Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Reproduktor ustnych wierzytelności

komentarze 3

Taki mail:

Mam nietypowego dłużnika – nie wiem czy Państwo zajelibyscie się taką sprawą ale zapytać warto. Jestem hodowca psów rasowych. Zarejestrowana w Związku Kynologicznym w …. Posiadam reproduktora. Inny zarejestrowany hodowca z aktualnymi prawami hodowlanymi przyjechał do mnie na krycie. Urodziło się 4 szczenieta które zostały zarejestrowane w ZKwP i sprzedane po 1800 zł każde. Teoretycznie krycie jest wartości jednego szczeniaka. Ja jednak umowilam się ustnie że będzie to kwota 1000 zł (czyli mniej). Mam dokumenty krycia i zdjęcie urodzonych szczeniat. Zlozylam już skargę oficjalną w ZKwP. Ale wlasciciele uchylają się od zapłaty. Czy mam jakąś szansę odzyskać ten dług? Chętnie oddam nawet połowę z tej kwoty osobie odzyskujacej ale bardzo bym chciała odzyskac to dla zasady bo nie znoszę tego że w tym kraju oszuści czują się bezkarni.

A nie komentuję tego. No najwyżej tyle: wsadźcie sobie w … Wasze ustne umowy. Udowodnijcie Wasze ustne umowy, powodzenia.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

17/01/2012

kategoria: umowy

Komentarze do 'Reproduktor ustnych wierzytelności'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Reproduktor ustnych wierzytelności'.

  1. Żeby krycie dawać na krechę to pierwsze słyszę. Nie płaci się z góry przypadkiem?

    tworzenie stron www

    17 Sty 12 13:08

  2. Uśmiech mój wzbudza, jak ktoś „co do zasady” chce odzyskać należność, na którą dowodu nie ma.

    „Co do zasady” to trzeba dbać o swój interes (nomen omen 🙂 )

    „Krycie za weksel”? Czemu nie, przynajmniej wówczas Pan Windykator nie miałby oporów przed przyjęciem zlecenia, choć może i kwota zbyt niska 🙂

    Lech | blog o wekslach

    17 Sty 12 14:38

  3. Taki mail:

    „Mam straszny problem. Pożyczyłam pieniądze: 20.ooo zł we wrześniu 2007 roku, swojej (wtedy) przyszłej teściowej. Minęło już 20miesięcy i nie ma żadnych szans że teściowa mi odda pieniądze. Jestem zrozpaczona, zawiedziona i załamana. Straciłam wszystkie oszczędności życia. Jestem teraz w trudnej sytuacji, bezrobotna, zadłużona w banku i spodziewam się dziecka. Każda prośba o zwrot pieniędzy kończy się na niczym. Teściowa zaklina się że odda dług, ale niestety nic nie robi w tym kierunku. Nie mogę już dłużej czekać. Nie wierzę już jej, zostałam oszukana. Zdecydowałam się wnieść sprawę do sądu. Nie mamy spisanej umowy. Mam tylko jako dowód to że mój mąż może potwierdzić tą pożyczkę. Czy firma windykacyjna pomoże mi rozwiązać mój problem? Ile mnie to będzie kosztowało? Czy za pomocą Państw firmy odzyskam dług? Proszę o poradę w mojej sprawie.”

    No, obawiam się że świadek w osobie męża (i żadnego innego dowodu) to za mało wiarygodne dla sądu.

    admin

    13 Lut 13 20:18

Skomentuj