Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Na nic oświadczenie, sąd uwierzył pozwanemu…

komentarze 4

Udzieliłeś komuś pożyczki, jest Ci winien kasę i jest na to kwit, czarno na białym? Nie bądź taki pewny że wygrasz w sądzie, przeczytaj poniżej autentyczne uzasadnienie wyroku.

Powód ML wniósł o zasądzenie od pozwanego DK kwoty 10.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 31 maja 2002r. i kosztami procesu. W uzasadnieniu pozwu powód wskazał iż nabył roszczenie wobec pozwanego na skutek przelewu powierniczego wierzytelności a jest ono stwierdzone pisemnym oświadczeniem pozwanego, w którym zobowiązał się do zwrotu kwoty 10.000zł. Powód wskazał również, że wezwał pozwanego do dobrowolnej spłaty wierzytelności jednak ten w ogóle nie zareagował na wezwanie i nie dokonał żadnej wpłaty.

Dnia 30 listopada 2009r. Sąd Rejonowy w P. wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, którym uwzględnił powództwo w całości.

Od powyższego nakazu sprzeciw wniósł poznany. zaskarżając go w całości i wnosząc o oddalenie powództwa. Uzasadniając sprzeciw podał, że roszczenie jest całkowicie bezzasadne. Pozwany uchylił się od skutków prawnych swojego oświadczenia woli z dnia 11 kwietnia 2002r. bowiem zostało ono złożone innej osobie pod wpływem bezprawnej groźby. Strona pozwana wskazała, iż powód nie podał żadnej podstawy prawnej ani faktycznej dochodzonego roszczenia, pozwany natomiast – wbrew twierdzeniom pozwu – odpowiedział na wezwanie do zapłaty – pismem poleconym z dnia 3 listopada 2009 r. nadanym dnia 5 listopada 2009 r., natomiast pozwany oświadczeniem złożonym TJ wysłanym dnia 28 grudnia 2009 skutecznie uchylił się od skutków prawnych złożonego dnia 11 kwietnia 2002 r. oświadczenia woli. W lutym 2002 r. pozwany wraz ze swoim kolegą będąc studentami udali się na zaproszenie znajomych do jednego z pokoi w akademiku przy ul. B. we W., drzwi otworzył nieznajomy, jak się późnej okazało również student tej samej uczelni TJ. Wywiązała się szarpanina, pozwany nie wszedł do pokoju zajmowanego przez innego studenta, wraz z kolegą stwierdzili, że pomylili pokoje. TJ po zdarzeniu straszył pozowanego, iż zawiadomi policję o napadzie oraz, że pozwany miał broń, chwalił się również, iż jego ojciec ma znaczące wpływy na policji. Krótko po tym dwóch funkcjonariuszy policji wyprowadziło pozwanego z zajęć na uczelni na przesłuchanie na okoliczność zdarzenia. Podczas przesłuchania obecny był ojciec TJ. Po jakimś czasie z pozwanym skontaktował się ojciec TJ. Gdyby nie groźby użycia wpływów na policji pozwany nigdy nie złożyłby oświadczenia, którym zadeklarował oddanie 10.000 zł.

