Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Upublicznianie specyfiki – tytułu zadłużenia

skomentuj

Już kilkakrotnie dłużnicy (bądź ich pełnomocnicy) straszyli mnie sądem za to, że upubliczniając dług, podaję specyfikę długu oraz opisuję a raczej przepisuję treść informacji od komornika o dokonanych, bezskutecznych czynnościach oraz ustaleniach w zakresie braku majątku dłużnika. Niektórzy z dłużników mają obiekcje w ogóle co do samego upubliczniania ich danych, ale nad tym w ogóle szkoda czasu rozwodzić się.

Dlaczego, w miarę wiedzy mojej, podaję we wpisach o dłużnikach w internecie oraz na ścianach budynków, na przystankach i na drzewach 🙂 informacje nie tylko o dłużnikach, kwocie długu, dokumencie potwierdzającym dług ale i to o czym wyżej? Oczywiście, że także po to, aby tym bardziej dłużnika skompromitować i zmobilizować do spłaty zadłużenia. Jest to jednak efekt wtórny. Formalnie informacje te podawane są dla potencjalnego nabywcy wierzytelności. Jeżeli napiszę, że egzekucja komornicza była bezskuteczna, bo dłużnik nie pracuje, nie ma samochodu, nieruchomości, wierzytelności z tytułu nadpłaty podatku ani kont bankowych, to niejeden potencjalny nabywca zrezygnuje a zadzwonią tylko tacy sztukmistrze 😉 którym to nie przeszkadza. Jeżeli napiszę, że jest to dług z tytułu pożyczki (łatwe pożyczki są tutaj) a nie na przykład z tytułu niezwróconej zaliczki pobranej na sprowadzenie samochodu, to też taka informacja może mieć dla nabywcy znaczenie. Jakie? No na przykład według mnie w tym drugim przypadku istnieje większe prawdopodobieństwo egzekucji w postępowaniu karnym, poprzez udowodnienie wyłudzenia. Jeżeli zaś napisze, że jest to dług z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej, to nabywca wierzytelności może starać się załatwić sprawę kompensatą. Jak widzicie więc Drodzy (czasem bardzo drodzy) Dłużnicy, nie jestem świnia 😉 tylko chce mieć spokój, żeby co chwila nie dzwonił ktoś z pytaniem, „za co jest ten dług Kowalskiego”.

26/02/2013

kategoria: upublicznianie

Skomentuj