Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Seksualna pozwana

1 komentarz

Nieuwzględnione przez sąd zarzuty pozwanej od nakazu zapłaty. Pozwana zarzuca a to sfałszowanie umowy a to znów że pożyczkobiorca domagał się usług seksualnych zamiast spłaty pożyczki.

Uzasadnienie wyroku:

Powód R.G. wystąpił z powództwem przeciwko I.C. domagając się zasądzenia nakazem zapłaty kwoty 2.750 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 26.08.2007 r. do dnia zapłaty, oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. W razie wniesienia przez pozwaną zarzutów domagał się nadto nadania wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności. Uzasadniając pozew wskazał, iż prawo do mszczenia uzyskał w wyniku umowy przelewu powierniczego, roszczenie stwierdzone jest umową pożyczki. Powód wezwał pozwaną do zapłaty należności, czego ta nie uczyniła. Przed przejęciem przez powoda praw do wierzytelności pozwana zapłaciła kwotę 250 zł. W dniu 18 lipca 2008 r. Sąd Rejonowy w B. wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, którym nakazał pozwanej I.C. aby zapłaciła powodowi R.G. kwotę 2.750 zł wraz z ustawowymi odsetkami w stosunku rocznym od dnia 26.08.2007 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 30 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Pozwana I.C. wniosła sprzeciw od powyższego nakazu zapłaty, zaskarżając go w całości. Zarzuciła, iż umowa dołączona do pozwu jest sfałszowana, nie otrzymała egzemplarza umowy, niezasadne jest żądanie odsetek od dnia 26.08.2007 r., albowiem 30.10.2007 r. wpłaciła ratę pożyczki w kwocie 250 zł, a zaś spłaciła 3 raty po 250 zł, tj. łącznie 750 zł, zaś dowód wpłaty został na oczach pozwanej zniszczony przez W.Ł. Nadto zarzuciła, iż pożyczkodawca zaproponował, aby pozostałą część długu spłaciła świadcząc usługi seksualne, ze względu na jej trudną sytuację majątkową i osobistą. Wniosła o umorzenie zapłacenia pozostałej części pożyczki, ze względu na jej sytuację finansową (korzysta ze stałej opieki OPS, wynajmuje mieszkanie i utrzymuje się wyłącznie z alimentów, musi spłacić dwa kredyty, jest nieuleczalnie chora, także jej – dziecko choruje). Pozwana zarzuciła ponadto, iż W.Ł. wiedząc o sytuacji finansowej pozwanej (w 2007 r. jej dochód wynosił zaledwie 2.421,75 zł) nie zdecydowałby się na udzielenie jej pożyczki w wysokości 3.000 zł, z terminem zwrotu 1 miesiąca, co uzasadnia twierdzenie o sfałszowaniu umowy. W kolejnym piśmie z dnia 25.02.2009 r. pozwana po raz kolejny podkreśliła, iż pozostałe dowody wpłaty rat pożyczki zostały na jej oczach zniszczone przez W.Ł.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Około czerwca 2007 r. pozwana I.C. dowiedziała się od lekarza stomatologa, iż w związku z jej chorobą dziąseł musi poddać się kosztownemu leczeniu stomatologicznemu, stąd też zaczęła poszukiwać osoby, która udzieli jej pożyczki na ten cel. Ponieważ nie mogła uzyskać pomocy od rodziny zdecydowała się na udzielenie pożyczki przez W.Ł. W 2007 r. pozwana I.C. pracowała zawodowo od miesiąca lipca, pracę straciła w grudniu 2007 r. Zarabiała 930 bądź 500 zł miesięcznie. Uzyskiwała ona alimenty na córkę, w kwocie 800 lub 500 zł miesięcznie. Korzystała z pomocy Ośrodka Pomocy Społecznej. Pozwana liczyła także na pieniądze ze sprzedaży mebli, które pozostawiła z B., a pochodzące z podziału majątku dorobkowego pozwanej i jej byłego męża. Ostatecznie jednak pozwana zdecydowała, iż nie będzie ich sprzedawać, albowiem koszt przewozu do N. był wysoki, z drugiej strony nie mogła tej sprzedaży osobiście w B. dopilnować, zaś meble te mogły przydać się koleżance pozwanej Z.S., stąd też przekazała je w.w. nieodpłatnie. Na leczenie stomatologiczne w dniu 12.10.2007 r. pozwana wydała kwotę 3.800 zł. Dowód; Zeznania świadka S.K. k. 64, Zeznania świadka W.Ł. k. 60 Przesłuchanie pozwanej I.C. k. 90-91 Rachunek za leczenie stomatologiczne k. 52, W dniu 13 lipca 2007 r. została zawarta pomiędzy W.