Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Zapłacili mi wyrok podając nr konta jak na tacy. A wyrok dalej mam…

komentarzy 26

Tak, zapłacili cały dług, ponad 36.000 złotych a  w tym oprócz kwoty podstawowej także odsetki za zwłokę i koszty procesu. A wyrok dalej mam i świeżutkie (aktualniutkie) ich konto firmowe z którego przelew został dokonany. Wystarczy wniosek egzekucyjny do komornika wysłać jakby nigdy nic. Pani komornik skwapliwie zajęłaby owe ich konto i po kilku dniach nienależne pieniążki miałbym na moim koncie. A ktoś (chyba prawnik) gdzieś na tym blogu pisał, że taki myk ze strony byłego wierzyciela to nie jest żadne przestępstwo i grozi tylko powództwo o zwrot tych pieniędzy jako nienależnych. A później egzekucja komornicza tylko że wiele egzekucji jest bezskutecznych…

Konkludując, nie po raz pierwszy radzę: nie płaćcie dobrowolnie wyroków sądowych tylko dajcie zarobić komornikom. Oni, po wyegzekwowaniu należności, zatrzymują wyrok w aktach sprawy.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

22/08/2013

kategoria: komornik

Komentarze do 'Zapłacili mi wyrok podając nr konta jak na tacy. A wyrok dalej mam…'

Subscribe to comments with RSS

  1. To jest ksiazkowa podstawa do powodztwa przeciwegzekucyjnego.

    Jurek

    23 Sie 13 14:59

  2. Zanim zdążyliby powództwo przeciegzekucyjne wnieść, to ja już dawno miałbym pieniądze na koncie.

    admin

    23 Sie 13 15:11

  3. 8% to dużo za takie „ubezpieczenie z komornikiem”. Tym bardziej, że przed niczym nie chroni, wierzyciel oszust złoży wniosek egzekucyjny o 1 grosz mniejszy i tytuł dostanie z powrotem.

    Lech

    23 Sie 13 16:44

  4. A dłużnik pożyczył by potem taką samą kwotę od swojego wujka, na 70%, wytoczył powództwo o naprawienie szkody i zapłacił byś mu te 170% z odsetkami i kosztami sądowymi.

    No, ja przynajmniej bym tak zrobił 😉

    Jurek

    23 Sie 13 17:12

  5. Lech, na tytule wykonawczym komornik uczyni wówczas adnotację o wyegzekwowanej kwocie. Jeżeli „oszust” złoży do „nowego” komornika wniosek o egzekucję całości, to komornik obejrzy sobie tytuł i wniosku nie uwzględni.

    Jurek, ode mnie by ściągnął ale od wielu osób i firm – nie. Wyrok zasądzający zapłatę a zapłata / wyegzekwowanie kwoty to nie to samo. To nieprzymierzając tak, jakbyś na przykład uzyskał tytuł MBA potencjalnie umożliwiający zostanie prezesem korporacji. Wyrok też coś umożliwia a konkretnie wniesienie wniosku egzekucyjnego do komornika. Jednak dłużnik może już mieć inne konto albo wcale konta nie mieć i działać np. w szarej strefie, mieć majątek nie na siebie…

    admin

    23 Sie 13 17:56

  6. Lech napisał: „8% to dużo za takie „ubezpieczenie z komornikiem”.”

    Tak, to nie mało i gdyby wierzycielem moim była np, TP SA, Zakład energetyczny albo „Wodociągi” to zapłaciłbym dobrowolnie. Jednak gdyby wierzycielem była przysłowiowa „Kogucik i S-ka” to chyba dałbym zarobić komornikowi.

    admin

    23 Sie 13 21:02

  7. To może tak jak z wekslem? Płacę wierzycielowi, a ten mi wydaje tytuł wykonawczy, który skrupulatnie (ale już nie przy nim) drę na kawałki? 🙂 Zawsze ma utrudnioną robotę, bo musiałby wnosić o drugi, a o to nie zawsze łatwo.

    Przemek | Blog o egzekucji

    26 Sie 13 00:03

  8. Trudne, zwłaszcza gdy wierzyciel np. z Gdańska a dłużnik z Rzeszowa. I wymuszałoby to płatności gotówką, raczej, no chyba że natychmiastowe przelewy pomiędzy różnymi bankami są już możliwe, nie wiem.

    admin

    26 Sie 13 02:57

  9. Przeraziłem się jak to zobaczyłem.

    Naprawdę sądzi Pan, że to nie spotkałyby Pana konsekwencje? I, że wierzyciel nic by nie zrobił?

    Mam nadzieję, że nie wszyscy windykatorzy są tak słabo wyedukowani 🙂

    Art 822 k.p.c.
    Art. 822. [Wstrzymanie czynności] Komornik wstrzyma się z dokonaniem czynności, jeżeli przed jej rozpoczęciem dłużnik złoży niebudzący wątpliwości dowód na piśmie, że obowiązku swojego dopełnił albo że wierzyciel udzielił mu zwłoki.

