Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Budowlaniec z polecenia

skomentuj

Taki mail: Proszę o ocenę możliwości windykacji opisanej poniżej oto cała historia. Rozpoczynając budowę domu w Częstochowie wybraliśmy poleconego budowlańca z okolic Gorlic: … Usługi remontowo-budowlane …. Podpisaliśmy umowę o roboty budowlane na stan surowy otwarty w maju 2011. Zgodnie z umową dokonywaliśmy wpłat na poszczególne etapy budowy – w sumie zapłaciliśmy trzy raty w wysokości 107.000 zł (w tym 8% VAT). Jakiś czas po trzeciej racie roboty stanęły – koniec lipca 2011 (wykonano fundamenty, zalano płytę betonową i zaczęli murować ściany zewnętrzne parteru). W sierpniu ktoś z rodziny umarł budowlańcowi, więc poprosił o czas na wznowienie robót na początku września tego roku – zgodziliśmy się na to. Jak można się domyśleć nie nastąpiło to do chwili obecnej. W ocenie innego budowlańca aktualny stan zaawansowania robót to 40.000 zł. W takim razie napisaliśmy SMS do niego prośbę o zwrot 66.000 zł (co nie nastąpiło). W naszej ocenie jest to najniższa kwota wierzytelności do zwrotu (po konsultacji z prawnikiem) A teraz klika faktów w punktach:

1. Wezwaliśmy go do wznowienia robót budowlanych listem poleconym za potwierdzeniem odbioru (19.09.2011).

2. Facet się ukrywa – zmienia co chwila numer telefonu. Według niektórych jego znajomych wybiera się do Szwecji, do Norwegii.

3. W Urzędzie Gminy okazało się (dzwoniłem 23.09.2011), że ma zawieszoną działalność gospodarczą od 31.08.2010! Na umowie jest jego pieczątka numerem NIP i Regon

4. Po pewnych perypetiach udało nam się odzyskać dokumenty budowlane wysłane z Gryfic 22.09.2011 (ZACHODNIOPOMORSKIE). Pomogła nam w tym pani kierownik budowy, która podzwoniła po jego znajomych.

5. Nie wiem czy posiada jakikolwiek majątek w … lub/i okolicach.

6. Nie zgłosiliśmy jeszcze na policję faktu oszustwa.

7. Za tydzień idziemy na kolejną konsultację z prawnikiem.

8. 1.08.2011 zrezygnował z pracy w firmie … dowiedzieliśmy się tego dzwoniąc na jego stary numer komórki.

9. Nie poinformował nas o tym że kierownik budowy zrezygnowała ze swoich obowiązków na początku lipca (taki wpis mam w dzienniku budowy).

10. Nie otrzymaliśmy od tego Pana żadnej faktury, ani dokumentów potwierdzających koszt zakupionych materiałów.

11. Mimo, że z umowy wynika że wynajęliśmy go do budowy kompleksowo to Pani kierowniczce budowy powiedział że budujemy metodą gospodarczą!

12. Żona nie odbiera od nas telefonu stacjonarnego w domu (nie wiem czy mają rozdzielność majątkową; żona też prowadzi firmę – …)

Proszę o rzetelną ocenę stanu tej sprawy czy jest w ogóle jakaś szansa na odzyskanie pieniędzy? Jeśli tak to z jakimi kosztami trzeba się liczyć.

Jak już nieraz pisałem, w takich przypadkach trzeba wyznaczyć wykonawcy termin (np. siedem dni) do wznowienia prac, pod rygorem odstąpienia od umowy. I gdy nie wznowi, to umowę wypowiedzieć i wezwać do zapłaty. Nic nie szkodzi zgłosić do prokuratury podejrzenie wyłudzenia, choć całkiem możliwe że wywinie się od odpowiedzialności karnej twierdząc, że nie miał z góry zamiaru tak postąpić, tylko że pojawiły się trudności, wypadki życiowe których nie mógł przewidzieć. Czy sam fakt, że podpisując umowę nie był czynnym przedsiębiorcą, świadczy o tym, że miał zamiar oszukać? Myślę że nie, facet może bronić się twierdząc, że chciał z umowy wywiązać się, tyle że „na czarno”.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

11/05/2012

kategoria: wyłudzenie

Skomentuj