W odpowiedzi na sprzeciw powód podtrzymał żądanie pozwu, wskazał, iż pozwany jest zobowiązany z umowy pożyczki. Sąd ustalił, następujący stan faktyczny. W lutym 2002 r. pozwany DK będąc studentem WS we W. wraz ze znajomym RJ zostali zaproszeni do pokoju w studenckim akademiku we W. przy ulicy B., pomylili pokoje i trafili do pokoju TJ, który otworzył im drzwi i próbowali wejść do pokoju zanim zorientowali się, iż nie jest to właściwy pokój, wywiązała się szarpanina, drzwi zostały zamknięte. Po chwili, gdy chcieli przeprosić i zapukali ponownie drzwi nie zostały już otwarte. W następnych dniach zarówno pozwany jak i RJ usłyszeli od TJ i jego znajomych. że sytuacji tej im nie „odpuści” i nie skończy się na niczym, a także, że TJ ma wysoko postawionego ojca w policji, byłego milicjanta. Po jakimś czasie podczas zajęć na uczelni do sali wykładowej weszło dwóch umundurowanych funkcjonariuszy policji i po konsultacji z wykładowcą wyprowadzili pozwanego. Funkcjonariusze zabrali pozwanego na komisariat gdzie oczekiwał na korytarzu na swoje przesłuchanie, odpowiadając w tym czasie na SMS-y wysyłane przez znajomych: UL i RJ. Z UL w tym dniu pozwany był umówiony na uczelni, znajoma czekając na niego pod salą wykładową widziała wyprowadzanego przez policjantów pozwanego. Przesłuchanie dotyczyło próby wejścia do pokoju TJ w akademiku i było przeprowadzone w obecności ojca TJ. Po przesłuchaniu pozwany został zwolniony, a gdy później chciał sprawdzić czy toczy się jakieś postępowanie, w ramach którego był przesłuchiwany otrzymał na komisariacie informację, iż nie toczy się żadne takie postępowanie (ani w sprawie, ani przeciwko niemu). Po kilku tygodniach otrzymał telefon z propozycją spotkania z ojcem TJ celem ostatecznego załatwienia sprawy. Na miejsce spotkania udał się z kolegą RJ – przyjechali samochodem pozwanego. Kolega został w samochodzie, a pozwany został zaproszony do granatowego daewoo nexia. w którym był TJ, ojciec TJ i trzeci mężczyzna którego pozwany nie znał. Wówczas zażądano by pozwany zapłacił kwotę 10 000 zł by mieć już spokój ze sprawą „napaści, wtargnięcia” do pokoju TJ. Wręczono mu kartkę by napisał oświadczenie, ale z powodu zdenerwowania nie był w stanie spisać dyktowanej treści, zabrano kartkę a pozwany jedynie podpisał oświadczenie. Oświadczenie sporządzono w jednym egzemplarzu. Pozwany opowiedział o sytuacji swoim znajomym UL i RJ. Spotykając na uczelni TJ otrzymywał jeszcze od niego żądania zwrotu pieniędzy, obawiał się zawiadomienia policji. w szczególności z powodu znajomości ojca TJ, obawy te były na tyle silne, iż poważnie rozważał zrezygnowanie ze studiów i przeniesienie się do innego miasta. Po otrzymaniu w 2004r. wezwania do zapłaty pełnomocnik pozwanego chciał by pozwany okazał oświadczenie, ale ponieważ pozwany nie posiadł egzemplarza zwrócono się o przesłanie oświadczenia do poprzednika prawnego powoda. Ten jednak oświadczenia nie przesłał. Kolejne pismo pochodziło już od powoda. Pozwany na skutek kolejnego wezwania do zapłaty skierował dnia 28 grudnia 2009 r. oświadczenie do TJ o uchyleniu się od skutków prawnych złożonego dnia 11 kwietnia 2002 oświadczenia woli.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu zeznania świadków: RJ (k.l03-105), UL (k.96) przesłuchanie pozwanego DK (k.83-86), częściowo zeznania świadka TK (k.77-82) oraz dokumenty prywatne: oświadczenia z dnia 11 kwietnia 2002 r. (k.20), wezwanie do zapłaty pozwanego z dnia 3 sierpnia 2004r. (k.20), odpis pisma pełnomocnika pozwanego JI z dnia 12 sierpnia 2004 do pełnomocnika TJ (k.23). odpis pisma pozwanego z dnia 28 grudnia

2009 r. skierowanego do TJ (k.25). Sąd uznał zeznania świadków UL, RJ i zeznania pozwanego DK za w pełni wiarygodne. Zeznania świadków wzajemnie uzupełniające się,

pokrywają się z twierdzeniami pozwanego prezentowanymi w sprawie od początku procesu,

a następnie potwierdzonymi przesłuchaniem pozwanego, wskazują jednoznacznie na ten sam

przebieg wydarzeń i okoliczności złożenia oświadczenie przez pozwanego dnia 11 kwietnia

2002 r., na którym powód opiera swoje roszczenie dochodzone pozwem.

Natomiast Sąd odmówił wiarygodności zeznaniom świadka TJ  w zakresie w jakim zeznał, iż doszło pomiędzy nim a pozwanym do zawarcia umowy pożyczki.

