Windykator

windykacja i inne finanse – biznes; prawo

Windykacja w całej Polsce: www.grabowski.biz.pl (firmy i osoby prywatne)
Firma windykacyjna Grabowski Inkasso tel. 505 159 136, 32 291 99 75, windykacja@grabowski.biz.pl

Komorniku, czy potrafisz zająć konto bankowe?

komentarzy: 24

Ilu komorników w Polsce potrafi zająć konto bankowe? Wcale niewykluczone że wystarczy palców jednej ręki aby ich zliczyć. Już z dziesięć razy byłem dłużnikiem i za każdym razem inny komornik konto moje firmowe zajmował (przy okazji, niezłe konta firmowe są tutaj). I za każdym razem odpis zajęcia od komornika otrzymywałem na kilka dni wcześniej niż bank na wniosek komornika ściągnął mi pieniądze z konta. Ja nie uciekam przed egzekucją ale z pewnością wielu dłużników w mojej sytuacji czym prędzej wybrałoby / przelało pieniądze z konta.

No i ku…wa co? Dalej Internauto (może komorniku lub asesorze) myślisz sobie o mnie „Chłopie, co Ty pier..olisz?”? Ostatnio nieumiejętnością zajęcia mojego rachunku w mBanku wykazał się komornik z Sosnowca. Nie powiem który żeby wstydu nie robić, powiem tylko że nie była to Magdalena Mścichowska, bo ta wie (współpracując ze mną :-) ) jak konta zajmować. Odpis zajęcia od komornika X z Sosnowca miałem chyba o tydzień wcześniej niż zajęcie na koncie.

Ja pier…olę!!! Czujecie to? Wszystkie zajęcia mojego konta byłyby nieskuteczne gdybym chciał, bo pieniądze przelałbym na inne konto albo np. na konto osobiste mojego brata… Przy okazji, niezłe konta osobiste z kolei są tutaj.

No i powiedz, komorniku, na ch…j Ci system OGNIVO do namierzania (nowych) kont dłużnika, jak Ty konta zająć nie umiesz…

Autor: admin

Wrzesień 4th, 2013 at 7:22 pm

kategoria: Bez kategorii

Komentarze: 24 do 'Komorniku, czy potrafisz zająć konto bankowe?'

Subscribe to comments with RSS

  1. To nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać i nie sprowadza się tylko do „chcemisię” komornika, bo zapewniam Cię, że wtedy na pewno dostawałbyś zajęcia z odpowiednim opóźnieniem. Cała sprawa rozbija się o interpretację art. 889 § 1 pkt 2 k.p.c., tj. czy obowiązek poinformowania dłużnika musi być zrealizowany jednocześnie z zajęciem, czy też może być dokonany później. Znam sądy, które orzekają, że Komornik musi to zrobić natychmiast.

  2. Komornik ma obowiązek poinformować dłużnika o zajęciu konta? Dwa miesiące temu Alior Bank wprowadził zajęcie komornicze na moje konto, a kilka dni później otworzyłem konto w ING, żeby skorzystać z promocji i dostać 200 zł po spełnieniu jej warunków. O zajęciu kont dowiedziałem się dopiero, gdy nie mogłem zapłacić kartą ING w sklepie i zalogowałem się na konto. Po zalogowaniu zobaczyłem, że mam kilka tysięcy na minusie (Saldo dostępne), a Saldo bieżące było 0,00 PLN. Przelewy z Alior Banku do ING i z powrotem działąją bez uszczerbku dla przelewanej kwoty (zmieniało się saldo bieżące), ale bank nie pobrał nawet opłaty za kartę debetową. Bank może zgodnie z prawem naliczać odsetki od tej opłaty, skoro nie mam jak jej ujścić? Jak to w ogóle jest, że ING zajęło mi konto, chociaż w chwili otrzymania przez nich listu od komornika nie miałem u nich żadnych kont? Mieli prawo zablokować mi możliwość płacenia kartą? To konto otworzyłem z powodu promocji, a bank uniemożliwił mi możliwość spełnienia warunków promocji blokując płatności kartowe. Dodam jeszcze, że komornik jest z mojej miejscowości i do tej pory nie otrzymałem od niego nawet wezwania do zapłaty, więc tym bardziej oburza mnie, że nie poinformował mnie o zajęciu moich kont.

    Name

    4 wrz 13 at 20:54

  3. „Znam sądy, które orzekają, że Komornik musi to zrobić natychmiast.”

