Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„jak banki ściągają długi”

komentarze 3

Ktoś wpisał w wyszukiwarce -„jak banki ściągają długi”. Mój kolega który nie ma nic na siebie i działalność gospodarczą prowadzi na podstawioną osobę mawia, że bezpieczne długi to długi wobec banku i (jeszcze bezpieczniejsze) wobec Skarbu Państwa czyli za niezapłacony ZUS i podatki. Gdy prowadził działalność gospodarczą na siebie, to płacił wszystkim kontrahentom (producentom, hurtownikom, wynajmującemu, firmom transportowym) a „wyślizgał” tylko banki na kredyty firmowe no i oczywiście nie płacił też ZUS i podatków. W jakim rozumieniu są to długi „bezpieczne”? Ano chodzi (mu ) o to, że praktycznie ma ryzyka takiego, że windykacja zostanie zlecona bandziorom. Co prawda banki zlecają windykację zewnętrznym firmom ale chyba starannie dobranym, tak myślę. Podobno też jednak banki sprzedają długi a w takim wypadku dłużnik raczej chyba nie ma pewności co do tego że dług zostanie odsprzedany nawet wielokrotnie a końcowym nabywca będzie jakiś były SB-ek obecnie „rządzący” w mieście w którym mieszka dłużnik, będący właścicielem agencji towarzyskich, jednorękich bandytów we wszystkich barach, może lombardów, kantorów i mający swoich „urzędników – poborców” o charakterystycznym wyglądzie i metodach egzekwowania „prawa”. Przyznam jednak, że nie wiem, czy banki sprzedają długi w pełnym rozumieniu tego słowa czy może tylko „sprzedają” – zlecają windykację na cesji powierniczej. Jeżeli ktoś ma wiedzę w tym zakresie, zapraszam do komentowania.

Banki nie są uprzywilejowane jako wierzyciele – nie korzystają z pierwszeństwa w zaspokajaniu w postępowaniu egzekucyjnym, chyba że egzekucja toczy się z przedmiotu na którym zostało ustanowione zabezpieczenie na rzecz banku czyli np. z nieruchomości na której bank ma hipotekę bo jest w kredycie hipotecznym albo np. z pojazdu na którym bank ma zastaw, bo jest ten pojazd w kredycie samochodowym.

Banki natomiast są zazwyczaj szybsze od kontrahentów dłużnika, jak chodzi o uzyskanie tytułu wykonawczego przeciwko niemu. Gdy więc ich bankowi albo zewnętrzni windykatorzy nieskutecznie marudzą dłużnikowi, to banki same wystawiają bankowy tytuł egzekucyjny i tylko kierują do sądu celem uzyskania klauzuli wykonalności a to jest zwykle formalność. Dłużnik – kredytobiorca nie ma możliwości wnieść na tym etapie środka odwoławczego. Dopiero gdy komornik np. zajmie mu konto firmowe, to może zareagować wniesieniem powództwa przeciwegzekucyjnego, tylko że ta czynność nie sprawi, że z powrotem otrzyma pieniądze na konto do swej dyspozycji po wniesieniu powództwa – do czasu wydania przez sąd orzeczenia.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

06/09/2012

kategoria: banki

Komentarze do '„jak banki ściągają długi”'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to '„jak banki ściągają długi”'.

  1. Rzeczywiście banki nie zlecają windykacji „bandziorom”, ale też prawdą jest, że są „szybsze” w egzekwowaniu długów przez wspomnianą, specyficzną dla naszego systemu prawnego, instytucję Bankowego Tytułu Egzekucyjnego, która przyspiesza nieco postępowanie egzekucyjne. Co zaś do sprzedaży to oczywiście sprzedają wierzytelność – wiąże się to z możliwością uwolnienia rezerw o co każdy bank zabiega jak może. Nie słyszałem nigdy o tym, żeby banki używały cesji powierniczej.

    Artur

    6 Wrz 12 14:51

  2. Gratuluję kolegi, dzięki takim „biznesmenom” Polska rośnie w siłę i wszystkim żyje się lepiej.

    Przestrzegałbym przed wrzucaniem wszystkich banków do jednego worka. Praktyka i polityka poszczególnych banków są różne. Niektóre z nich mają rozbudowane i dosyć sprawnie działające służby windykacyjne współpracujące na stałe z komornikami. Inne zlecają takie zadania na zewnątrz na stałe albo ad hoc. Nie jest prawdą, że banki nie sprzedają długów, są takie, które to robią uwalniając się po jakimś czasie od portfela złych kredytów. Bardzo często otrzymują także oferty od różnych podmiotów w tym zakresie.

    Pieniadze i Prawo

    11 Wrz 12 21:32

  3. Z obserwacji wynika, że banki większość swoich wierzytelności oddają do „załatwienia” kancelariom prawnym, które to zajmują się BTE i wszczęciem post. egzekucyjnego. Brak u nich rozbudowanych struktur terenowych, czy windykacji bezpośrednich.
    Każdy bank ma jednak część spraw, którymi zajmuje się „osobiście” – to też jednak sprowadza się tylko do wysłania wniosku do komornika.
    W post. egzekucyjnym banki zazwyczaj nie są dociekliwym wierzycielem – zajęcie nadpłaty, zapytanie do zus (zajęcie tego, co się ujawni), ew. rachunek bankowy (jeśli znany). Mało który chyba kieruje wniosek o zajęcie ruchomości, czy śle zaliczki na dojazd… To raczej już dobra wola komornika (szczególnie tych z ósemki).

    znawca tematu

    16 Wrz 12 15:05

Skomentuj