Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Zaliczka dla zadłużonej osoby

skomentuj

Taki mail: Witam serdecznie, piszemy do Państwa firmy, ponieważ spotkała nas przykra sytuacja. Myśleliśmy o tym aby pójść do Sądu, ale biorą pod uwagę , że jestem pracownikiem Sądu i wiem, że może to trochę potrwać, zwracamy się do Państwa o pomoc. Mieszkamy w Zielonej Górze i około 3- ch miesięcy wstecz dowiedzieliśmy się, że Pani … mieszkająca w bloku obok naszego chce sprzedać mieszkanie. Jesteśmy młodym małżeństwem szukającym mieszkania, więc skontaktowaliśmy się z nią. Podpisaliśmy umowę przedwstępną i zaczęliśmy się starać o kredyt mieszkaniowy. Pani … jest (bądź była) osobą zadłużoną w kilku bankach, spółdzielni mieszkaniowej na duże sumy, jak również wśród ludzi, znajomych, wiec zależało jej na czasie. Poinformowaliśmy ją , że może to troszkę potrwać, gdyż był krach na giełdach i wszyscy mieli problem z otrzymaniem kredytu. Jakiś tydzień później musieliśmy spisać nową umowę, gdyż Pani …. prosiła o pieniądze dla sąsiadki, której jest winna oraz pieniądze na ratę i odsetki w banku, bo w przeciwnym razie zabiorą jej mieszkanie. Pani … nachodziła nas pisała, że jak nie załatwimy tego kredytu to się powiesi, zaczęliśmy się stresować więc powiedzieliśmy, że jeśli chce się wycofać to jak najbardziej, z tym , że na warunkach umowy (czyli musiałaby nam zwrócić dwukrotność otrzymanej zaliczki).

Godziliśmy się na wszystko z myślą o mieszkaniu. Jednak w okolicach grudnia dowiedzieliśmy się od sąsiadów, że Pani … sprzedała to mieszkanie innym ludziom, więc próbowaliśmy się z nią skontaktować, jednak jak zawsze unikała nas i nie odbierała telefonów. Udało nam się zastać ją na spacerze i zapytaliśmy wprost czy sprzedaje mieszkanie, odpowiedziała absolutnie nie , dała dopiero ogłoszenie do Internetu ale jeśli ktoś się zgłosi najpierw poinformuje nas. Wiedząc, że w banku troszkę się przedłuża zaproponowaliśmy, że weźmiemy kredyt gotówkowy spłacimy najważniejsze długi i dopóki nie dostaniemy kredytu będziemy wynajmować mieszkanie i płacić czynsz, aby odsetki nie rosły. Pani … powiedziała, że możemy o tym pomyśleć i jutro do nas przyjedzie, oczywiście nie przyjechała. 2 dni później już nowi lokatorzy wnosili rzeczy. Długo zajęło nam aby spotkać się z Panią Danutą, która przyznała się, że sprzedała mieszkanie i oczywiście odda nam pieniądze zgodnie z umową, ale jeszcze nie ma przelewu. Przelew oczywiście już miała, bo rozmawialiśmy z nowymi lokatorami. Poprosiła jakiś czas temu o numer konta męża, jednak pieniędzy nadal nie ma, a jak wcześniej wspomniałam, jest osobą znaną z oszustwa. Wcześniej naiwnie wierzyliśmy, że jest osobą uczciwą, ponieważ ma małego synka i była tak przerażona sytuacją, że potrafiła się rozpłakać na zawołanie, widać pozory mylą. Tłumaczyłam jej również, że my tez jesteśmy w ciężkiej sytuacji, ja jestem w ciąży i jesteśmy zadłużeni, ponieważ pieniądze, które dawaliśmy Państwu … były pożyczone od znajomych, którzy niestety bardzo się niecierpliwią. Prosimy o informacje jaka jest szansa odzyskać te pieniądze, po ostatniej rozmowie z Panią … twierdziła, że jeszcze nie robiła przelewów, a z innych źródeł wiemy, że już wydała pieniądze (mieszkanie sprzedała za ok. 120-130 tysięcy). Chciałam jeszcze wspomnieć, że sprzedając podpisała u notariusza dokument, iż nie brała od nikogo pieniędzy na poczet tego mieszkania. Czekamy na wiadomość.

W jakim charakterze pracuje Pani w sądzie? Jeżeli jest Pani przynajmniej protokolantką (i ma styczność ze sprawami), to powinna być Pani bardziej ostrożna. praktyka pokazuje, że często im kto więcej płacze i drze szaty na sobie, tym większa kanalia. Nigdy nie wręczyłbym (bez zabezpieczenia) zaliczki osobie o której wiem, że jest zadłużona po uszy, a Pani to wiedziała a poza tym pisze Pani o niej, że ” jest osobą znaną z oszustwa”. W aktualnym stanie rzeczy może nie mieć żadnego znaczenia jak długo trwałoby uzyskanie w sądzie prawomocnego nakazu zapłaty (wyroku), bo dłużniczka może nie mieć żadnych oficjalnych dochodów podlegających egzekucji ani żadnego składnika majątku. Można by zgłosić wyłudzenie na policji, nic to Państwa nie będzie kosztować ale wcale nie zdziwiłbym się, jeśli prokuratura umorzyłaby postępowanie albo nawet odmówiła wszczęcia tegoż.

21/01/2013

kategoria: zaliczka

Skomentuj