Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Swoi komornicy, znajomi komornicy, itd…

skomentuj

Taki mail: Pod koniec 2009 roku sąd przyznał mi odszkodowanie od firmy z Mielca w wysokości 100.000 zł. Wyrok jest prawomocny. Odszkodowanie zostało przyznane za zniszczenie gospodarstwa, które ta firma dzierżawiła. Sprawą zajmował się prawnik, który również podjął się odzyskania odszkodowania za pomocą „swoich komorników”. Niestety po pierwszym rozpoznaniu komornik stwierdził, że dług jest nieściągalny, niemniej jednak udalo mu sie wyegzekwowac 25% ( zajelo to prawie caly rok). Dodatkowym problemem jest to, że obecnie mieszkam za granicą. Dlatego moja kontrola nad bieżącymi wydarzeniami jest mocno ograniczona. Poniżej i w załącznikach przedstawiam informacje jakie udało mi się znaleźć o dłużniku. Czy możemy się skontaktować telefonicznie i porozmawiać o szczegółach? Proszę także o informację o orientacyjnych kosztach windykacji. Wiem, że są one uzależnione od trudności sprawy. Jednakże nie mam żadnych doświadczeń z windykacją i nie mam rozeznania w możliwych prowizjach. Proszę więc o możliwy przedział kosztów jakie mogą w podobnych sprawach zaistnieć.

Ładnie to ze strony komornika, że taką miłą niespodziankę sprawił odzyskując 25% długu po tym, jak powiedział, że dłużnik jest nieściągalny. Co do zasady jednak, to nie ma co demonizować znaczenia znajomości prawnika lub windykatora z komornikiem. Każdy komornik stara się dług odzyskać, bo ma z tego kasę zwaną opłatą stosunkową (bez brzydkich skojarzeń). Komornik działa zgodnie z pewnymi procedurami i z wykorzystaniem dostępnych mu prawnie narzędzi i możliwości nazwijmy – manewru – są dość ograniczone.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

13/05/2012

kategoria: komornik

Skomentuj