Ł. (pożyczkodawca) a I.C. (pożyczkobiorca) umowa pożyczki kwoty 3000 zł. Pożyczkobiorca zobowiązał się do spłaty należności do dnia 25.08.2007 r. Pożyczka była nie oprocentowana, natomiast strony zastrzegły za opóźnienie w zwrocie pożyczki odsetki karne w wysokości 10% w stosunku rocznym. Strony umowy postanowiły także, iż za zgodą obu stron zawartą na piśmie pod rygorem nieważności strony mogły przesunąć spłatę pożyczki. Pozwana I.C. podpisała egzemplarz umowy pożyczki z dnia 13.07.2007 r., po wcześniejszym odczytaniu tekstu. Nie otrzymała drugiego egzemplarza umowy. Nie podpisywała także żadnych aneksów zmieniających termin zwrotu pożyczki. Dowód: Umowa pożyczki z dnia 13.07.2007 r. k. 6-7, Zeznania świadka S.K. k. 64, Częściowo zeznania świadka W.Ł. k. 60 Częściowo przesłuchanie pozwanej I.C. k. 90-91 W dniu 30 października 2007 r. pozwana I.C. zwróciła W.Ł. kwotę 250 zł, co zostało potwierdzone na egzemplarzu umowy oraz na pisemnym pokwitowaniu wystawionym przez W.Ł. Innych należności z tytułu zawartej umowy pozwana nie zwróciła. Dowód: Umowa pożyczki z dnia 13.07.2007 r. k. 6-7, Potwierdzenie zwrotu części należności k. 52, Częściowo zeznania świadka S.K. k. 64, Częściowo zeznania świadka W.Ł. k. 60 Częściowo przesłuchanie pozwanej I.C. k. 90-91 Umową przelewu powierniczego z dnia 18 kwietnia 2008 r. W.Ł. przelał ze skutkami określonymi w art. 509-518 kc na rzecz R.G. wierzytelność wraz ze wszelkimi związanymi z nimi prawami ubocznymi (w tym odsetkami) przysługujące W.Ł. w stosunku do dłużnika I.C., a wynikające z umowy pożyczki kwoty 3.000 zł z dnia 13.07.2007 r. Dowód: Umowa przelewu powierniczego z dnia 18.04.2008 r. k. 5, Pismem z dnia 26 maja 2008 r., nadanym na poczcie w dniu następnym, R.G. wezwał pozwaną I.C. do zapłaty pozostałej części pożyczki w kwocie 2.750 zł w terminie 7 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. Dowód: Wezwanie do zapłaty wraz z dowodem nadania przesyłki k 8,9, Orzeczeniem z dnia 08.11.2007 r. pozwana została zaliczona do lekkiego stopnia niepełnosprawności, do dnia 30.11.2009 r., stopień niepełnosprawności datowany został od sierpnia 2007 r. Pozwana w tamtym czasie leczyła się. W dniu 06.11.2008 r. Naczelnik Drugiego Urzędu Skarbowego w T. wydał zaświadczenie, iż dochód pozwanej I.C. w roku podatkowym 2007 wyniósł 2.421,75 zł, zaś składki na ubezpieczenie społeczne odliczone od dochodu 511,28 zł. Decyzją z dnia 30.09.2008 r. Powiatowy Urząd Pracy w Tarnowie uznał pozwaną I.C. za osobę bezrobotną, jednocześnie ustalając, ż . przysługuje jej prawo do zasiłku dla bezrobotnych. W dniu 20.05.2008 r. Ośrodek Pomocy Społecznej w Z. poświadczył, iż I.C. objęta jest pomocą finansową ośrodka. Dowód: Decyzja PUP w T. z dnia 30.09.2008 r. k. 31, Zaświadczenie z US w T. z dnia 06.11.2008 r. k. 31v, Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności z dnia 08.11.2007 r. k. 32, Zaświadczenie lekarskie z dnia 04.11.2008 r. k. 32v, Zaświadczenie z Ośrodka Pomocy Społecznej w Z. z dnia 20.05.2008 r. k. 33, Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o dowody z dokumentów (odpis umowy pożyczki, przelewu wierzytelności, poświadczenie wpłaty części należności, oraz dokumenty obrazujące sytuację finansową pozwanej), zeznania świadków (w tym W. Ł., S. K., Z. S.), częściowo przesłuchanie pozwanej I.C. Co do dokumentów (w szczególności umowy przelewu powierniczego, potwierdzenia zapłaty części należności, wezwania do zapłaty, zaświadczeń obrazujących sytuację osobistą i majątkową pozwanej) to strony nie zgłaszały zastrzeżeń co do tych dokumentów. Dokumenty te zostały wystawione przez upoważnione osoby, w trybie przewidzianym w obowiązujących przepisach, zaś ich moc dowodowa co do zasady nie była podważana przez strony a i Sąd z urzędu nie dostrzegł żadnych powodów, by odmówić im wiarygodności.

