO w Warszawie co do jednego z SRów z tego miasta, czyli tam, gdzie 2 miesiące są na porządku dziennym.

    A wskazywane postanowienie III SPP 163/05 wydano jeszcze w starym stanie prawnym, kiedy sąd „mógł” przyznać kwotę pieniężną. Obecnie, gdy jest wniosek i sąd stwierdzi przewlekłość, nie ma innego wyboru.

    Przemek | Blog o postępowaniu egzekucyjnym

    29 Paź 13 16:48

  14. A ile dni to jest już przewlekłość? Zapłacę 100 złotych za skargę a sąd mi odpisze, że np. zważywszy na duże obłożenie sprawami w tut. sądzie, nie można skargi uwzględnić, gdyż obstrukcja jest z przyczyn niezależnych od sądu, z przyczyn obiektywnych.

    admin

    29 Paź 13 19:10

  15. Aż tak łatwo nie ma, że jest okres czasu, po którym sąd stwierdzi przewlekłość 🙂

    To jest ryzyko. Mi wpada jakieś 40% skarg (wysyłam głównie do sądów, w których na stałe nic nie załatwiam, bo domyślam się, jak to musi być wkurzające. Pomyśl, że wystarczy Ci, że co co dwudziesta wejdzie (dwudziestu to akurat jeszcze w życiu nie złożyłem) i nie jesteś na minusie 🙂

    Przemek | Blog o postępowaniu egzekucyjnym

    30 Paź 13 09:25

  16. Rozważę zatem temat raz jeszcze. Z tym, że ja jestem wierzycielem na podstawie umów przelewu POWIERNICZEGO wierzytelności. Sąd może uznać, że nie ja ponoszę straty (moralne).

    admin

    30 Paź 13 09:35

Skomentuj