Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Lichwiarskie podwojenie

komentarzy 5

Taki mail: Zwracam sie z zapytaniem czy Wasza firma podejmie sie odzyskania długu na zasadzie pisemnej umowy sporzadzonej pomiedzy mna a osoba (Biała Podlaska) ktorej pieniadze pozyczylem, kwota pozyczki to 4tys zl, miala byc zwrocona 2 miesiace temu, w umowie byl zapis ze w przypadku niezwrocenia pieniedzy w terminie kwota podwaja sie czyli na dzien dzisiejszy do odzyskania jest 8tys zl plus 10% za kazdy miesiac (to tez zapis z umowy) umowa niestety nie byla nigdzie zgloszona ani oplacona wiec chyba teoretycznie nie ma mocy prawnej ale czy to problem ? Prosze o odpowiedz

Podwojenie kwoty pożyczki jak Pan pisze (przy takim zapisie, bo firmy pożyczkowe w pożyczkach bez BIK stosują obejścia ustawy antylichwiarskiej) oraz 10% w skali miesiąca, sąd zapewne uznałby za „lichwę” i zasądził odsetki co najwyżej umowne maksymalne a więc wynoszące czterokrotność obowiązującej stopy kredytu lombardowego NBP (Narodowy Bank Polski). Być może pożyczkobiorca o tym wiedział podpisując umową ale też całkiem możliwe, że nie wiedział i można by podsunąć mu do podpisania porozumienie (ugodę) w której napiszemy, że zobowiązujemy się anulować mu 4 tysiące złotych 😉 jeżeli spłaci kapitał (pożyczone mu 4 tysiące złotych) plus odsetki maksymalne w ciągu ma przykład dwóch tygodni. To jest „marchewka” zwłaszcza zakładając, że gość ma jakiś majątek albo oficjalne dochody.

Natomiast fakt niezgłoszenia umowy pożyczki w Urzędzie Skarbowym czyli niezapłacenie z tego tytułu podatku od czynności cywilnoprawnych nie ma znaczenia dla windykacji, w tym także w postępowaniu sądowym. Także dlatego, że ten podatek zobowiązany jest uiścić pożyczkobiorca a nie pożyczkodawca. Umowa zatem ma moc prawną (poza owym lichwiarskim zapisem) a pożyczkodawca płaci podatek dopiero po faktycznym osiągnięciu zysku czyli uzyskaniu odsetek od pożyczkobiorcy.

31/12/2012

kategoria: odsetki

Komentarze do 'Lichwiarskie podwojenie'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Lichwiarskie podwojenie'.

  1. 100% w skali dwóch miesięcy… całkiem niezła ta lichwa. Niestety co mnie nieraz martwi, sądy z urzędu nie dostrzegają lichwiarskich odsetek – mam nadzieję, że w tym wypadku byłoby inaczej.

    Krzysztof Lehmann

    31 Gru 12 00:34

  2. Krzysztofie, ale lichwa bo 100%, czy bo 4000zł? Bo wiesz, jak pożyczę Ci 1zł, a każę oddać jutro 2zł, to też to będzie lichwa? W myśl takiej logiki – tak, ale czy faktycznie? 🙂

    Lech | blog o wekslach

    31 Gru 12 22:21

  3. W moim przekonaniu jest to lichwa. No chyba, że 77 gr. to opłata przygotowawcza do tej skomplikowanej transakcji.

    Krzysztof Lehmann

    3 Sty 13 23:04

  4. @Krzysztof – mój przykład był skrajny właśnie po to, aby wykazać nielogiczność twierdzenia że „odsetki powyżej maksymalnych to lichwa” i chyba mi się udało, skoro odpowiadając musiałeś popełnić aż dwa błędy, aby zamaskować kryjący się w tym przepisie absurd 😉

    Po pierwsze – dlaczego moja opłata przygotowawcza miałaby wynosić 77gr? Czyli 23gr mi się należą? Z odsetek? Z tytułu 1zł na 1 dzień? Przecież 23% to odsetki roczne. To, co mi się należy od złotówki od 1 dnia i nie przekracza odsetek maksymalnych to 0,00zł.

    Jeśli zatem poważnie będziesz twierdził, że pożyczając 1zł na 1 dzień i żądając 1 gr odsetek, jestem lichwiarzem, to ja poważnie stwierdzę, że jesteś niepoważny 🙂

    Myślę, że tym przykładem ostatecznie obaliliśmy tezę, jakoby odsetki wyższe od maksymalnych były lichwą?

