Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Notariusz przyklepał lichwę

komentarzy 11

Klient przesłał mi faksem między innymi oświadczenie jego dłużnika o następującej treści:

„Oświadczam, że firma … Ciechanów jest dłużna firmie … na podstawie faktur 2/2012 i 3/2012 kwotę 13.383,31 zł. Termin płatności upłynął 28.02.2012 roku. Za każdy kolejny dzień zwłoki naliczane jest 10% wartości całej kwoty.”

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego dla mnie, bo jak to się mówi „papier przyjmie wszystko” nawet lichwiarskie odsetki w wysokości 10% dziennie. Osobliwością jest dla mnie jednak to, że na dokumencie jest adnotacja notariusza zawierająca między innymi: „Poświadczam, że Pan … syn … numer identyfikacyjny PESEL … zamieszkały … (…) wobec mnie Notariusza … w mojej Kancelarii Notarialnej w … drugostronne oświadczenie podpisał.”.

Zauważmy, że nie jest to wyłącznie notarialne poświadczenie za zgodność, co nie dziwiłoby mnie. Jest to niemal (niemal, bo oświadczenie pisał dłużnik odręcznie) akt notarialny. Moim zdaniem, notariusz powinien odmówić dokonania czynności, której dokonał zważywszy zawarcie w oświadczeniu lichwiarskich odsetek. Nie twierdzę, że notariusz postąpił bezprawnie, bo pewnie wie co może a czego nie może. Po prostu uważam, że powiedzmy, nie licuje to…

07/03/2012

kategoria: notariusz

Komentarze do 'Notariusz przyklepał lichwę'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Notariusz przyklepał lichwę'.

  1. To nie jest akt notarialny, to jest (tylko) poświadczenie podpisu. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego, notariusz, który poświadcza własnoręczność podpisu na dokumencie, nie ma obowiązku badania jego zgodności z prawem.

    A co do „licowania”, to nie licowałoby notariuszowi odmówić dokonania poświadczenia podpisu, skoro takie było żądanie klienta.

    Lech | blog o wekslach

    7 Mar 12 09:18

  2. Nie wątpiłem w to, że nie ma obowiązku badania zgodności z prawem dokumentu jak i w to, że musi poświadczyć. Pisząc „nie licuje” miałem na myśli raczej wątpliwości co do słuszności samego przepisu nakazującego mu bez wyjątków, bezwzględnie dokonanie poświadczenia własnoręczności podpisu. I owszem, jest to poświadczenie własnoręczności podpisu ale złożonego dopiero przed notariuszem a nie wcześniej.

    admin

    7 Mar 12 09:38

  3. Ale czy notariusz nie poświadczył tu tylko samego zawarcia umowy? Zgodnie z zasadą swobody umów, wydaje mi się, że tak naprawdę nie ma on zbytniej możliwości wnikania w postanowienia umowy o ile oczywiście nie naruszają rażąco przepisów prawa (np. umowa o dystrybucję narkotyków :D). W tym wypadku zapis umowny narusza jedynie interes strony tejże umowy. A o ochronę interesu strony, to powinien dbać jej radca prawny lub adwokat a nie notariusz. No ale ciekawe co o tym sądzą profesjonaliści. Poobserwuję sobie i poczekam na opinie mądrzejszych ode mnie.

    Artur

    7 Mar 12 09:28

  4. Lech.. ten zawsze pierwszy jak widzę na innych postach 😀

    Artur

    7 Mar 12 09:29

  5. @Artur: umowa nie narusza interesu dłużnika, ponieważ zapis o 10% odsetkach w skali dnia jest po prostu nieskuteczny.

    Lech | blog o wekslach

    7 Mar 12 09:30

  6. To zależy, kto zajmie się ściąganiem długu na podstawie oświadczenia z takim zapisem. Dla Ciebie i dla mnie będzie nieskuteczny ale dla jakichś gangsterów będzie jak najbardziej skuteczny.

    Patrząc na sytuacje „po ludzku” to uważam, że notariusz nie powinien poświadczać czegoś takiego, kiedy to podpis składany jest dopiero w jego obecności.

    admin

    7 Mar 12 09:42

  7. To prawda, ale mimo to nie powinien znaleźć się na umowie o ile byłaby dobrze napisana – już przez to, że jest nieskuteczny 🙂 Chociaż z drugiej strony spotykałem się ze śmieszniejszymi zapisami.

    Artur

    7 Mar 12 09:35

  8. Czy powinien, czy nie powinien, to już sprawa dyskusyjna.Dla dłużnika umowa jest doskonale napisana, ponieważ usypia czujność wierzyciela i zwodzi go. W całej tej umowie najbardziej poszkodowany jest właśnie wierzyciel, bo zamiast „góry pieniędzy” (którą to sobie już pewnie oblicza formułą w excelu), zostanie z niewyegzekwowanym tytułem wykonawczym z lichymi odsetkami maksymalnymi.

    Lech | blog o wekslach

    7 Mar 12 09:40

  9. Nieskuteczny zapis będzie wtedy, jak dłużnik zacznie dochodzić swoich racji w sądzie.
    Mi się zaś zdaje, że jak ktoś pożycza od kogoś pieniądze w taki sposób, to nie ma żadnego adwokata ani radcy prawnego, nie ma pojęcia o prawie i boi się sądów. Szopka z notariuszem jest po to, aby utwierdzić go w przekonaniu, że wiele nie ugra.
    Zapewne to nie jedyny dłużnik tego wierzyciela i zapewne wielu jest takich, którzy pokornie płacą lichwiarskie odsetki w przeświadczeniu, że nie ma innej rady. Oczywiście dopóki mają jeszcze czym płacić.

    dino

    8 Mar 12 19:01

  10. Dziękuję panowie za cenne komentarze.

    marKa

    31 Lip 14 15:26

  11. Jak coś jeszcze chcesz wiedzieć, to pisz – pytaj.

    admin

    31 Lip 14 16:17

Skomentuj