Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Pożyczka bez umowy

skomentuj

Taki mail: Prawdopodobnie zlecę Państwu w przyszłym miesiącu sprawę windykacji długu w kwocie 13.000.- zł., które pożyczyłem mojej sąsiadce (miejsce zamieszkania: Kalisz). Sąsiadka czterokrotnie między lutym a kwietniem zgłaszała się do mnie z prośbami o pożyczkę motywując to trudną sytuacją materialną po niedawnym rozwodzie (szczerze wyznała, że zapożyczyła się w jakichś tam firmach pożyczkowych), ale też twierdziła, że sprzedaje dom, w którym mieszka i już na etapie umowy przedwstępnej będzie mogła oddać dług.

Kopię umowy przedwstępnej  o sprzedaż nieruchomości mam w moich dokumentach – podobnie jak cztery wyciągi z przekazów bankowych (w tytule przekazów jest „przelew/pożyczka”) na łączną wyżej wymienioną kwotę. Sąsiadka kilkakrotnie – od końca kwietnia – przesuwała termin oddana, a ostatnio w ogóle jest nieuchwytna. W ubiegłym tygodniu wysłałem pocztą poleconą (za potwierdzeniem odbioru) pismo, w którym proszę o zadeklarowanie terminu zwrotu długu do 7 lipca br. i odesłanie podpisanego zobowiązania na mój adres. Poczta dostarczyła dowód przyjęcia przesyłki, natomiast deklaracji terminu zwrotu sąsiadka  nie odesłała. Sprawa coraz bardziej wygląda na próbę uchylania się od zobowiązania zwrotu długu. Czy w sytuacji, gdy po 7 lipca nie będzie kontaktu z sąsiadką mogę zlecić Państwu wszczęcie procedury windykacji długu? Z dokumentacji, jaką mogę przedstawić, dysponuję stosownymi wyciągami bankowymi oraz kopią umowy przedwstępnej, jaką w kwietniu br, przedstawiła mi sąsiadka. Na podstawie tej umowy zgodziłem się udzielić sąsiadce ostatniej „raty” pożyczki. Umowa ta z prawnego punktu widzenia chyba nie miała znaczenia i prawdopodobnie miała mnie tylko skłonić do udzielenia pożyczki. Tyle w kwestii ewentualnego zlecenia. Byłbym wdzięczny za informacje, jeśli byłyby już na tym etapie istotne dla sprawy.

Tak, możemy przyjąć sprawę do windykacji. Jeżeli jednak nie posiada Pan pisemnej deklaracji – uznania długu od dłużniczki, to najpierw należałoby wypowiedzieć umowę pożyczki. Dlatego, że brak jest pisemnej umowy pożyczki z określeniem terminu jej zwrotu. My możemy dokonać wypowiedzenia po przyjęciu sprawy do windykacji. Te tytuły przelewów lepiej wyglądałyby np. „X udziela pożyczki Y” (czyli Pan udziela pożyczki jej) ale chyba damy sobie radę. Myślę że w razie sprzeciwu dłużniczki twierdzącej że np. to ona udzieliła Panu pożyczki a te przelewy to spłata, to fakt posiadania przez Pana od niej kopii umowy przedwstępnej sprzedaży może pomóc. Czyli, że przekazała Panu kopię tej umowy aby Pana uspokoić, że pieniądze odda jak sprzeda nieruchomość, bo w jakim innym celu miałaby Panu przedkładać taka umowę.

21/06/2012

kategoria: umowy

Skomentuj