    Po drugie – uważasz, że jak opłata (załóżmy, że pożyczam na rok) będzie wynosić 77% sumy głównej, a pozostała część to odsetki, to nie będzie to lichwa. Ale dlaczego? Dlaczego żądając 50% odsetek i 0zł opłaty będę lichwiarzem, a 0% odsetek i 50% opłaty przygotowawczej – już nie? Przecież żaden przepis (cywilny, karny) nie definiuje lichwy. To bardziej pojęcie potoczne i jeśli już miałbym się doszukiwać jej definicji, to nie w przepisie o odsetkach maksymalnych (którego zasadność i sensowność już obaliliśmy), tylko w kodeksie karnym, gdzie obowiązkowe świadczenie jest niewspółmierne ze świadczeniem wzajemnym i umowa jest zawarta w przymusowym położeniu poszkodowanego.

    W innych przypadkach nikomu nic do tego, że ktoś chce pożyczyć 1zł i oddać 2zł. Bądźmy dorośli.

    Po trzecie – kwestia równoprawności podmiotów – bank może sobie pobierać opłaty przygotowawcze i nikt mu krzywdy nie zrobi, jak okaże się nagle, że RRSO wynosi 70%. Zastanawiam się jednak, czy zwykła osoba fizyczna w zwykłej umowie pożyczki może takie opłaty pobierać? Czy nie okaże się, że jeśli żąda czegoś więcej coś nazywane jako odsetki, to będzie się próbowało uznać, że nie może, bo nie prowadzi działalności gospodarczej, to czemu takie opłaty za usługi pobiera, a jeśli pobiera, to czy faktycznie nie prowadzi tej (niezarejestrowanej) działalności gospodarczej, albo nie daj Boże działalności bankowej 🙂

    Lech | blog o wekslach

    4 Sty 13 07:58

  5. Rzeczywiście nie wyraziłem się zbyt precyzyjnie, mając na względzie podany przykład. Nie ukrywam, że zamieszczania tutaj komentarzy nie sprzyja formułowaniu dłużysz wypowiedzi (brak możliwości edycyjnych, małe okienko do wpisania komentarza).

    Jeśli mamy definiować wszystko na poważnie, to masz rację, że w polskim prawie nie ma definicji „lichwy”. W potocznym tego słowa znaczeniu przyjęło się nazywać „ustawę antylichwiarską” nowelizację kodeksu cywilnego, która wprowadziła ograniczenie w wysokości maksymalnych odsetek i – w mojej ocenie – to właśnie tam doszukiwałbym się opisu „lichwy”. Oddzielny problem, to czy „lichwa” w znaczeniu cywilnym, jest sankcjonowania przez prawo karne w myśl art. 304 k.k. Mam negatywne zdanie o tak skontrowanym przepisie określającym odpowiedzialność karną. Absolutnie nie utożsamiałbym pojęć „obowiązku świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym” z każdorazowym przekroczeniem w umowie odsetek maksymalnym.

    Aby nie być gołosłownym w „definiowaniu” lichwy (w znaczeniu cywilnym) pod kątem odsetek maksymalnych, to warto odnieść się do projektu nowelizacji k.c. która wprowadziła taki limit oraz podmiotów, które zawierały głos w tej sprawie.
    Np. stanowisko NBP (negatywnie odnoszące się się zmiany k.c.)- http://orka.sejm.gov.pl/Druki4ka.nsf/0/DEA08FB69F983D3BC1256ED800257618/$file/3059-y.pdf
    Naczelna Rada Adwokacka – http://orka.sejm.gov.pl/Druki4ka.nsf/0/6AB43EBE5B5AD49CC1256ED800254830/$file/3059-X.pdf

    „Dlaczego żądając 50% odsetek i 0zł opłaty będę lichwiarzem, a 0% odsetek i 50% opłaty przygotowawczej – już nie?”
    Przy pierwszym przykładzie odsetki ulegną zmniejszeniu do odsetek maksymalnych, a przy drugim – w mojej ocenie – nie, aczkolwiek można byłoby próbować podważyć taką opłatę z innych przepisów, wszystko zależy od okoliczności faktycznych. Ustawa o kredycie konsumenckim zniosła limit „5%” i od grudnia 2012 nie ma – niestety – w tym zakresie żadnych ograniczeń. Aktualnie „władza” przymierza się do ograniczenia wartości RRSO do np. 5-krotności odsetek maksymalnych. Czyli kolejny powód, aby zredefiniować pojęcie „lichwy”.

    W mojej ocenie pobieranie opłaty przygotowawczej przez osobę prywatną w związku z udzieleniem pożyczki nie oznacza prima facie, że powinna zostać założona działalność gospodarcza. Odsetki są tak skontrowane, że ich wielkość zależy od pożyczonej kwoty oraz okresu, który upłynął od początku ich naliczania. Opłata przygotowawcza ma charakter ryczałtowy i powinna odzwierciedlać rzeczywiście koszty, jakie poniósł pożyczkodawca w związku z udzieleniem pożyczki.

    Krzysztof Lehmann

    5 Sty 13 10:34

Skomentuj