    @Przemek, znasz dłużnika / słyszałeś o dłużniku który sprawdzał to i naskarżył na komornika?

    admin

    4 wrz 13 at 22:08

  4. @Name: „Bank może zgodnie z prawem naliczać odsetki od tej opłaty, skoro nie mam jak jej uiścić?” No, chyba tak, sprawdź zresztą w regulaminie prowadzenia rachunku.

    „Jak to w ogóle jest, że ING zajęło mi konto, chociaż w chwili otrzymania przez nich listu od komornika nie miałem u nich żadnych kont?” Wydaje mi się, że ING powinien odpisać komornikowi że nie masz u nich rachunku i pismo komornicze wrzucić ad acta. A może pismo przeleżało w ING wiele dni zanim ktoś je otworzył a gdy otworzył, to już miałeś rachunek w tym banku.

    Co do zablokowania możliwości płacenia kartą, to nie wiem.

    admin

    4 wrz 13 at 22:17

  5. Autor wpisu nie bardzo zna przepisy.

    To nie wina komornika, a banku. Bank ‚mieli’ zajęcia bardzo długo. Niektóre banki rekordowo długo. Odwołanie zajęcia na jednym z rachunków trwało w sosnowieckim banku aż 4 miesiące.

    A komornik musi wysłać zajęcie i odpis dłużnikowi jednocześnie, jak już napisał Przemek.

    Widzę ciąg dalszy ignorancji w zakresie przepisów i w dodatku obarczanie komorników winą za to. Może Pan „Windykator” (któremu zajmują konta…) powinien zmienić zawód?

    prawnik

    5 wrz 13 at 12:04

  6. O tym, że musi wysłać równocześnie, to ja od dawna wiem… Gdyby @prawnik zerknął do wcześniejszych wpisów, to by o tym przeczytał. Są jednak komornicy którzy potrafią tak równocześnie wysłać zajęcie, że pieniądze zostają ściągnięte zanim dłużnik zdąży je wycofać z konta.

    Tu nie chodzi o „mielenie” przez bank, a przynajmniej nie tylko o to. Jeżeli komornik z Sosnowca wyśle mi – dłużnikowi z Sosnowca odpis zajęcia konta w mBanku i równocześnie samo zajęcia do miasta Łodzi (tam ma siedzibę BRE Bank do którego mBank należy), to wiadomo, że ja szybciej otrzymam ten odpis zajęcia niż bank zajęcie.

    A może wreszcie łajzy zorientują się (przeczytawszy ten mój wpis i inne), że czas głupi przepis zmienić? Wtedy mniej będzie utyskiwań na nieskuteczność komorników i mniej długów przejmą do windykacji „karki”.

    Co do zajmowania mi kont, to dzieje się tak gdy moje powództwo zostanie oddalone. Dlaczego nie zwracam kosztów procesu stronie przeciwnej dobrowolnie, to niedawno pisałem na blogu.

    admin

    5 wrz 13 at 12:15

  7. Albowiem jest to nic innego jak uprzedzanie dłużnika przez komornika, coś w rodzaju „szykkuj się na zajęcie konta, namierzyłem je”

    Idiotyzm prawniczy, pierwszej wody…

    admin

    5 wrz 13 at 12:19

  8. Trzepanie wierzyciela po kieszeni. Poszukiwanie majątku, ogniva, cuda wianki.
    W interesie komorników też leży by egzekucja była skuteczna. Skoro tak to niech środowisko próbuje wpłynąć na zmianę przepisów lub próbować zmienić procedury.
    Czy komornik poprzez ognivo nie może dokonać zajęcia konta bankowego?

    milew

    5 wrz 13 at 12:52

  9. Jak chodzi o rachunki bankowe namierzone przez OGNIVO to „mój” komornik wysyła standardowe zajęcia czyli pocztą. Podobno poprzez OGNIVO można tylko dowiedzieć się na zasadzie TAK lub NIE czy dłużnik ma w danym banku rachunek, a jaką kwotę ma na rachunku to już nie.

    admin

    5 wrz 13 at 13:27

  10. 87% postępowań komorniczych jest bezskutecznych, komornicy niemieccy, z Austrii, Czech są równie bezskuteczni. Gdyby byli bardziej skuteczni to musieli by brać 10 spraw maksymalnie i chodzić za dłużnikiem, a tak wolą pisać pisma i czekać na wpłaty po 10,20,30zł i z tego właśnie utrzymują kancelarie. W USA wpadli na lepszy pomysł, auta łodzie , i inne sprzęty zabiera cichaczem wyspecjalizowana firma.

