Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

ZK dziewczyna syna

komentarze 2

Dzisiaj odpowiedziałem pewnej mamie która wspomagała finansowo dziewczynę syna.

Piszę do Państwa z nadzieją, że będzie ci Państwo mogli pomóc.
W zeszłym roku spłaciłam zadłużenie za byłą dziewczynę mojego syna, opłaciłam również adwokata działającego w jej imieniu, doładowywałam kartę telefoniczną, wpłacam na osobiste konto w ZK,po opuszczeniu przez nią ZK opłaciłam prywatną wizytę dentysty oraz kupiłam bilet na wyjazd do Holandii. Obiecała że zwróci wszystkie poniesione koszty, niestety jak trzeba była się rozliczyć, zerwała z moim synem, zerwała wszystkie możliwe kontakty z nami i z nim. Ta dziewczyna nie ma zameldowania w Polsce, aktualnie przebywa w Holandii.
Mam potwierdzenia przelewów z mojego konta gdzie w tytule zawsze jest jej nazwisko, mail w którym pisze że zwróci wszystkie koszty, mam również nr tel. do jej matki i brata.
Ogólna kwota jaką powinna nam oddać to 3 000 Euro, niestety nie mam na wszystko pokwitowań. Potwierdzenie mam na ok. 8 500 PLN + odsetki za zwłokę.
Proszę o informację czy przyjmiecie ode mnie takie zlecenie.
Rozumiem, że jest to dość złożona sprawa dlatego skłonna jestem przekazać całą odzyskaną kwotę na rzecz prowizji dla Państwa.
Proszę o odpowiedź, w razie pytań jest do Państwa dyspozycji.

My tej sprawy nie przyjęlibyśmy. Jest to raczej sprawa dla kancelarii prawnej / adwokackiej, przy czym w mailu od niej (być może sąd dopuściłby dowód w postaci maila) powinna być wyszczególniona kwota jaką zobowiązuje się zwrócić. Jak chodzi o przelewy na konto, to powinny być dokonywane z tytułem który jasno stanowiłby iż jest to pożyczka, aby móc dochodzić zwrotu tych pieniędzy z dużym prawdopodobieństwem tego, iż sąd uwzględni powództwo. Z drugiej strony, zważywszy sytuację, nawet zasądzona należność w tej sprawie może być nie do odzyskania, zważywszy na osobę dłużniczki oraz przebywanie za granicą i możliwe że brak legalnych dochodów.

31/07/2013

kategoria: windykacja

Komentarze do 'ZK dziewczyna syna'

Subscribe to comments with RSS

  1. Witam. Mam pytanie dotyczace zaleglych alimentow.
    Otoz mam wyrok sadowy z 1997 roku o alimenty na maloletnia corke w wysokosci 300 zlotych.
    Od tamtego czasu na dzien dzisiejszy dostalam moze razem przez 16 lat kolo 1000 zlotych.
    Wyrok sadowy lezy od asamego poczatku u komornika . Ten tlumaczy,ze nie ma z czego sciagnac. Wiem,ze dluznik ma nowa rodzine wiec z czegos sie utrzymuja.Zastanawiam sie po co wogole Sady zasadzaja alimenty jak wiekszosc jest nieskuteczna do sciagniecia. Ojciec dziecka smieje sie mi w oczy i ma gdzies placenie.Jest pozbawiony praw do corki.Dziecka nie widzial od tych 16 lat. Nigdy nie zadzwonil i nie spytal czy wogole dziecko zyje i czy czegos jej nie potrzeba.Mam od komornika papier,ze zalega mi juz 58 tysiecy zlotych. Co robic by odzyskac te pieniadze. Czy nie ma na takich drani sposobu by wyegzekwowac to co na wyroku? Dodam,ze corka jest juz pelnoletnia ale sie uczy. Zostalo jej jeszcze 4 lata.

    Eliza

    15 Sie 13 22:32

  2. Niestety, jeżeli dłużnik nie ma legalnych dochodów, innych wierzytelności, majątku ruchomego i nieruchomości, to komornik nie jest w stanie ściągnąć należności. Być może dłużnik pracuje na czarno i dobrze zarabia, ale jak komornik ma zając takie wynagrodzenie? Nie ma szans.

    Można stosować niekonwencjonalne metody windykacji ale trzeba uważać, żeby sobie kłopotów przez to nie narobić.

    Może też Pani zgłosić w Prokuraturze przestępstw – uporczywe uchylanie się do płacenia alimentów. Skutek może być żaden ale nie zaszkodzi spróbować, bo to nic nie kosztuje.

    admin

    16 Sie 13 09:28

Skomentuj