Największe kontrowersje pomiędzy stronami wzbudzał dokument umowy pożyczki z dnia 13.07.2007 r, albowiem pozwana zarzucała, iż został on sfałszowany. Przedmiotowy dokument ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w zakresie roszczenia odsetkowego, bowiem pozwana kwestionowała termin i sposób zwrotu należności. Sąd uznał, iż pozwana nie wykazała, iż umowa z dnia 1107.2007 r została sfałszowana. Po pierwsze budzi wątpliwości już to dlaczego pożyczkodawca miałby fałszować tylko zapisy umowy dotyczące terminu spłaty pożyczki, a nie np. kwotę nominalną pożyczki, warunki oprocentowania pożyczki (które z dokumentu umowy pożyczki wyłaniają się wielce korzystnie dla pozwanej, albowiem po pierwsze umowa nie zawierała zapisów odnośnie oprocentowania za korzystanie z kapitału – wynagrodzenia pożyczkobiorcy, zaś cc do oprocentowania karnego – za opóźnienie w spłacie umowa prze oprocentowanie nawet niższe niż odsetki ustawowe, bo zaledwie 10% w stosunku rocznym). Zeznania pozwanej, iż termin spłaty pożyczki został sfałszowany są i z tego powodu mało wiarygodne, iż Sąd wyrokował (na skutek sprzeciwu pozwanej) po podawanym przez pozwaną terminie spełnienia świadczenia (po 25.08.2008 r.), albowiem I termin rozprawy wyznaczono 13.03.2009 r. a więc w tym czasie niewątpliwie cała niespłacona należność była już wymagalna. Nadto jeśli nawet pożyczkodawca niesłusznie domagał się zapłaty całości świadczenia przed terminem spłaty określonym umową stron, nic nie stało na przeszkodzie, by pozwana w dalszym ciągu, systematycznie w miesięcznych ratach spłacała należności po 250 zł, czego także nie czyniła. Po drugie wątpliwości wzbudzają także słowa pozwanej, iż umowa miała być spłacana w ratach miesięcznych (bez określenia dnia miesiąca), w równych kwotach po 250 zł, począwszy od października 2007 r., na 25 sierpniu 2008 r. kończąc. Oznacza to, iż tych rat było 11 i uwzględniając słowa powódki o spłacie po 250 zł każda rata, iloczyn tych wielkości nie daje kwoty 3.000 zł, lecz 2.750 zł. Zatem jest to kolejny argument nie pozwalający na uwzględnienie zeznań pozwanej, iż umowa została podrobiona, bo wersja prezentowana przez pozwaną nie jest spójna. Przedmiotowy dokument umowy z dnia 13.07.2007 r. jest i z tego powodu istotny, iż odnotowano na nim jedną wpłatę należności przez pozwaną wdniu3l.10.2008 r. w kwoce 250 zł. Co istotne w dokumencie tym posłużono się zwrotem: „(…) wpłata części pożyczki 250 zł”, nie wskazano zaś, iż jest to rata pożyczki. Bardziej prawdopodobnym w ocenie Sądu jest, iż gdyby należność miała być spłacana ratalnie, to odnotowano by wpłatę jako ratę, a nie jako część pożyczki. Widniejący na dokumencie umowy zapis potwierdza w istocie zeznania świadka W.Ł., iż pozwana zapłaciła jeden raz część a innych wpłat nie dokonywała, albowiem istniałyby na to dowody w postaci pokwitowań. W szczególności trzeba zauważyć, iż w listopadzie 2007 r. stosunki pomiędzy pożyczkodawcą a pożyczkobiorcą były poprawne, stąd też wysoce prawdopodobnym jest, iż W. Ł. odnotował by także na odpisie umowy wpłatę rat w miesiącu listopadzie. Takiej adnotacji na umowie brak, a nie ma podstaw by twierdzić, iż została ona z umowy usunięta, a to z tego powodu, iż adnotacja znajduje się na drugiej stronie umowy, na której widnieje również podpis samej pozwanej, którego autentyczności pozwana nie kwestionowała. Sąd zatem opierał się także na dokumencie umowy pożyczki jako odzwierciedlającym rzeczywistą treść czynności prawnej pomiędzy W.Ł. a I.C. Jeśli chodzi o zeznania świadków Z.S., S.K. to Sąd uwzględnił ich zeznania jedynie częściowo. Po pierwsze, świadkowie nie są bezpośrednimi świadkami zdarzeń przez nich relacjonowanych, wiadomości posiadają jedynie z opowiadań pozwanej. Po drugie są osobami bliskimi pozwanej (przyjaciółka, która nieodpłatnie uzyskała meble od pozwanej oraz jej konkubent) a zatem nie są osobami do końca obiektywnymi. Częściowo potwierdzili oni zeznania pozwanej (co do zawarcia umowy, częściowo terminu spłaty), trudnej sytuacji materialnej i spłacania kredytów, jednakże w części zeznania świadków oraz I.C. różniły się (w szczególności co do wystawienia dowodów wpłaty), nadto świadkowie twierdzili, iż w czasie wizyty pozwanej w grudniu 2007 r. W.Ł. zniszczył dokument z Ośrodka Pomocy Społecznej, czego początkowo powódka w ogóle nie ujawniała, twierdząc, że pożyczkodawca zniszczył pokwitowania wpłaty (karta 51v). Nadto świadkowie zeznawali, iż pożyczkodawca w ogóle nie wystawił dwóch dowodów wpłaty rat (za listopad, grudzień 2007 r.), zaś pozwana początkowo twierdziła, iż były one wystawione, lecz na jej oczach zostały zniszczone. Co do zeznań świadka Z.S. to pojawiły się w nich i takie twierdzenia, iż pozwana w ogóle nie uzyskała za spłacone raty żadnego pokwitowania (co nie jest zgodne z prawdą, albowiem takie pokwitowanie przedłożyła nawet sama pozwana), nadto nie jest zgodne z prawdą, iż żądanie pozwu obejmowało 3.000 zł (bo dotyczyło to kwoty 2.750 zł). Powyższe rozbieżności zatem nie pozwalają w pełni uwzględnić zeznań świadków. Jeśli chodzi o zeznania świadka W.Ł., to świadek jednoznacznie wskazał, iż pozwana zapłaciła jedną część należności. W oparciu o jego zeznania, oraz treść pisemnej umowy Sąd ustalił również termin zwrotu pożyczki. świadek nie pamiętał w jakiej formie i w jakiej kwocie wystawił pokwitowanie zapłaty należności ale logicznie uzasadnił, iż wynika to z faktu upływu czasu. Zresztą przyjął nawet korzystniejszą dla pozwanej wersję, iż zapłaciła ona chyba 350 zł, i świadczy to iż celowo nie składa zeznań pogarszających sytuację prawną pozwanej.