    Pako

    6 wrz 13 at 08:13

  11. Czy to faktycznie lepszy pomysł? Zapewne nie jest tani. Jeżeli auto stoi przed domem / w garażu / przed firmą to komornik je zajmuje. Problemem są natomiast nieskuteczne licytacje.

    U nas też możesz wynająć „wyspecjalizowaną firmę” a konkretnie detektywa, żeby namierzył, gdzie dłużnik trzyma samochód i posłać tam komornika.

    admin

    6 wrz 13 at 08:42

  12. a znasz komornika który ruszy du.. po to aby zając samochód? po co zajmie w cepiku. W USA masz licytacje własnie takich zabranych aut idą jak ciepłe bułeczki. bo tańsze. Domy także idą, w umowie jest zapis – miesięczne raty są czynszem, jak nie spłacisz całości wpłaty traktowane są jako najem.

    Pako

    6 wrz 13 at 10:16

  13. dedektyw fajna sprawa, ale co po nim jak komornik nie ma czasu i chęci użerania się, musiałby odrazu z laweta jechać i zabrać a gdzie parking strzeżony? zawsze można przedłożyć dokument z data wstecz że zona udzieliła kredytu pod zastaw tego właśnie auta.

    Pako

    6 wrz 13 at 10:18

  14. ja dziele dłużników na
    1. tych co są świadomi i płacą
    2. tych co narzekają i jakoś płacą
    3 tych co mówią nie mam i nie płacą
    wierzycieli dzielę na
    1. spokojnych, czekających
    2. domagających się zamknięcia dłużnika i zakonczenia jego życia
    3. Telefonistów, piśmaków dzwoni i pisze codziennie po kilka razy skargio wnioski donosy i pyta kiedy kasa

    Pako

    6 wrz 13 at 10:24

  15. @Pako, oczywiście że komornik ruszy się żeby zająć samochód, jeśli wskażesz mu że np,. nie pod domem dłużnika pod innym adresem np. na parkingu strzeżonym na terenie tej miejscowości się znajduje. Co do licytacji to u nas też jest podobno tanio bo 75% na pierwszej i 50% na drugiej licytacji.

    Jeżeli dłużnik nie podstawi już zajętego samochodu na licytację to myślę że jest art. 300 kk. ale owszem, bywa że i mimo tego nie podstawiają. Komornik może jednak powiedzieć wierzycielowi, że tak może się stać i że może wziąć samochód pod swój dozór. Ja to rozumiem tak, że wierzyciel może z miejsca zajęcia tego samochodu i odjechać nim w nieznanym dłużnikowi kierunku. Tylko że tu potrzeba kontaktu wierzyciel – komornik takiego mniej sformalizowanego; wierzyciel powinien interesować się przebiegiem egzekucji a komornik np. w rozmowie telefonicznej powinien mu taka opcję zaproponować.

    Z tego co się orientuję, to takie wsteczne umowy zastawu sąd raczej traktuje jako pozorne czyli nieważne.

    admin

    6 wrz 13 at 10:54

  16. Autorze wpisu, jesteś chyba człekiem bardzo naiwnym.

    Coraz bardziej zastanawiam się nad sensem prowadzenia tego blogu. Co tu widać przede wszystkim? Reklamę Pani Mścichowskiej i kont bankowych (firmowych i osobistych).

    I chyba tylko po to. Merytoryczne wpisy bywają rzadko, większość to zabobony typowe dla ludzi słabo ogarniających rzeczywistość i nie rozumiejących mechanizmów rządzących tym światem.

    To dość smutne.

    prawnik

    6 wrz 13 at 11:10

  17. Blog bardzo merytoryczny, fenomen dla dłużników.

    Co do karty w ING, pewnie jest to karta debetowa, czyli jak masz zajęty rachunek, to masz na nim 0, a kartą debetową poniżej 0 nie zapłacisz.

    Kart kredytowych nie zajmuje bank. mimo zajęć kont, bo są to rachunki techniczne.

    Żeby spłacić odsetki idziesz do placówki i wpłacasz gotówkę, lub prosisz o zrobienie przelewu na odsetki i opłaty z zajętego konta /dokładnie z zajętej kwoty na rachunku/do wysokości kwoty wolnej od zajęcia.

    XXX

    6 wrz 13 at 11:24

  18. @prawnik napisał: „Co tu widać przede wszystkim? Reklamę Pani Mścichowskiej i kont bankowych (firmowych i osobistych).”

