Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Mecenas – windykator i umowa windykacyjna ze spawaczem

1 komentarz

Nowy klient (prowadzi firmę spawalniczą) chce nam zlecić windykację, ale poprosił abym najpierw pomógł mu rozwiązać umowę z windykatorem który aktualnie sprawę formalnie prowadzi. Poprosiłem go o skan tej umowy i okazało się że tym windykatorem jest radca prawny działający pod nazwą … Na umowie nie ma jego pieczątki, normalnie sam podpis. Zarówno ten fakt jak i dwa zapisy umowy które poniżej przytaczam spowodowały, że postanowiłem sprawdzić czy aby na pewno radca prawny o takim imieniu i nazwisku istnieje. Okazało się jednak, że tak, istnieje; znalazłem jego dane na stronie internetowej jednej z okręgowych izb radców prawnych.

Umowę pan mecenas przeforsował zaiste bardzo korzystną ale niestety nie dla tego klienta lecz tylko dla siebie. I tak też, oto jeden z zapisów tejże umowy nazwanej po prostu jako „umowa windykacyjna”:

Tytułem wynagrodzenia za realizację czynności objętych niniejszą umową (po prostu windykacja kwoty 76.988,10 zł. – przyp. admina), zleceniodawca zobowiązuje się zapłacić zleceniobiorcy wynagrodzenie wynikające z rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. nr 163, poz. 1349) w wysokości każdorazowo zasądzonej przez Sąd orzekający, oraz ryczałt kancelaryjny w wysokości 10% (dziesięć procent) należności objętych niniejsza umową, które płatne będą w ten sposób, że zapłacone zostaną nie wcześniej aniżeli w dacie prawomocnego zakończenia procesu, nie później jednak aniżeli w terminie 5 (pięć) dni od dnia otrzymania windykowanych należności, po wystawieniu faktury VAT przez zleceniobiorcę w terminie uzgodnionym przez zleceniobiorcę ze zleceniodawcą.

Czyż to ku…wa nie piękne? Pan mecenas – windykator odwołuje się do rozporządzenia ale nie podaje wprost ( jak podają w umowach np. moi mecenasi), że za uzyskanie tytułu wykonawczego klient zapłaci mu 3.600,00 zł. netto. Oczywiście nie to jest najfajniejsze lecz ten ryczał kancelaryjny. Z (pokrętnego) zapisu wynika bowiem (przynajmniej tak ja to widzę) że te 10% należy się mecenasowi – windykatorowi nawet jeżeli pieniądze nie zostaną ściągnięte od dłużnika. Jestem akurat po wizycie u dentysty (było mocne miejscowe znieczulenie) więc może umysł szwankuje mi trochę, ale tak mi z tego zapisu niezbicie wynika.

I jeszcze jeden „fajny” zapis, taki:

Wypowiedzenie przez zleceniodawce niniejszej umowy lub pełnomocnictwa związanego z niniejszą umową, albo powierzenie przez zleceniodawcę dalszego prowadzenia sprawy innemu podmiotowi (także prawnikowi lub kancelarii prawniczej) nie zwalnia zleceniodawcy z obowiązku zapłacenia zleceniobiorcy wynagrodzenia wynikającego z niniejszej umowy.

Wobec powyższego a przede wszystkim w związku z tym pierwszym zapisem jaki przytoczyłem, ja się pytam (ewentualnych innych mecenasów którzy przeczytają ten wpis), czy to etyczne? A propos raczej też (braku) etyki radcy prawnego, polecam też zerknąć tutaj.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

27/09/2012

kategoria: windykacja

1 komentarz do 'Mecenas – windykator i umowa windykacyjna ze spawaczem'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Mecenas – windykator i umowa windykacyjna ze spawaczem'.

  1. Etyczne nieetyczne, ale czy zgodne z prawem? Podpisuję z kimś umowę na wykonanie strony www, umowa rozwiązuje się, a i tak ktoś musi mi zapłacić za to, że inna firma zrobiła mu stronę? Przecież to kompletnie bez sensu. Na mój chłopski rozum to takie sformułowanie musi być klauzulą niedozwoloną.

    tworzenie stron www

    28 Wrz 12 20:03

Skomentuj