Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Windykacja przeciwko złodziejowi samochodów

komentarze 4

Taki mail: Przedstawiam moj problem: mieszkam w Koszalinie, w nocy z 10/11.08.2003 zostal skradziony mi samochod marki Opel Agila, wartość samochodu to na owczesny czas to ok.27.500, na samochod mialem kredyt w banku, samochod znalazl sie po jakims czasie w „dziupli” zlodziei, samochod odzyskalem jednakze byl uszkodzony i zdecydowalem sie jego natychmiast pozbyc-sprzedac, samochod sprzedalem za sume ok. bodajze 18.000. Jeden ze sprawcow uciekl za granice ale gdy wrocil w 2010 roku zostal zatrzymany, zaczal sie proces karny na ktorym zaczalem dzialac w charakterze oskarzyciela posilkowego i wystapilem z wnioskiem o obowiazek naprawienia szkody w kwocie 7.500. Po otrzymaniu wyroku udalem sie do komornika w Koszalinie ktory stwierdzil ze nie ma mozliwosci uzyskania pieniedzy od dluznika, dlatego zwracam sie do Was z zapytaniem czy zajelibysie się moja sprawa?

Złodzieje samochodów zazwyczaj pieniądze / majątek mają ale często nie na siebie albo na siebie ale ukryte tak, że komornik ich nie znajdzie a wywiadownia pewnie też nie. Poza tym jednak (wbrew może powszechnej opinii) są tak samo podatni na windykacje niekonwencjonalne jak inni dłużnicy, w tym oszuści. Kiedyś zastanawialiśmy się, jak podejść jednego złodzieja samochodów. Zadecydowałem o przeprowadzeniu akcji mailingowej ostrzegającej przed nim ale inni mi odradzali, że niby na takiego złodzieja nie podziała groźba i upublicznianie go jako dłużnika z wyrokiem. Okazało się zupełnie coś przeciwnego, bo choć w „towarzystwie”, w szemranych barach itp. znano go jako złodziejaszka, to jednak większość osób nie miała pojęcia o tym, czym się zajmuje. I po wysłaniu może około 200 maili (po czym zrobiliśmy przerwę bo tak się robi) od razu cały dług spłacił.

28/06/2012

kategoria: kradzież

Komentarze do 'Windykacja przeciwko złodziejowi samochodów'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Windykacja przeciwko złodziejowi samochodów'.

  1. Nie obawia się Pan oskarżeń o zniesławianie?

    BP

    28 Cze 12 12:50

  2. Piszemy prawdę w mailach, więc nie ma zniesławienia.

    admin

    28 Cze 12 13:08

  3. Zniesławienie nie – ale naruszenie dóbr osobistych przez upublicznienie takich informacji jak najbardziej tak. Dla jasności – nie mówię, że taka metoda jest zła, ale mając obeznanego w prawie dłużnika można sobie narobić sporo kłopotów.

    prawne.org

    2 Lip 12 21:39

  4. Myślę, że w takim przypadku powództwo o ochronę dóbr osobistych zostałoby oddalone. Publikowanie zadłużenia i danych dłużnika jest dopuszczalne celem zbycia wierzytelności.

    admin

    3 Lip 12 09:22

Skomentuj