    Z „reklamy” Pani Mścichowskiej nic nie mam. Przy okazji wspominam po prostu o dobrym komorniku z którym współpracuję, więc wiem. Z reklamy kont, owszem – mam, ale to nic zdrożnego.

    admin

    6 wrz 13 at 11:48

  19. Naprawdę, ciężko w necie dowiedzieć się tak wielu konkretów o windykacji, co z tego bloga. A że ktoś na tym zarabia to chyba normalne. Ty za to nie płacisz.

    XXX

    6 wrz 13 at 12:31

  20. „87% postępowań komorniczych jest bezskutecznych…”

    Od czasu gdy udało nam się znaleźć sensownego komornika z którym prowadzone są czynności terenowe, skuteczność wzrosła nam do ok. 50%. I nie chodzi o skuteczność uzyskaną jakimiś metodami nazwijmy to bezprawnymi, tylko zupełnie legalną, polegającą na dotarciu do dłużnika w terenie i uświadomieniu go (często poprzez zajęcie ruchomości), że żarty się skończyły i płacić trzeba. Oczywiście jest odsetek takich co nic nie mają i „nie urodzą”, ale jednak znaczna część ma, a nie płaci bo „co im kto zrobi”.

    Oczywiście kluczową sprawą jest dobry komornik. Taki trafia się powiedzmy 1 na 8 – tak wynika ze statystyki współpracy z kancelariami w okolicy. Większość woli jednak wysyłać listy do dłużników z prośbami o zapłatę, to i skuteczność ma 10%. Im to wystarcza – rozumiem jak to działa – ale to jest też mój argument za tym że komorników jest za mało. Za mało po pierwsze bo jest za mało, po drugie dlatego, żeby ci wszyscy którzy albo nie potrafią wykonywać tego zawodu, albo się do niego nie nadają, albo im się nie chce, wypadli z rynku. Trudno, taka kolej rzeczy. Kto pracuje przy windykacji wie jak jest.

    Oczywiście można by się pokusić o dzielenie się informacjami które to kancelarie są dobe a które nie. Problem jest taki, że te dobre zaczną byc „rozchwytywane” i się zatkają. Zróbmy więc może dla odmiany ranking kancelarii gdzie wierzyciela ma się w nosie.

    Jurek

    6 wrz 13 at 14:35

  21. Z (niektórymi) komornikami jest jak z (niektórymi) prawnikami. gdy zaczynasz być „stałym klientem” to bardziej się starają. Zresztą, tak jest oczywiście ogólnie, w wielu branżach.

    Próbowałem przed chwilą znaleźć w internecie informację o tym, ilu asesorów może mieć komornik (komornik może upoważnić asesora do egzekucji) ale nie znalazłem; a u komornika już nikt nie odbiera. Tak bowiem myślę sobie, że kancelaria komornicza jak każda firma może rozrastać się gdy spraw jest coraz więcej.

    Co do rankingów, można je fałszować, podając zmyślone informacje.

    admin

    6 wrz 13 at 15:09

  22. Myślę, że każdy praktykujący prawnik (a już zwłaszcza windykator) „ranking” komorników ma. I Pan Grabowski na pewno też ma. I to jest cenne know-how, którym nie ma po co się za darmo dzielić. Praktykujcie, kombinujcie z różnymi, w końcu też znajdziecie kilku swoich. Wbrew pozorom, chętny do współpracy jest nie tylko jeden komornik.

  23. W obecnych czasach, gdy komornicy coraz bardziej zabiegają o zlecenia i niektórzy z nich uciekają się do chyba zabronionej reklamy, może być tak że im więcej spraw zlecasz komornikowi, tym bardziej chce on wykazać się dla Ciebie. Nie mam znowuż tyle spraw, aby mieć kilku komorników opływających w zleceniach ode mnie. Problem z wybranym na całą Polskę komornikiem może być taki, że w sprawie np. o 3-4 tysiące złotych nie będzie emu się chciało jechać / wysyłać asesora z Sosnowca przykładowo do gdańska albo nawet do warszawy aby sprawdzić czy zwłaszcza prywatna osoba ma jakieś ruchomości w domu. Jednak z drugiej strony, jak już nieraz pisałem, zajęcia domowych ruchomości nie przynoszą skutku.

    admin

    7 wrz 13 at 09:23

  24. No cóż, ja mam o tyle łatwo, że większość egzekucji, jakie prowadzę (a na pewno jest tego sporo mniej) to albo Wrocław, albo Warszawa. I wystarcza mi dwóch „znajomych” komorników dla prowadzenia 90% tego, co mam do prowadzenia.

Pozostaw komentarz