Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Za najem i posprzątanie

komentarzy 6

Taki mail: Mam pytanie jakie sa moje prawa i szanse na odzyskanie niezapłaconej kwoty przez nierzetelnych najemcow i czy Panstwo w ogole zajmujecie się takimi sprawami: Jestem osoba prywatna (fizyczna, nie firma), wynajelam moje mieszkanie studentom w Rzeszowie. Studenci nagle opuscili mieszkanie – 15 kwietnia powiedzieli, ze nie chca juz kontynuowac najmu i chca sie wyprowadzic pod koniec miesiaca. Umowa nasza jednak byla zawarta na czas określony tzn na rok (do konca sierpnia) bez okresu wypowiedzenia. Powiedzieli, ze moge zatrzymac sobie kaucje, ale oni sie wyprowadzaja. (Niestety nie jest to czas idealny na szukanie nowych najemcow i bardzo trudno jest znalezc kogos nowego z dnia na dzien, takze takie nagle opuszczenie mieszkania wiaze sie dla mnie ze strata, prawdopodobnie kilku miesiecy). Dodatkowo jeden ze studentow zalegal z czynszem za poprzednie miesiace 700zl, oraz oddali mieszkanie brudne wymagajace napraw i malowania – koszt czego bedzie 500zl. Razem sa wiec mi winni 1200zl. Moze jest to kwota niewielka, jednakze znaczaca dla mnie i chcialabym wiedziec, czy Panstwo zajmujecie sie takimi sprawami? A jesli nie, to czy mozecie mi poradzic gdzie mam sie zglosic lub ich zglosci aby odzyskac niezaplacona kwote.

Ja rozumiem, ale nie opłaca nam się windykować kwoty 700 złotych, bo te 500 zł. za naprawy, malowanie i posprzątanie, to jest kwota zapewne bardzo sporna i na pewno nie na pozew w postępowaniu upominawczym. Widzę że potrafi pani obsługiwać pocztę internetową to i pozew do e-sądu na te 700 zł. pewnie też da Pani radę napisać i wysłać.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

19/05/2012

kategoria: najem

Komentarze do 'Za najem i posprzątanie'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Za najem i posprzątanie'.

  1. Tjaaa… pozew do e-sądu. Mam bardzo podobną sytuację, tylko musiało dojść do odcięcia prądu, aby niepłacąca lokatorka w końcu się wyniosła. „Mała” zaległość, na czysto niecały tysiąc. I co – e-sąd, a jakże. Wyrok jest, nakaz zapłaty jest, klauzula wykonalności, komornik – i goooowno. Komornik umorzył egzekucję, bo „ustalił”, że dłużniczka nie ma żadnego majątku i wyjechała do Anglii – tylko, że z mieszkania nie mogłam się jej pozbyć, w PL jak najbardziej. Na koszty zniszczeń, kradzieży, usługi ślusarza, komornika etc. musiałaby być nowa sprawa, bo pozew poszedł natychmiast, gdy lokatorka przestała płacić. Ale tak czy siak za mała kwota i mogę jej nafiukać razem z komornikiem…

    BP

    21 Cze 12 23:32

  2. Żądaj kaucji, to po pierwsze. Po drugie, myślę ż prędzej lub później uda się od niej ściągnąć dług. Jak nie teraz, to może na przykład za pięć lat, jak wróci do kraju, znajdzie pracę. Poza tym, wierzytelność zasądzoną przeciwko osobie prywatnej możesz upublicznić w internecie jako dług na sprzedaż. Niektórym dłużnikom to nie daje spokoju i płacą. Jak będzie zasądzona, to nie przedawni się a odsetki za zwłokę będą narastać. Oczywiście koszty wcześniejszej bezskutecznej egzekucji komorniczej też można od dłużnika ściągać.

    admin

    22 Cze 12 06:17

  3. Fajnie, że przynajmniej to przeczytałeś, ale
    kaucja jak najbardziej była – nie pokryła zaległości, o zniszczeniach nie mówiąc, i ten tysiąc to to, co pozostało.
    Dłużniczka w kraju cały czas jest, w miejscu zameldowania mamusia pouczona „córka wyjechała do Anglii rok temu i ja nic nie wiem”, prowadzi biznes na czarno (przy podpisywaniu umowy było „na biało”), teoretycznie ktoś inny go przejął z inwentarzem też za niepłacenie, co ustalił komornik. Na koncie i tak pustym siedzi fiskus i ZUS. Ogłoszenie w internecie ma w de… Doskonale wie, że opłaca się jej oficjalnie „nie być” i „nic nie mieć”. Nawet jak ją złapię na ulicy i zawiadomię policję to co? Ano nic. Nigdy się nie dowiem, czy np. przez pomyłkę nie zarejestrowała samochodu na siebie albo dostała spadek i gdzie sobie założyła nieznane komornikom konto.
    Po prostu – kasa poszła w las, a ponowne próby czy w sądzie, czy u komornika czy windykatora to tylko następne topienie kasy.

    BP

    22 Cze 12 10:48

  4. Tak z góry nie wiesz, czy ona ma wpis w internecie gdzieś, może tylko do czasu… http://pamietnikwindykatora.pl/2012/06/21/to-jest-dopiero-tupet/

    admin

    22 Cze 12 13:27

  5. Witam, nie wiem jak przedstawić pokrótce sprawę o jaką mi chodzi. Otóż wynajmujemy od spółdzielni mieszkanie, ale aby mieć do niego prawo musieliśmy wziąć udział w przetargu, który polegał na wykupie wierzytelności lokatorów w zamian za prawo najmu do tego lokalu. Po załatwieniu wszystkich formalności dostaliśmy od spółdzielni listę lokatorów, którzy są zadłużeni , właściwie byli, bo my wykupiliśmy ich długi w zamian za możliwość najmu mieszkania i możemy się starać na własną rękę, aby ci dłużnicy z imienia i nazwiska spłacili nam swoje zadłużenie przez nas wykupione w spółdzielnia. Moje pytanie: na czym polega Wasza praca przy tym zleceniu? czy jest szansa na przynajmniej częściową możliwość odzyskania pieniędzy? i jaki procent pobieracie? Dodam, że kwota o jaką chodzi to ok.20tys. zł.

    Żaneta

    14 Lip 14 19:01

  6. No cóż, długi lokatorskie o takiej specyfice sytuacji należą do najtrudniejszych w odzyskiwaniu. Praktycznie w wielu takich przypadkach odzyskanie długu jest niemożliwe. Trzeba mieć na względzie to, że jeżeli dłużnik rzeczywiście nie ma pieniędzy, to nawet najlepsza firma windykacyjna i komornik nie odzyskają długu. Możemy jednak zająć się sprawą, proszę o kontakt na windykacja@grabowski.biz.pl

    admin

    15 Lip 14 06:14

Skomentuj