Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Wezwanie do zwolnienia spod egzekucji

skomentuj

Komornicze postępowania egzekucyjne częstokroć stają się bezskuteczne z powodu ujawnienia w trakcie postępowania praw osób trzecich do zajętych ruchomości a ściślej zgłoszenia przez osoby trzecie tych praw. To, nawiasem mówiąc, jedna z tych przyczyn, dla których skuteczne odzyskiwanie długów jest generalnie zajęciem niełatwym. W praktyce wygląda to w ten sposób, że zostają zajęte na wniosek wierzyciela ruchomości dłużnika jak np. towary w siedzibie firmy lub samochód, które to ruchomości, jak się następnie okazuje (rzekomo) nie należą do dłużnika, lub należą tylko częściowo. Dłużnik informuje więc komornika, że są one przedmiotem przewłaszczenia np. na rzecz banku jako zabezpieczenie kredytu i przedstawia umowę przewłaszczenia rzeczy. Następnie dłużnik informuje o tym bank, który wzywa wierzyciela, o ile komornik ostatecznie zajął te ruchomości, do ich zwolnienia, pod rygorem wytoczenia powództwa przeciwegzekucyjnego, którego koszty poniesie finalnie wierzyciel, rzecz jasna. I rzeczywiście, art. 841. § 1 kpc stanowi, że „Osoba trzecia może w drodze powództwa żądać zwolnienia zajętego przedmiotu od egzekucji, jeżeli skierowanie do niego egzekucji narusza jej prawa.” Warto jednak pamiętać o tym, że zgodnie z art. 841. § 3 kpc „Powództwo można wnieść w terminie miesiąca od dnia dowiedzenia się o naruszeniu prawa, chyba że inny termin jest przewidziany w przepisach odrębnych.” Jest to termin zawity i jeżeli osoba trzecia nie dotrzyma tego terminu, straci możliwość obrony swego prawa do własności tym bardziej, że sąd w tym wypadku z urzędu bierze pod uwagę przekroczenie terminu zawitego.



Przewłaszczenie może być częściowe lub całkowite. Czyli samochód może być np. w 99% przewłaszczony na rzecz banku, a w 1% pozostawać własnością dłużnika, co skutecznie zniechęca do egzekucji z takiego samochodu. Z kolei przewłaszczenie towarów może być przewłaszczeniem rzeczy oznaczonych co do gatunku i tu, uwaga, wierzycielu. Umowy przewłaszczenia rzeczy oznaczonych co do gatunku konstruowane bywają tak, że dłużnik ma prawo sprzedawać rzeczy będące przedmiotem przewłaszczenia, pod warunkiem zastępowania ich takimi samymi co do ilości, wartości, jakości i rodzaju. W praktyce często okazuje się tak, ze dłużnik ma kłopoty z zastąpieniem sprzedanych rzeczy takimi samymi i okazuje się, że towary na stanie wcale nie są własnością banku, albowiem są to rzeczy o zupełnie innych wartościach, jakości, ilości oraz rodzaju i jak najbardziej można prowadzić do nich egzekucję. Nie należy więc przestraszyć się wezwania do zwolnienia tych rzeczy i zwalniać je w panice, tylko zażyczyć sobie umowę przewłaszczenia wraz z wykazem rzeczy a następnie porównać z tymi w protokole zajęcia komorniczego. Pamiętajmy jednakże i o tym, że w przypadku wniesionego w terminie zawitym i prawidłowo uzasadnionego przez powoda powództwa przeciwegzekucyjnego, możemy mieć poważny problem i to nie tylko związany z koniecznością zwrotu kosztów procesowych poniesionych przez powoda. Albowiem jak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 października 2007 roku (IV CSK 271/2007): „Właściciel przedmiotu zajętego przez komornika z tej racji, że był u dłużnika, może się domagać wyłączenia go spod egzekucji w każdym stadium postępowania. Jeśli komornik sprzeda zajęty przedmiot, właściciel może zażądać uzyskanych za niego pieniędzy” Wydaje się, że jednak do tej pory nie wszyscy wiedzą o miesięcznym terminie zawitym do wniesienia powództwa przeciwegzekucyjnego; przepis art. 841 §3 został wprowadzony do kodeksu postępowania cywilnego ustawą z dnia 02 lipca 2004 roku a wszedł w życie dopiero z dniem 05 lutego 2005 r. Już kilkakrotnie doprowadziłem do spieniężenia środków trwałych które dłużnik wziął w leasing i nie były jego własnością, lecz banku. Bank nie wystąpił na czas z powództwem przeciwegzekucyjnym. Wcześniej przepisy w ogóle nie precyzowały żadnego terminu na wytoczenie powództwa przeciwegzekucyjnego.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 1 Ocena średnia: 5]

17/02/2013

Skomentuj