Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

… że niby odzyskanych pieniędzy nie przekazałem…

skomentuj

Miałem dłużnika z Pruszkowa, z tytułu prywatnej pożyczki i sprawa doszła do komornika. Odzyskałem koszty procesu i egzekucyjne zaliczki; wydatki te ja poniosłem. Prócz tego komornik zdążył ściągnąć z pensji dłużnika jeszcze z około 300 zł. i te 300 zł. po potrąceniu należnej mi prowizji przekazałem klientowi. Dłużnik następnie zwolnił się z pracy a niezadowolony klient wypowiedział mi umowę przelewu powierniczego (windykacyjną), choć mieliśmy zamiar wszczynać postępowania niekonwencjonalne… Zapewne stało się to za namową jego mamusi która na sprawie puls trzymała.

Za jakiś czas dzwoni ona do mnie i mówi że chcą resztę pieniędzy a konkretnie to, co komornik ściągnął wcześniej i ja zatrzymałem sobie jako odzyskane koszty procesu i zaliczki komornicze. Tłumaczę jej więc, że to są moje pieniądze, bo ja ze swoich zapłaciłem prawnikowi i wpis sądowy uiściłem i zaliczki komornicze. Choć sprawa oczywista (moim zdaniem) to cierpliwie tłumaczyłem ze trzy razy ale nie zrozumiała i dalej kasę chce… W końcu więc rzuciłem słuchawką powiedziawszy wcześniej, że niech mnie zatem zgłoszą na policję za przywłaszczenie albo do sądu podadzą. Na policję nie zgłosili ale wezwanie do zapłaty od ich prawnika otrzymałem. Zadzwoniłem do tego radcy prawnego i tłumaczę jak jest. Wydawało się że zrozumiał, bo przytaknął. Ni chu…a jednak, bo za jakiś miesiąc otrzymałem od niego wezwanie do zapłaty w którym powołał się na umowę przelewu powierniczego wierzytelności którą miałem z klientem a w niej zapis, że ja jako przejmujący zapłacę powierzającemu (klientowi) 90% od każdej odzyskanej od dłużnika kwoty i że ich to nie obchodzi że ja koszty procesu poniosłem i komornicze.

Odpisałem więc ku….wa, że pan mecenas nie przeczytał dokładnie zapisu na który się powołał, bo dokładnie, to brzmi tak:

Przejmujący zobowiązuje się zapłacić Powierzającemu po zrealizowaniu wierzytelności określonych na odwrocie niniejszej umowy 90% (słownie: dziewięćdziesiąt procent) każdej odzyskanej od Dłużnika kwoty należności podstawowej oraz odsetek ustawowych za zwłokę w terminie 7 dni od daty jej / ich uzyskania.

Panu mecenasowi „umknęło” że chodzi o należność główną i odsetki a te są egzekwowane dopiero po zaspokojeniu wierzyciela co do kosztów procesu oraz zaliczek egzekucyjnych, bo te są ściągane w pierwszej kolejności (może dlatego, że nie są oprocentowane) , to każdy prawnik powinien wiedzieć. A z odsetek (bo są ściągane przed należnością główną której w tym wypadku komornik nie ściągnął ani w części) komornik ściągnął tylko właśnie te ok. 300 zł. z których się rozliczyłem.

Zadowolony z siebie wysłałem temu mecenasowi wyżej przedstawione wywody i myślałem że sprawa zakończona ale gdzie tam… Wczoraj kolejne wezwanie do zapłaty, bo w poprzednim pomylił się o kilkanaście złotych w „roszczeniu”. Już nic nie odpowiadam, niech wnosi powództwo.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

02/08/2012

kategoria: prawnicy

Skomentuj