Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Pozew a nie mediacja

skomentuj

Taki mail: W dniu 31.05.2010 pożyczyłam panu … 4280 zł w oparciu o umowę pożyczki na okres do 17.12.2010r . Do dnia dzisiejszego nie otrzymałam zwrotu pożyczki. Wielokrotne rozmowy prowadziły tylko do kolejnych obietnic spłaty zadłużenia. Od około dwóch miesięcy dłużnik unika kontaktu, nie otwiera drzwi od domu, nie odbiera telefonów. Wiem, że prowadzi działalność gospodarczą i  zamieszkuje pod adresem wymienionym w umowie. W ostatnich dniach w rozmowie ze znajomymi dowiedziałam się, że grozi mi przedawnienie – czy to prawda ? Podpowiedziano mi, że wygodną formą przedłużenia okresu przedawnienia może być wystąpienie do sądu o mediację z dłużnikiem. Jestem zrozpaczona. Może od razu dążyć do egzekucji komorniczej domagając się należnych odsetek za nieterminową spłatę zadłużenia ? Chciałabym prosić o pomoc w tej sprawie. Jestem gotowa ponieść niezbędne koszty aby doprowadzić do odzyskania pożyczki. Zwracam się do Państwa, gdyż wcześniej trafiałam do kancelarii, które zainteresowane są ściąganiem należności od firm a nie od osób prywatnych. Na waszej stronie internetowej przeczytałam, że pomagacie też w przypadku osób fizycznych. Proszę o wskazanie Waszym zdaniem najkorzystniejszej formy postępowania

Po pierwsze, roszczenia z tytułu prywatnej pożyczki przedawniają się z upływem lat dziesięciu (i to od terminu zwrotu pożyczki a nie od terminu jej udzielenia), więc masz sporo czasu. Po drugie, złożenie pozwu o zapłatę do sądu wstrzymuje bieg przedawnienia. Przy takiej kwocie pożyczki wpis sądowy jest niewielki (w tradycyjnym sądzie wynosi 5% a w e-sądzie tylko 1,25% kwoty dochodzonej należności) więc bez sensu jest mediować (chyba Ci chodzi o zawezwanie do próby ugodowej). Złóż pozew i nakaz zapłaty otrzymasz a gdy uprawomocni się to do komornika.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

07/05/2012

kategoria: pozew

Skomentuj