Wiarygodne w ocenie Sądu są i te twierdzenia, iż gdyby pozwana zapłaciła dalsze części należności to także pokwitowania za nie były by wystawione. Co istotne, w październiku 2007 r. relacje pomiędzy pożyczkodawcą i pozwaną były poprawne, a mimo to W. Ł. wystawił pokwitowanie zapłaty. Takie poprawne relacje wg słów pozwanej były również w listopadzie, stąd przekonującym jest, iż także wystawione powinno być pokwitowanie, przy czym rozsądnie działający dorosły człowiek spełniając nawet część świadczenia domaga się pokwitowania tego faktu. Co do zeznań pozwanej I.C. to Sąd uwzględnił je za wiarygodne jedynie w części. Przede wszystkim, o czym była mowa powyżej. sąd nie uwzględnił twierdzeń pozwanej, iż umowa pożyczki z dnia 13.07.2007 r., przedłożona raz z pozwem, na stronie pierwszej, została sfałszowana. Twierdzenia pozwanej były wzajemnie sprzeczne i zmienne, co także pozbawiało je w części waloru wiarygodności. W swych pismach procesowych, oraz słuchana informacyjnie pozwana twierdziła, iż pożyczkodawca wystawił 3 potwierdzenia wpłaty rat należności i dwa z nich zniszczył na jej oczach, tymczasem słuchana jako strona pozwana twierdziła, najpierw, iż pożyczkodawca wystawił tylko jedno potwierdzenie wpłaty raty za październik 2007 r., innych, mimo napomnień pozwanej nie wystawił, następnie zmieniła zeznania, twierdząc, iż być może wystawiał potwierdzenia, które następnie zniszczył. Wersja o zniszczeniu pokwitowań wpłaty (bądź pokwitowania wpłaty) przewijała się w twierdzeniach pozwanej praktycznie od jej pierwszego pisma. Oczywiście pisma procesowe nie stanowią dowodu, ale pozwalają one na weryfikację zeznań strony. Trzeba więc w tym miejscu zadać pytanie, jakie potwierdzenie wpłaty miał zniszczyć W. Ł., skoro następnie pozwana przedłożyła pokwitowanie wpłaty za październik 2007 r.? Przecież nie własne pokwitowanie wpłaty za październik 2007 r., jeśli wystawił by je w dwóch egzemplarzach, bo to było by całkowicie nielogiczne. Jeśli zaś za listopad lub grudzień 2007 r. to wersja pozwanej i jej świadków jest całkowicie sprzeczna, niespójna i nielogiczna. Zresztą dziwi i to w jaki sposób pożyczkodawca miał by wejść w posiadanie w grudniu 2007 r. pokwitowań pozwanej za listopad 2007 r. Przecież na pewno nie przedłożyła mu go pozwana, bo i po co? Twierdzenia pozwanej budzą wątpliwości, albowiem każdy rozsądnie działający dorosły człowiek, płacąc należności w tym z tytułu pożyczki albo kredytu domaga się potwierdzenia wpłaty, czy to raty, czy całości świadczenia.

