Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„czy lokata się opłaca”

1 komentarz

Ktoś wpisał w wyszukiwarce – „czy lokata się opłaca”. trzeba zdać sobie sprawę z tego, że bankowe lokaty terminowe to nie inwestowanie tylko oszczędzanie. Oprocentowanie lokat ledwo inflacje przewyższa a i to nie zawsze. Lokaty terminowe mają jednak jeden wielki plus – pieniądze zdeponowane w banku są niemal w stu procentach bezpieczne i wiele osób to bezpieczeństwo ceni sobie najbardziej a ja też należę do grona tych osób. Istnieje wiele form lokowania oszczędności które potencjalnie zapewniają znacznie wyższy zysk niż lokata (trudno mówić o zysku z lokaty), jednak tak to już jest że im wyższy potencjalny zysk tym i ryzyko wyższej straty.

05/02/2012

kategoria: depozyty bankowe

1 komentarz do '„czy lokata się opłaca”'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to '„czy lokata się opłaca”'.

  1. Choć na rynkach finansowych już od kilku lat panuje bardzo kiepska sytuacja finansowa, to polska gospodarka w dalszym ciągu się rozwija. Już nie tak szybko, jak jeszcze kilka kwartałów temu, jesteśmy jednak na dobrej drodze zmniejszania dystansu zarobków w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Jednym z elementów bogactwa są oczywiście oszczędności, a w kryzysie najważniejsze są oszczędności bezpieczne. Jak więc najlepiej ulokować nasze pieniądze tak, by nie pożarła ich inflacja a jednocześnie byśmy mogli liczyć na przyzwoite, choć nieobciążone ryzykiem dochody?

    Nieruchomości

    Mieszkania? Wiele osób słysząc, że jest to dobry sposób na inwestowanie w obecnych czasach złapałoby się za głowę. Nic bardziej mylnego. Spowolnienie gospodarcze i nadpodaż mieszkań w połączeniu z niską zdolnością kredytową polaków sprawiły, że jest to dobra i w miarę bezpieczna metoda na pomnożenie gotówki i budowanie dochodu pasywnego. Mało kto jest świadom tego, że obecne ceny nieruchomości są zbliżone do tych, sprzed boomu budowlanego – jeśli uwzględnimy wzrost przeciętnej płacy. Potencjał spadku cen nieruchomości jeszcze więc istnieje, choć jest on raczej niewielki. Zakup mieszkania w dzisiejszych czasach może być więc bardzo korzystny. I nie chodzi tu tylko o relatywnie niską cenę. Dla nas ważne będą dochody z najmu takiego lokalu. Na przykład decydując się na zakup trzydziestometrowej kawalerki w centrum Warszawy będziemy musieli płacić około tysiąca czterystu złotych raty kredytu. Z najmu otrzymamy co najmniej dwieście złotych więcej. Mieszkanie samo więc się spłaca i po jakimś czasie będzie już tylko zarabiało na siebie, a być może zarobimy również na wzroście jego wartości w przyszłości.

    Lokaty bankowe i rachunki oszczędnościowe

    Drugim, a jednocześnie chyba najpopularniejszym sposobem pomnażania pieniędzy w czasie kryzysu jest umieszczanie ich na lokatach bankowych i rachunkach oszczędnościowych. Choć przeciętne oprocentowanie wynosi zaledwie około 5-6% w skali roku a do tego musimy jeszcze zapłacić podatek od zysków kapitałowych, to jednak lokaty zdecydowanie zyskują na popularności. Powodem tego jest relatywne bezpieczeństwo i bardzo wysoka gwarancja ze strony Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Pieniądze powierzone bankom są w naszym kraju bezpieczne, w przeciwieństwie do tych ulokowanych w Grecji czy Hiszpanii, które mają już bardzo poważne problemy z wypłacalnością. Teoretycznie i u nas taka sytuacja może się zdarzyć, jednak jest to raczej mało prawdopodobne. Właśnie z tego lokaty bankowe i rachunki oszczędnościowe to dobry wybór w niepewnych czasach.

    Obligacje Skarbu Państwa

    Najbezpieczniejszym sposobem na bezpieczne przechowywanie naszych oszczędności jest powierzenie ich Skarbowi Państwa. Obligacje wyemitowane przez tą instytucję są zdecydowanie najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Chronią nas nie tylko przed inflacją, ale możemy również liczyć na niewielki zysk. Dodatkowo wspomagamy potrzeby pożyczkowe naszego państwa, dzięki czemu odsetki zostają w kraju. Obligacje Skarbu Państwa gwarantowane są całym majątkiem naszego kraju, nie grozi nam też raczej taka sytuacja, jaka miała ostatnio miejsce w Grecji. Warto więc rozważyć ten sposób jako ciekawą alternatywę dla przysłowiowej „skarpety” i umieszczania naszych oszczędności w bankach.

    Mariusz

    22 Gru 14 10:45

Skomentuj