Zeznania te są niewiarygodne, nie tylko w świetle pozostałych dowodów przeprowadzonych w sprawie, ale również w świetle zeznań tegoż świadka, który przyznał, iż „pożyczając” l0.000zł w 2002 r. pozwanemu nie znał go dobrze, nie wiedział gdzie mieszka, znali się wyłącznie z uczelni, a jego własna sytuacja majątkowa wówczas była gorsza niż pozwanego – świadek był zakwaterowany w akademiku studenckim, gdy tymczasem pozwany miał wynajęte mieszkanie, świadek nie dysponował samochodem, pozwany miał samochód zakupiony przez rodziców. Świadek ten przyznał, iż nie wiedział na jaki cel mają być pożyczane pieniądze pochodzące wówczas od jego ojca, który zgodził się na udzielenie pożyczki znajomemu z uczelni, a jednocześnie nie zadbano o sporządzenie właściwej umowy pożyczki – powyższe okoliczności w świetle doświadczenia życiowego wskazują, iż w tym zakresie zeznania świadka TJ są niewiarygodne, tym bardziej, iż osobiście był zainteresowany wynikiem postępowania wobec tego, że był zbywcą wierzytelności.

Sąd zważył, co następuje.

Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.

Oświadczenie, które załączył do pozwu nie stanowi umowy pożyczki, nie wymienia nawet przyczyny (causy) leżącej u podstaw zobowiązania pozwanego do „zwrotu 10.000 zł.” jest jedynie, w sensie dowodowym. śladem dowodu na piśmie. Jednak zdaniem Sądu nie wystarczającym dla przyjęcia, iż między zbywcą wierzytelności i pozwanym doszło do zawarcia umowy pożyczki. Ani w umowie o przelew wierzytelności ani w pozwie nie wskazano jako podstawy umowy pożyczki, a jedynie oświadczenie jakie podpisał pozwany dnia 11 kwietnia 2002r. Twierdzenie powoda o zawarciu umowy pożyczki – jako postawy oświadczenia – pojawiło się dopiero na pierwszej rozprawie. W świetle wyników przeprowadzonego postępowania dowodowego, treści zeznań świadków UL i RJ, przesłuchania pozwanego a także porównania sytuacji majątkowej pozwanego i TJ w 2002r. faktu, iż pozwany z TJ nie utrzymywał bliższych kontaktów towarzyskich – co przyznał sam świadek TJ (nie odwiedził nigdy pozwanego w domu, pozwany nigdy nie bywał u niego, spotykali się jedynie na uczelni w przerwie zajęć, świadek znał wtedy pozwanego od około pół roku, nie wiedział gdzie mieszka pozwany) stwierdzić należy, iż powód nie wykazał by pomiędzy stronami – jego poprzednikiem prawnym i pozwanym – doszło do zawarcia umowy pożyczki. Natomiast oświadczenie, którym pozwany zobowiązał się do zwrotu 10.000zł zostało sporządzone w okolicznościach wskazanych przez pozwanego. Powyższe potwierdza również forma oświadczenia. świadek TJ, który przyznał. iż własnoręcznie sporządził oświadczenie, nie napisał nawet poprawnie swojego nazwiska (brak litery „k” ) nie podano dokładnego adresu pozwanego, wskazano jedynie miejscowość, natomiast dokładnie wskazano adres świadka, również forma oświadczenia pisanego w pierwszej osobie liczby pojedynczej, ale nie przez pozwanego, potwierdza przebieg zdarzenia wskazy przez pozwanego tj. iż przygotowano oświadczenie do napisania przez pozwanego, ale ponieważ nie był w stanie, z uwagi na strach i inne emocje towarzyszące spotkaniu w samochodzie z trzema mężczyznami, napisać oświadczenia, odebrano kartkę pozwanemu i świadek wówczas „za pozwanego” napisał oświadczenie, które ten ostatni podpisał.

Stosownie do treści art. 87 kc . Kto złożył oświadczenie woli pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony lub osoby trzeciej, ten też może uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia, jeżeli z okoliczności wynika, że mógł się obawiać, iż jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe.

Art. 88. 1. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu lub groźby, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie.

2. Uprawnienie do uchylenia się wygasa: w razie błędu – z upływem roku od jego wykrycia, a w razie groźby – z upływem roku od chwili, kiedy stan obawy ustał.