Budzi też wątpliwości, dlaczego pożyczkodawca miałby niszczyć dowody wpłaty należności za listopad 2007 r., skoro wówczas nie był w kont z pozwaną, ani nie obawiał się jeszcze o zapłatę swej należności, bo wówczas, jeszcze pozwana pracowała zawodowo. Żadne zresztą przepisy, ani nawet zapisy umowy nie przewidywały potwierdzenia zapłaty raty w formie specjalnie wystawionego dokumentu, wystarczała do tego zwykła forma pisemna, odręczny zapis. Wręcz przeciwnie, nawet pierwsze pokwitowanie wpłaty części pożyczki – przedłożone przez samą pozwaną wystawione zostało na druku dowodu sprzedaży – paragonu, a więc z pewnością nie dokumentu specjalnie opracowanego do poświadczania zapłaty części pożyczki. Po czwarte, także twierdzenia pozwanej, iż nie podpisała by umowy z jednomiesięcznym terminem zwrotu należności nie są wiarygodne, albowiem, wbrew temu jak przedstawiała początkowo swą sytuację majątkową, pozwana w czasie zawarcia umowy pracowała zawodowo, z czego uzyskiwała dochód w wysokości jak sama przyznała 930 zł netto miesięcznie, (bądź ewentualnie 500 zł miesięcznie), alimenty na dziecko w wysokości 800 zł lub 500 zł miesięcznie, korzystała z pomocy ośrodka pomocy społecznej, nadto, w czym potwierdziła zeznania świadka W.Ł. liczyła na pieniądze ze sprzedaży mebli. Jeśli by przyjmować wersję uwzględniająca wyższe dochody pozwanej w czasie zawierania urnowy pożyczki, to dysponować ona mogła w tym czasie nawet kwotą 1730 zł + dochód ze sprzedaży mebli, co wystarczało by mogło na pokrycie kosztów spłaty pożyczki. Zatem twierdzenia te nie mogą stanowić przesądzającego argumentu za prawdziwością twierdzeń I.C. Być może pożyczkodawca proponował pozwanej świadczenie usług seksualnych w zamian za spłatę należności, lecz może to podlegać jedynie negatywnej ocenie moralnej, natomiast nie ma wpływu na zasadność zwrotu niezapłaconej kwoty pożyczki. W tak ustalonym stanie faktycznym.

