Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„Dzwonię z sądu, bo chcę wysłać wezwanie. Może Pan podać swój domowy adres?”

skomentuj

Tak przed chwilą było. Zadzwoniła pani z sądu (nieważne którego), bo jestem świadkiem (mimo woli) w sprawie karnej i chce mi wysłać wezwanie. jednak ma tylko adres firmowy więc poprosiła mnie o podanie domowego. No, podałem, ale przecież mógłbym odmówić. Co prawda sypnęła jakąś tam sygnaturą sprawy karnej ale skąd ja mam mieć pewność, że ona z sądu dzwoni a nie od jakiegoś wroga mojego?

Kto jak kto, ale sąd nie powinien tak działać, bo to nie przysparza szacunku a przeciwnie. Od sądu oczekujemy przestrzegania prawa i znajomości procedur też. Przypomniała mi się scena z filmu „Miś” na lotnisku, w której któryś z bohaterów pyta, czy danym samolotem leciała konkretna osoba – podaje imię i nazwisko. Pani z obsługi mówi, że nie wolno im udzielać takich informacji ale za chwile dodaje uprzejmie „ale tak, leciał”. Czy tak jest też w tym sądzie, gdy ktoś nieuprawniony zapyta o coś? Nie można wykluczyć, że tak…

Pamiętam tę sprawę, z fałszywym potwierdzeniem przelewu z konta firmowego (przy okazji, dobre konta firmowe są tutaj). Sąd hen, daleko, daleko. Gdy otrzymam wezwanie, to złożę wniosek o przesłuchanie mnie w drodze pomocy prawnej w Sądzie Rejonowym w Sosnowcu.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

16/07/2013

kategoria: dane osobowe

Skomentuj