Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Ugoda pozasądowa, nakaz zapłaty i „odwoływanie się od wszystkiego”

skomentuj

Taki mail: Bardzo proszę o podanie przybliżonych kosztów ewentualnej windykacji. Kwota wierzytelności 3000 zł, dłużnik to spółka z o.o. : … sp. z o.o ul. …, Jelenia Góra. Rachunek za usługę miał być uregulowany do 21 lipca 2011 r. Po bezskutecznym wezwaniu do zapłaty podpisałam ze spółka ugodę  przedłużającą termin płatności do 30 listopada 2011 r. Również nie zapłacili. Oddałam w styczniu 2012 r. sprawę do Sądu – ciągnie się do tej pory, bo spółka odwołuje się od wszystkiego. We wrześniu 2012 r. uzyskałam korzystny dla mnie wyrok, ale spółka złożyła apelację. Obecnie Sąd sprawdza, czy apelacja została opłacona. Spółka nadal prowadzi działalność, jest aktualny wpis w KRS. Nie wiem, czy ma jakiś majątek, auto mają podobno w leasingu. Podejrzewam, że apelacja zostanie odrzucona i uzyskam prawomocny wyrok. Wydaje mi się również, że jeśli oddam do komornika, to będzie to trwało, a komornik i tak nic nie uzyska. Moje pytanie brzmi – czy da się ten dług odzyskać i jak by to wyglądało od strony organizacyjnej i finansowej.

Jestem generalnie przeciwnikiem zawierania pozasądowych ugód, bo zazwyczaj dłużnicy nie wywiązują się z postanowień w nich zawartych. Wyjątkami są sytuacje gdy dłużnik prosi o niezbyt odległe przesunięcie terminu płatności tudzież chce płacić w ratach (w ugodzie zastrzegamy, że brak zapłaty chociaż jednej raty czyni całą należność wymagalną) i (jednocześnie) wierzytelność jest niezbyt „mocno” udokumentowana. Mając dodatkowo ugodę, można bowiem uzyskać nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym i nawet jeżeli dłużnik odwoła się czyli gdy wniesie zarzuty, można taki nieprawomocny nakaz zapłaty złożyć u komornika z wnioskiem o zabezpieczenie roszczenia na majątku dłużnika. Można przykładowo zablokować mu na koncie firmowym pieniądze.

No a Ty jaki użytek zrobiłeś z ugody? Żaden. Uzyskałeś nakaz zapłaty zapewne w postępowaniu upominawczym i dlatego dłużnik odwołuje się. gdybyś miał „nakazówkę”, to mógłbyś zrobić jak wyżej i jest dość prawdopodobne, że dłużnik nie odwoływałby się.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

22/01/2013

Skomentuj