Zdaniem Sądu oświadczenie z 11 kwietnia 2002 r. zostało sporządzone pod wpływem bezprawnej groźby, polegającej na zawiadomieniu organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie – do popełnienia przestępstwa z art. 1 93 kk konieczny jest zamiar bezpośredni (gdyby pozwany nie podpisał oświadczenia TJ miał złożyć zawiadomienie o napaści przy próbie „wtargnięcia” do jego pokoju w akademiku uczelnianym przez pozwanego używając znajomości ojca na policji w tym celu aby sprawa okazała się wystarczająco dotkliwa dla pozwanego). Pozwany mógł czuć się zagrożony albowiem oświadczenie otrzymał do podpisania już po zabraniu go przez funkcjonariuszy policji z uczelni celem przesłuchania, któremu towarzyszył ojciec TJ, co czyniło dla groźbę realną. (Por. I CKN 1134199 wyrok SN 2002.03.19 OSNC 2003/3/36… Bezprawność groźby (art. 87 k.c.) polega na sprzecznym z prawem działaniu grożącego lub wykorzystaniu działania formalnie zgodnego z prawem do osiągnięcia celu, dla którego prawo to nie przysługuje.)

Zatem oświadczenie to dotknięte było wadą oświadczenia woli powodującą względną nieważność czynności prawnej, czyli jej wzruszalność.

Oświadczeniem z dnia 28 grudnia 2009r – pozwany skutecznie uchylił się od skutków prawnych złożonego pod wpływem groźby oświadczenia woli z dnia 11 kwietnia 2002r. Zarzut powoda, iż nie powiadomił o popełnieniu przestępstwa co miałoby wskazywać na inne niż podawane przez pozwanego okoliczności złożenia przedmiotowego oświadczenia nie zasługuje na uwzględnienie. Pozwany nie powiadomił o popełnieniu przestępstwa, właśnie dlatego, że stan obawy trwał przez kilka lat, a związany był również z ewentualnym użyciem wpływów ojca TJ w organach ścigani. Obawa wywołana całą sytuacją była tak silna, iż nawet z tego powodu pozwany nosił się z zamiarem zrezygnowania ze studiów i przeniesienia się do innego miasta, a obawa ta mogła trwać nawet do chwili obecnej również z tego powodu, że przestępstwo z art. 193 kk przedawnia się z upływem 10 lat.

Zdaniem Sądu powód pomimo spoczywającego na nim obowiązku wynikającego z treści art. 6 kc, nie udowodnił, iż z jego poprzednikiem prawnym łączyła pozwanego umowa pożyczki. Natomiast pozwany skutecznie uchylił się od skutków prawnych złożonego poprzednikowi prawnemu powoda oświadczenia woli z dnia 11 kwietnia 2002 r.

Gdyby nawet przyjąć, iż stan obawy ustał wcześniej np. w chwili zakończenia studiów i tym samym nie jest skuteczne oświadczenie pozwanego o uchyleniu się od skutków prawnych złożonego oświadczenia w dniu 11 kwietnia 2002 r. to zdaniem sądu żądanie pozwu stanowi nadużycie prawa, którego nie można uwzględnić Z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (art.5k.c). Kwota 10000zł, jaką pozwany zobowiązał się oświadczeniem zwrócić TJ, jest zupełnie nieadekwatna do uszczerbku jakiego mógłby doznać TJ na skutek omyłkowego usiłowania wejścia do jego pokoju w akademiku przez pozwanego i jego znajomego RJ, sprzeczna więc z zasadą proporcjonalności.

Mając powyższe na względzie na podstawie art. 88 kc w zawiązku z art.87 kc Sąd oddalił powództwo. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art.98 kpc zasądzając na rzecz pozwanego wygrywającego proces od powoda kwotę 121 7zł jako koszt zastępstwa procesowego.

Późniejsze zachowanie się rzekomego pożyczkodawcy wskazywało na to, że sąd mógł mieć w tej sprawie przysłowiowego nosa i że było w rzeczywistości tak, jak sąd zawyrokował i uzasadnił. Gdyby jednak umowa pożyczki została zawarta w formie aktu notarialnego, prawdopodobnie powództwo zostałoby uwzględnione.

23/12/2012

Komentarze do 'Na nic oświadczenie, sąd uwierzył pozwanemu…'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Na nic oświadczenie, sąd uwierzył pozwanemu…'.

  1. Ciekawa sprawa.

    Lech | blog o wekslach

    23 Gru 12 08:41

  2. Jeden J… się nie wyTJ-ował.

    Anonim

    23 Gru 12 13:05

  3. Dzięki, już usuwam (w Twoim komentarzu też).

    admin

    23 Gru 12 13:22

  4. Nie ma za co. Po donosie do GIODO trzeba czujnym 😉

    Anonim

    23 Gru 12 13:47

Skomentuj