Sąd rozważył co następuje: Powództwo zasługuje na uwzględnienie co do zasady. Na wstępie należy odnieść się do kwestii legitymacji po stronie powodowej. Powód uzyskał bowiem w drodze przelewu wierzytelność wynikającą z zawartej pomiędzy W. Ł. a I.C. umowy pożyczki. Zgodnie z art. 509 par. 1 i 2 kc wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki. Strony nie podniosły żadnych zarzutów co do niedopuszczalności przelewu, stąd też należy przyjąć, iż powód wykazał swą legitymację do występowania z powództwem przeciwko pozwanej. Mimo dokonanego przelewu pozwanej przysługiwały wszystkie zarzuty, które posiadała ona względem pożyczkodawcy (W. Ł.), zgodnie bowiem z art. 513 1 kc dłużnikowi przysługują przeciwko nabywcy wierzytelności wszelkie zarzuty, które miał przeciwko zbywcy w chwili powzięcia wiadomości o przelewie. Przechodząc zatem do istoty sprawy należy wskazać, iż W.Ł. i I.C. łączyła umowa pożyczki. Zgodnie z art. 720 par. 1 kc przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i te sam jakości. Z ustalonego przez Sąd stanu faktycznego sprawy wynikało, iż pożyczkodawca (W.Ł.) i pożyczkobiorca (I.C.) zawarli 13.07.2007 r. umowę pożyczki kwoty 3.000 zł, z terminem spłaty 25.08.2007 r. Strony nie zawierały żadnego aneksu na piśmie zmieniającego termin spłaty należności, spłata miała być dokonana jednorazowo. Nadto za opóźnienie w spłacie należności w terminie strony zastrzegły odsetki karne w wysokości 10 % w stosunku rocznym. Strony niniejszego procesu zawarły umowę pożyczki kwoty 3.000 zł, przy czym pozwana, co było w tym zakresie bezsporne, zwróciła kwotę 250 zł. Oczywistym jest, iż jeśli pożyczkobiorca zwraca świadczenie w całości lub w części w tym zakresie (całości lub części) roszczenie o zwrot należności wygasa. Przy tym pozwana nie udowodniła, iż zwróciła należność w innej, wyższej wysokości, stąd też zasądzeniu podlegała kwota 2.750 zł, a nie niższa. Trzeba w tym miejscu wskazać, iż w żadnym wypadku nie mogły być uwzględnione wnioski pozwanej o oddalenie powództwa w całości z uwagi na jej trudną sytuację osobistą i majątkową, w tym także, jak twierdziła, ze względu na istnienie innych zaległych zobowiązań – z tytułu kredytów. Okoliczność ta jest bez znaczenia dla rozstrzygnięcia jak również nie ma znaczenia czy zobowiązania finansowe pozwanej wynikają z kredytów czy z innego rodzaju zobowiązań . Pozwana pobrała tytułem pożyczki kwotę 3.000 zł, skorzystała z tych pieniędzy na zaspokojenie własnych potrzeb, i nie ma podstaw ani faktycznych, ani prawnych do stwierdzenia, iż powód nie ma prawa domagać się zwrotu świadczenia w niespełnionym zakresie. Zaakceptowanie stanowiska pozwanej prowadziło by do pokrzywdzenia powoda, który ma prawo domagać się zwrotu świadczenia. Nie może więc mieć w sprawie zastosowania art. 5 kc. W ocenie Sądu nie zachodziły również żadne podstawy do rozłożenia należności na raty, albowiem pozwana miała wystarczająco dużo czasu, by należność w ratach spłacić, czego także nie uczyniła. Rozłożenie świadczenia na raty nie było by więc w ocenie Sądu zasadne. Co do terminu spełnienia świadczenia z umowy pożyczki to również objęte było to sporem pomiędzy stronami. Termin spełnienia świadczenia jest istotny z jednej strony dla ustalenia czy świadczenie było wymagalne, (czyli czy powód nie wystąpił do Sądu przedwcześnie z żądaniem spełnienia świadczenia), oraz dla roszczenia odsetkowego. Z ustalonego stanu faktycznego sprawy wynika (dokument umowy pożyczki), iż termin spełnienia świadczenia przypadał na 25.08.2007 r. Sąd nie uwzględnił zarzutów pozwanej, iż świadczenie miało być spełniane w miesięcznych ratach po 250 zł każda. Całe świadczenie było wymagalne w dniu 25 sierpnia 2007 r. (art. 455 kc). Od dnia następnego (26.08.2007 r.) pozwana znajdowała się w opóźnieniu w spłacie należności.

