Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

(Nie)doręczenie listu poleconego (adres prawidłowy)

1 komentarz

Przez jakiś czas roznosił u nas pocztę nierzetelny listonosz. Po jakimś czasie wydało się, że wcale nie awizował przesyłek. Na poczcie dowiedziałem się (gdy klienci zaczęli wydzwaniać, dlaczego umowy wysłane przez nich wracają jako dwukrotnie bezskutecznie awizowane) , że to był ktoś „na zastępstwie”. Od tego czasu lekceważę awiza i chodzę pytać na pocztę” Czy jest coś dla Grabowski Inkasso?”.

Niestety, wspomniany wałkoń – doręczyciel zaprzepaścił między innymi ważną przesyłkę a to mogło mnie sporo kosztować (przegranie procesu o zapłatę). Skończyło się niemal bezboleśnie, musiałem tylko zwrócić połowę wpisu sądowego (w ramach zawartej ugody) klientowi który bezpodstawnie mnie pozwał. Jednak gdybym otrzymał tę przesyłkę, to przegrałby z kretesem. Prawnik nasz utwierdził mnie w przekonaniu, że skończyło się to dobrze, decyzja o pójściu na ugodę (zapłata – zwrot powodowi tylko połowy wpisu sądowego):

Zgodnie z Wyrokiem Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 17 marca 2010 r. II CSK 454/2009, już sam dowód nadania przesyłki rejestrowanej (bez dowodu doręczenia) stanowi uprawdopodobnienie doręczenia jej adresatowi, który może to domniemanie obalić, wykazując, że nie miał możliwości zapoznania się z jej treścią.

W uzasadnieniu tego wyroku możemy przeczytać:

„W ocenie Sądu Najwyższego w obecnym składzie, trafne jest stanowisko, że dowód nadania przesyłki rejestrowanej nie zawsze wystarcza do udowodnienia jej doręczenia, jednak także samo zaprzeczenie faktowi doręczenia nie wystarcza do obalenia tego dowodu. W ocenie Sądu Najwyższego w obecnym składzie, trafne jest stanowisko, że dowód nadania przesyłki rejestrowanej nie zawsze wystarcza do udowodnienia jej doręczenia, jednak także samozaprzeczenie faktowi doręczenia nie wystarcza do obalenia tego dowodu.”

oraz dalej:

„Z rozporządzenia wynika także, że jest możliwe uzyskanie potwierdzenia odbioru przesyłki rejestrowanej, jednak wyłącznie na pisemne żądanie nadawcy (§ 10 ust. 1). Brak takiego potwierdzenia nie oznacza jednak, że przesyłka nie została doręczona, przesyłka rejestrowana bowiem, nieodebrana w terminie odbioru, zwracana jest nadawcy, co wynika z § 38 ust. 5. Jeżeli zatem nadawca przesyłki rejestrowanej uiścił opłatę, otrzymał potwierdzenie nadania, a operator nie zwrócił mu tej przesyłki, można domniemywać, że została doręczona adresatowi. W związku z tym należy uznać, że dowód nadania przesyłki rejestrowanej stanowi domniemanie doręczenia jej adresatowi, który może je obalić, wykazując, że nie miał możliwości zapoznania się z jej treścią. Należy zwrócić uwagę, że regułą jest, iż przesyłki pocztowe, zwłaszcza rejestrowane, są doręczane. Brak doręczenia zwykle powodują szczególne okoliczności, np. niedostatki w obsłudze pocztowej, błędne zaadresowanie przesyłki, znana nadawcy nieobecność adresata w miejscu zamieszkania itp. Wykazanie istnienia takich okoliczności wystarczy do podważenia wiarygodności omawianego dowodu prima facie.”

Tym samym musielibyśmy wykazać, że zaistniały ww. „szczególne okoliczności”. Same Pana zeznania mogłyby nie wystarczyć, jako, że będąc stroną w sprawie jest Pan zainteresowany korzystnym rozstrzygnięciem. Nie wiemy jak ewentualnie zeznawaliby pracownicy placówki, o których Pan wspominał. Bardzo możliwe, że twierdziliby, że nic nie pamiętają, albo jedynie sprawdzili w rejestrze, że awiza były, nie zostały odebrane i tyle. Znam taką sytuację z autopsji – zdarzyło mi się kiedyś zamieszkiwać w miejscu, gdzie listonosz wrzucając awizo np. 5 marca wpisywał datę 1 marca, albo od razu wrzucał „zawiadomienie powtórne”, co było oczywistą nieprawdą, ponieważ skrzynkę sprawdzałem codziennie. Interwencje na poczcie nie przynosiły żadnych rezultatów, na szczęście dość szybko zmieniłem miejsce zamieszkania.

Myślę więc, że i tak udało się „utargować” całkiem sporo 😉

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

16/04/2013

kategoria: poczta

1 komentarz do '(Nie)doręczenie listu poleconego (adres prawidłowy)'

Subscribe to comments with RSS

  1. Tak, tak, listonosz ma większą władzę w procesie od sędziego 🙂

    Lech | blog o wekslach

    17 Kwi 13 09:23

Skomentuj