    Potwierdzenie przelewu jest wystarczające, a koszty bezzasadnej egzekucji poniesie wierzyciel.

    prawnik

    26 Sie 13 13:04

  10. Panie prawnik, komornik otrzymawszy wniosek egzekucyjny ode mnie, od razu zajmie dłużnikowi konto. Zanim dłużnik zdąży zareagować, pieniądze te znajdą się na moim koncie. Powtarzam, że to sytuacja hipotetyczna, nie mam zamiaru tak zrobić, ale niejeden chyba już tak zrobił. Następnie wybrał pieniądze z konta i późniejsza egzekucja z wniosku byłego dłużnika była bezskuteczna.

    admin

    26 Sie 13 13:34

  11. @admin – nie tak „od razu”, sam przecież pisałeś, że dłużnik prędzej pieniądze z banku wypłaci, niż mu je bank zablokuje 🙂

    Lech

    26 Sie 13 13:37

  12. Nie spotkałem Kancelarii Komorniczej, która przekazałaby środki w tak błyskawicznym tempie.

    W momencie w którym znajdę zajęcie na koncie już jest po sprawie, bo skontaktuję się z komornikiem. On wstrzyma zajęcie, a nawet jeśli zostanie zrealizowane to zwróci środki do mnie, a do wierzyciela skieruje wezwanie do złożenia wyjaśnień.

    Jeśli nawet tworzymy hipotetyczne scenariusze to trzymajmy się jakichś realiów.

    prawnik

    26 Sie 13 13:38

  13. Lech, tak bywa, ale łebski komornik unika takich sytuacji i ma ściągnięte pieniądze zanim dłużnik ma odpis zajęcia. Np. „moja” pani komornik – Magdalena Mścichowska z Sosnowca wie, jak skutecznie dokonać zajęcia konta.

    prawnik, jakbym nie znał realiów to nie pisałbym o tym. Ostatnio, pieniądze które dłużnik dobrowolnie wpłacił w banku (ale to nie ważne że dobrowolnie) na konto komornicze w czwartek, ja miałem na moim koncie w poniedziałek. Dodajmy jeszcze, że nie każdy dłużnik (zwłaszcza osoba prywatna) codziennie sprawdza konto.

    Poza tym, dla komornika jakiś faks albo e-mail albo telefoniczna informacja nie jest wiążąc, przynajmniej formalnie. Dłużnik musiałby przyjechać albo polecony wysłać. A komornik chce zarobić…

    Bodaj w Krakowie działała kilka lat temu grupa przestępcza która preparowała tytuły wykonawcze przeciwko dużym firmom i kierowała wnioski egzekucyjne do komorników. Komornicy ściągali pieniądze i przekazywali przestępcom zanim firmy rzekomo dłużne zareagowały skutecznie. No, tu trochę inna sytuacja, bo firmy mogły tylko twierdzić, że nie maja takiego wierzyciela a nie że roszczenie spłaciły.

    admin

    26 Sie 13 13:57

  14. A jak sprawdzę w którym banku komornik ma konto i założę w tym samym banku i podam je we wniosku, to pieniądze od komornika w momencie wysłania przez niego przelewu. Co więcej, jeśli dłużnik ma konto na przykład w Banku BPH, to mogę sobie znaleźć komornika który też ma konto w tym banku. Bank wysyła przelew, komornik ma go w sekundę. Komornik wysyła przelew, ja go mam w sekundę, na moim koncie w Banku BPH.

    admin

    26 Sie 13 14:08

  15. „a nawet jeśli zostanie zrealizowane to zwróci środki do mnie”

    Nawet jeśli zdążysz, to nie sądzę aby Ci je zwrócił dopóki sprawa nie zostanie ostatecznie wyjaśniona.

    admin

    26 Sie 13 14:20

  16. Och, Pani Magdalena Mścichowska? Hmm, to będzie chyba Pani aplikant, względnie asesor 😉
    Studiowałem z Tą Panią.

    Drogi autorze wysłany mailem dokument bankowy to za mało dla komornika? Proszę, nie róbmy z tego blogu pośmiewiska.

    Oj, osoba prywatna to w ogóle, a co jeśli zajęcie nie przekracza kwoty wolnej od zajęcia?

    Tworzenie fantastycznych scenariuszy o błyskawicznych zajęciach i jeszcze bardziej błyskawicznym księgowaniu środków to mit.

    Ostateczne wyjaśnienie sprawy też nie byłoby trudne. Może windykatorowi wydaje się, że jest sprytny, ale czasem może mieć jednak pecha i trafić na sprytniejszego 😉

    prawnik

    26 Sie 13 14:34

  17. Och, poprawiam się. Pani Mścichowska jest już pełnoprawnym komornikiem – niezmiernie mnie to dziwi, skoro w 2011 roku kończyła studia prawnicze. Ale może to tylko zbieg nazwisk i miejsc 😉

    prawnik

    26 Sie 13 14:36

  18. Ja napisałem, jak jest. A co do przelewu mailem w pdf, to owszem jest wiarygodny ale do tego wypadałoby wniosek załączyć. Zresztą to nie ważne, jak napisałem, szybkie realizacje zajęcia bywają.

