Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„jakie pisma windykacyjne”

komentarze 2

Ktoś z Krosna wpisał w wyszukiwarce – „jakie pisma windykacyjne”. No, standardowe to przedsądowe wezwanie do zapłaty, w którym wzywając dłużnika do zapłaty zapowiadasz, że w przeciwnym wypadku skierujesz dochodzenie roszczenia na drogę sądową. Wyznaczasz mu np. siedem dni na zapłatę. W wezwaniu możesz co nieco wspomnieć o dodatkowych kosztach, jakimi zostanie obciążony z tytułu postępowania sądowego, w nakazie zapłaty albo w wyroku.

Inne pismo, jak określasz – windykacyjne, to zapowiedź umieszczenia dłużnika w rejestrze długów. Skuteczność takiego pisma – straszaka stosunkowo niewielka, bo chyba najczęściej nie wierzą, że to zrobisz, tak jak mnie nie wierzą, że mam podpisaną umowę z rejestrem. Dopiero po faktycznym umieszczeniu ich przeze mnie w rejestrze długów z którego otrzymują zawiadomienia o dokonaniu wpisu, ten i ów podnosi larum i co poniektóry płaci.

Możesz też postraszyć pisemnie zamiarem zgłoszenia go do prokuratury w związku z podejrzeniem iż oszukał Cię. Tylko nie nie strasz go dodatkowo kłopotami z tego tytułu (czyli np. że na pewno wsadzą go do wiezienia) bo się zrobi z tego pisma groźba bezprawna.

Nic mi więcej nie przychodzi do głowy.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

14/02/2012

kategoria: windykacja

Komentarze do '„jakie pisma windykacyjne”'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to '„jakie pisma windykacyjne”'.

  1. Kiedy straszenie prokuratorem jest bezprawne? Bo mi się wydaje, że tylko wtedy, jak straszymy złożeniem fałszywego zawiadomienia. No ale jak są przesłanki twierdzić, że zostaliśmy oszukani, to i można oszustowi przypomnieć, że grozi mu kić. Tak mi się wydaje. Nawet takie sformułowanie jak „zgnijesz w pierdlu” nie jest chyba groźbą karalną, no bo spełnić ją może tylko niezawisły sąd, a wierzyciel do więzienia raczej wsadzać nie może. Co innego „zamknę cię w komórce”, bo to już przestępstwo pozbawienia wolności.

    dino

    15 Lut 12 00:25

  2. Moim zdaniem można wpisać do ostrzeżenia na przykład treść art. 286 par. 1 kk (oszustwo) ale nie powinno się przekazywać dłużnikowi swojego (rzekomego) przeświadczenia o tym, że to na pewno jest oszustwo i że zostanie skazany. Piszemy raczej o swym podejrzeniu, przynajmniej w takich sprawach jak po prostu brak zapłaty za towar czy niezwrócona pożyczka, bez ewidentnych znamion oszustwa.

    admin

    15 Lut 12 05:01

Skomentuj