Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„bo po co umowa skoro się znamy”

skomentuj

Taki mail: Pisze w pewnej sprawie otoz posiadam firme budowlana jakies 2 miesiace temu wykonywalem ze swoimi pracownikami uslugi budowlane na terenie mej miejscowosci oczywiscie z klientem sie dobrze znamy gdyz mieszkamy w nieduzej miejscowosci okolo 3 tys mieszkancow i jak to w naszych okolicach bywa wszystko jest dogadywane ustnie bo po co umowa skoro sie znamy.

Wykonywalismy prace zwiazane z elewacja to jest wtopienie siatki zagruntowanie oraz polozenie struktury na 180m2 w miedzy czasie klient rowniez zlecil nam polozenie plytek elewacyjnych na tym samym budynku prawie 55m2 dodatkowo zerwanie opierzenia na tarasie i wyłożenie cegly klinkierowej typu rolka i podrownanie kominow. Wycena podlegala następująco struktura na gotowo 180mx16zł= 2880 zł plytki elewacyjne dogadalismy sie oczywiscie wszyscy pracownicy byli przy tym na 65zł/m2 52mx65zł= 3380 zł zerwanie opierzenia wymurowanie rolki wraz z rownaniem kominow 1400zł co razem nam daje 7760 zł Klient nam tej kwoty nie wyplacil do dzis bo podczas kladzenia struktury od szczytu nawet po zabezpieczeniu przed deszczem troche zacieklo i powiedzial ze jak poprawimy szczyt na swoj koszt to dopiero nam wyplaci. Dobralismy farbe pod strukture komputerowo pomalowalismy i do dzis ani grosza nie zaplacil mam zdjecia z wykonywanych robot sa świadkowie pracownicy itp prosze o kontakt w tej sprawie

Dłużnik może skutecznie kwestionować przede wszystkim zakres oraz cenę robót, twierdząc że uzgodniony zakres prac był mniejszy niż Pan uważa i że uzgodniliście niższą cenę niż Pan twierdzi. Świadkowie w osobach Pana pracowników mogą w ocenie sądu nie być wiarygodnymi jako zależni od Pana.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

18/01/2013

kategoria: umowy

Skomentuj