    „Oj, osoba prywatna to w ogóle, a co jeśli zajęcie nie przekracza kwoty wolnej od zajęcia?” No to nie zajmie a jak przekracza, to zajmie. Tyle.

    „Ostateczne wyjaśnienie sprawy też nie byłoby trudne.” Nie jest trudne a ja napisałem prawniku tylko tyle, że według mnie nie zwróci komornik pieniędzy przed ostatecznym wyjaśnieniem sprawy.

    Co do pani Mścichowskiej, to po prostu komornik który skutecznie realizuje zajęcia i z tego co wiem, działa zgodnie z prawem. Komornik nie ma obowiązku przetrzymywać przelewu u na swoim koncie w oczekiwaniu na ewentualny protest dłużnika. Niektórzy księgują błyskawicznie, jak w przypadku podanym przeze mnie a inni może nie tak szybko ale jak wypadnie. Słyszałem, że maksymalny czas to cztery dni, to info od pracownika kancelarii komorniczej. Ja sam jako windykator czasem przesyłam klientom pieniądze w tym samym dniu co otrzymałem.

    admin

    26 Sie 13 14:54

  19. Nie, nie napisał Pan jak jest.

    Błyskawiczne przelewy od Komornika do wierzyciela nie mają racji bytu. 3 dni to w zasadzie najmniej.

    A w tym czasie jest czas na wykazanie, że się dopełniło obowiązku.

    Scenariusz z wpisu na blogu fajny, ale mało realny. Nie ma co dłużników straszyć bzdetami.

    prawnik

    26 Sie 13 14:59

  20. A pęd komorników do szybkich przelewów może wynikać może właśnie z obawy o ewentualności o których piszemy tu…

    admin

    26 Sie 13 14:59

  21. „Nie, nie napisał Pan jak jest.”

    Napisałem. W czwartek po południu dłużnik wysyła przez bank pieniądze do komornika a ja mam je w poniedziałek. Wiem o tym, bo dzwoniła dłużniczka do mnie pytając co to za zajęcie, bo mnie jako wierzyciela nie kojarzy (nabyłem wierzytelność a ona chyba ani wezwania do zapłaty ani nakazu zapłaty nie podjęła). I powiedziała, że zaraz zrobi przelew tylko czeka aż asesor komorniczy poda jej dokładna kwotę na ów dzień.

    To nie jedyny przypadek tak szybkiego przekazania pieniędzy przez komornika.

    admin

    26 Sie 13 15:04

  22. No a w piątek komornik ma na biurku potwierdzenie przelewu.

    Jak już sobie fantazjujemy to na całego 😉

    prawnik

    26 Sie 13 15:07

  23. Na jakim biuru? Przelew zrealizowany w czwartek jakimś tam elixirem i na drugi dzień komornik ma tenże na koncie – widzi w internecie. Dokonuje przelewu na moje konto i ja mam w poniedziałek czyli następnego roboczego dnia.

    admin

    26 Sie 13 15:10

  24. „Pani Mścichowska jest już pełnoprawnym komornikiem – niezmiernie mnie to dziwi, skoro w 2011 roku kończyła studia prawnicze. Ale może to tylko zbieg nazwisk i miejsc ;)”

    W 2011 roku otworzyła w Sosnowcu kancelarię komorniczą wiec zważywszy na to, że aplikacja komornicza trwa 2 lata, to chyba pisze Pan o kimś innym. Pani Mścichowska ma sosnowiecki NIP tj. rozpoczynający się od 644 a Mścichowska o której Pan pisze to ta z Gliwic może?

    admin

    26 Sie 13 16:52

  25. W piątek na swoim biurku komornik ma potwierdzenie przelewu, który został wcześniej wykonany. W związku z tym komornik wstrzymuje przekazanie Panu środków i wzywa do wyjaśnień!

    Skoro możemy założyć gibkiego komornika to czemu nei gibkiego dłużnika?

    Po co mnożyć absurdy w internecie?

    Istotnie – Pani Mścichowska o której ja myślę to ta z Gliwic, choć mają na uwadze moją sympatię do niej mógłbym przysiąc, że pochodzi z Sosnowca 🙂

    prawnik

    26 Sie 13 22:08

  26. Chodzi o to, jak już pisałem, że dłużnik nie zdąży zareagować zanim komornik przeleje pieniądze wierzycielowi. Nie każdy sprawdza codziennie konto, nie każdy ma codziennie dostęp do konta, np. właściciel firmy budowlanej jest w terenie, nie każdy w mig zorientuje się, że zajęcie dotyczy spłaconego długu (zwłaszcza w dużych firmach). Nie trzeba daleko szukać, bo pani której przykład podałem wcześniej zareagowała na zajęcie po … paru miesiącach. Była za granicą, konta jak widać nie sprawdzała.

    Pan zakłada, że każdy siedzi przy komputerze i tylko czeka na zajęcie spłaconego długu aby natychmiast zareagować. Tak oczywiście nie jest.

    admin

    27 Sie 13 06:30

Skomentuj