A zatem, zgodnie z art. 481 par. 1 i 2 kc skoro dłużnik opóźnia s ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej niż stopa ustawowa, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. Stopa odsetek za opóźnienie jak wynikało z umowy (par. 5) była ustalona na poziomie 10 % w stosunku rocznym. Ponieważ zatem pozwana zaskarżyła nakaz zapłaty w całości, należało stwierdzić, iż dotyczyło to także części orzekającej o odsetkach, albowiem zasądzono odsetki ustawowe, których stopa była i w dalszym ciągu jest wyższa, niż zastrzeżone w umowie. Stąd też powodowało to konieczność orzeczenia o odsetkach wg stopy procentowej w wysokości 10% od dnia 26.08.2007 r. do dnia zapłaty, z drugiej zaś strony częściowego oddalenia powództwa. Od 15 października 2005 r. odsetki ustawowe wynosiły 11,5 % w skali roku (Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 13.10.2005 r. w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych, Dz.U. z 2005 r., Nr 201, poz. 1662), zaś od 15 grudnia 2008 r. 13 % w stosunku rocznym (Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 04.12.2008 r. w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych, Dz.U. z 2008 r., Nr 220, poz. 1434). Sąd oddalił także wniosek o nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności. Po pierwsze wskazać należy, iż nie zachodzą podstawy do nadania rygoru natychmiastowej wykonalności z urzędu. Co do zaś wniosku o nadanie rygoru, powód nie wykazał żadnych okoliczności uzasadniających takie orzeczenie. Zgodnie z art. 333 par. 3 kpc Sąd może na wniosek nadać wyrokowi nadającemu się do wykonania w drodze egzekucji rygor natychmiastowej wykonalności, gdyby opóźnienie uniemożliwiało lub znacznie utrudniało wykonanie wyroku albo narażało powoda na szkodę. Te zaś przesłanki nie zostały wykazane.

O kosztach orzeczono zgodnie art. 98 par. 1 kpc, w myśl zasady, iż strona przegrywająca sprawę ma obowiązek zwrócić przeciwnikowi poniesione przez niego koszty. Na koszty powoda złożyła się jedynie opłata sądowa od pozwu w wysokości 100 zł, (ustalona na podstawie art. 28 pkt 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych – Dz. U. z 2005 r., Nr 167, poz. 1398) którą Sąd zasądził na rzecz powoda.

Co do fałszerstwa, to z pewnością zarzut nieprawdziwy natomiast co do propozycji spłaty długu seksem, to (sądząc po osobie pożyczkodawcy) – niewykluczone, iż takowa padła, tylko co z tego…

11/01/2013

1 komentarz do 'Seksualna pozwana'

Subscribe to comments with RSS

  1. Trochę więcej akapitów please bo oczopląsu można dostać.

    Pozdrawiam.

    zenek

    11 Sty 13 07:43

Skomentuj