Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Windykacyjny rekonesans policyjny

skomentuj

Takie zapytanie w sprawie windykacji:

Chciałbym zapytać o możliwości windykacji należności w takiej sprawie: W listopadzie 2011 roku zleciłem warsztatowi naprawę blacharsko-lakierniczą, wycenioną na ok. 4-5 tys. zł. Po daniu zaliczek na sumę ok. 3-4 tys. pln (w sumie) przy samochodzie nie zostało zrobione nic, warsztat „zniknął” tj figuruje dalej w rejestrze, posiadam kontakt do tego człowieka, ale podobno przebywa on za granicą. zaliczki były kwitowane na formularzu zdawczo-odbiorczym z pieczątką firmy i podpisem. Teraz naprawa nie zostanie wykonana, a ja nie mogę doprosić się zwrotu pieniędzy (bo wielu obietnicach). Czy taka sprawa nadaje się na windykację? Dodam, że firma jest zarejestrowana prawdopodobnie na żonę lub siostrę tego człowieka.

Zatem należałoby prowadzić windykacje przeciwko żonie albo siostrze tego człowieka ale trzeba by wykazać, że on miał pełnomocnictwo od właścicielki firmy – że działał w imieniu jej firmy. Jeżeli właścicielka firmy wyprze się twierdząc, że nie upoważniała go do zawierania umów w jej imieniu, a my nie będziemy w stanie wykazać że jest przeciwnie, to nie będziemy mogli prowadzić sprawy a jego za granica nie będziemy poszukiwać. W ramach czynności powiedzmy że sondażowych, mógłby Pan najpierw zgłosić na policji / w prokuraturze wyłudzenie. Przynajmniej ustaliłby Pan może w ten sposób jakieś istotne fakty, może ktoś z nich zobowiązałby się w protokole przesłuchania do spłaty i na podstawie tego moglibyśmy prowadzić windykację.

13/05/2013

kategoria: policja

Skomentuj