Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Pożyczył na słowo czyli bez umowy

skomentuj

Taki mail: Zwracam sie do Panstwa z zapytaniem ktore ulatwi mi zlecenie panskiej firmie w przyszlosci odzyskania moich pieniedzy. Pewna osoba pozyczyla ode mnie pieniadze na slowo i teraz chce aby podpisala dla mnie umowe o pozyczce. Prosze o podpowiedz lub wyslanie na moj email przykladowej umowy jaka powinienem sporzadzic z dluznikiem aby dokument byl prawomocny lub dawal mozliwosci windykacji. Dluznik mieszka w Myszkowie. Prosil mnie niedwano o „cierpliwosc” bo jak powiedzial – ma tam, wziete chwilowki i chce je najpierw splacic. Z gory serdecznie dziękuje i przepraszam za brak polskich znakow ale pracuje na komputerze z anglojezycznym.

Kluczowe pytanie, to czy on zgodzi się podpisać Ci teraz umowę pożyczki skoro póki co nie ma żadnego dowodu na to, że mu udzieliłeś pożyczki. Jest szansa na to, że wzbogacisz się niebawem o nowe doświadczenie życiowe – zobaczysz jak kasa szmaci ludzi których uważało się za przyjaciół, uczciwych.  Poprosisz go o podpisanie umowy pożyczki a usłyszysz „Jakiej pożyczki?! Przecież nie pożyczyłeś mi żadnych pieniędzy!”

06/06/2012

kategoria: dowody

Skomentuj