Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

To chociaż nagrajcie go

komentarzy 8

Taki mail: Proszę o przedstawienie oferty w sprawie sprzedaży i windykacji wierzytelności na dłużnika … ze Szczecina, dane i skan zestawienia FV przesyłam w załączniku. Dłużnik zwodzi nas od października, że już robi przelew. Z tego co wiemy posiada pieniądze, nie unika kontaktu, zawsze od nas odbiera telefony. FV są za sprzedaż materiałów budowlanych, remontowali sobie zakład z tego co wiemy. FV, które posiadamy nie są podpisane przez dłużnika. Była to współpraca jednorazowa. Z uwagi, że przesłaliśmy zapytanie do wielu firm w przypadku zainteresowania sprawą proszę podsyłać oferty na mail.

Nie macie podpisanych faktur, pewnie dokumentów wz też nie macie czyli nic nie macie na niego. To w takiej sytuacji, skoro odbiera od was telefony i zwodzi Was że robi przelew to nagrajcie to, będzie to jedyny dowód – uznawania długu przez niego.

08/05/2012

kategoria: dowody

Komentarze do 'To chociaż nagrajcie go'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'To chociaż nagrajcie go'.

  1. Właśnie kiedyś się zastanawiałem czy takie nagranie może być dowodem w sądzie. Czy nie jest przypadkiem tak, że druga strona musi być poinformowana o tym, że rozmowa jest nagrywana i musi ona wyrazić na to zgodę? A jak nie wyrazi to łamiemy prawo i później w sądzie będziemy mieć nieprzyjemności?

    tworzenie stron www

    8 maja 12 09:52

  2. Pytałem kiedyś adwokata o to. Nie pamiętam uzasadnienia jego odpowiedzi, ale wyszło na to, że w takiej sprawie to Ty nie musisz uprzedzać rozmówcy o tym, że będziesz nagrywał, kiedy potrzebujesz pozyskać dowód mając obiektywny interes. Gdybyś mu zapowiedział że będziesz to nagrywał, to tak jakbyś mu powiedział „Zaraz Cię nagram, jak uznajesz swój dług”

    admin

    8 maja 12 10:10

  3. No i skąd wiadomo, że rozmawiamy z tą osobą, którą uważamy za naszego rozmówcę? Może to ktoś inny – np. nasz podstawiony kolega? Albo osoba nieuprawniona do podejmowania decyzji w firmie.

    tworzenie stron www

    8 maja 12 09:53

  4. Zapewne poznasz po głosie czy to dłużnik osobiście a raczej też mało prawdopodobne, by ktoś udawał właściciela. A jak przed sądem właściciel powie że to nie jego głos, to można będzie przeprowadzić odpowiednie badania głosu czyli bodaj fonoskopię. Sporo ryzykuje ktoś taki, będąc pouczonym wcześniej o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.

    admin

    8 maja 12 10:03

  5. Słyszałem kilka lat temu w telewizji o takiej sprawie – ktoś był nagrany na taśmie, w sądzie twierdził, że to nie jego głos, trzeba było zrobić ekspertyzę i czekać na nią w nieskończoność, a że jakość nagrania nie była najlepsza, to i jednoznacznie nie dało się niczego wykazać.
    Z tego co wiem, sa grupy zawodowe, które na pewno muszą uprzedzić o nagrywaniu rozmowy prowadzonej w ramach swojej pracy – np. dziennikarze i konsultanci Plus GSM. Nie wiem jak to w innych sprawach wygląda, ale tu jest ciekawy artykuł: http://www.pressmedia.com.pl/ls/index.php?option=com_content&view=article&id=32:qowoce-zatrutego-drzewaq&catid=2:prawo&Itemid=3

    dino

    8 maja 12 22:04

  6. Ja miałem kiedyś wgląd do sprawy karnej, w której zrezygnowano bodaj właśnie z fonoskopii bo na analizę dzwięku trzeba by czekać dwa lata…

    admin

    9 maja 12 04:39

  7. Analizę miała robić firma z Marsa?

    tworzenie stron www

    9 maja 12 11:10

  8. Mamy tu przykład na to, że organy ścigania odpuszczają wnikliwe zbadanie sprawy „bo trzeba by długo czekać”. Bez komentarza.

    admin

    9 maja 12 11:39

Skomentuj