Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„sprzedaż długu procent kwoty”

komentarzy 5

Ktoś pytał w wyszukiwarce – „sprzedaż długu procent kwoty”. No, zwykle bardzo niski procent. W skrajnych przypadkach tylko np. 10% kwoty podstawowej długu zaoferują Ci. Oferty „rarytasy” to np. 50%. Za jeszcze wyższy % to już tylko wtedy gdy akurat trafisz na nabywcę, co sam ma dług wobec Twojego dłużnika i chciałby go sobie skompensować czyli dokonać potrącenia albo wie o np. nieruchomości dłużnika, o której nie wiesz Ty ani komornik który działa(ł) w Twojej sprawie. Jak chodzi o wspomniane potracenie wierzytelności, to raczej w działalności gospodarczej (faktury) a nie (o wiele rzadziej) na przykład prywatna pożyczka…

Musisz zrozumieć, że ten kto chce kupić Twoją wierzytelność, to nie dlatego że kolekcjonuje wyroki sądowe, tylko z zamiarem odzyskania długu i zarobienia na tym. Jednak zauważ, że kupiwszy dług przejmuje ryzyko związane z nieodzyskaniem pieniędzy (już jego własnych pieniędzy). Lepiej więc spróbuj najpierw zlecić windykację, nawet jeżeli komornik sobie nie poradził z odzyskaniem długu.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

10/01/2012

Komentarze do '„sprzedaż długu procent kwoty”'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to '„sprzedaż długu procent kwoty”'.

  1. Podobno Kruki czy inne molochy windykacyjne skupują „przeterminowane” płatności od np. dostawców internetu, kablówki czy firm telekomunikacyjnych właśnie za sumy rzędu 5%-10% wartości zaległości. Liczą na to, że jak jeden, drugi raz wyślą do osoby prywatnej oficjalne pismo o zaległości z odsetkami to ta narobi w majty i kaskę grzecznie wpłaci. Widocznie to działa. Kiedyś dzwonił do mnie „miły” Pan i żądał wpłaty 100 iluś tam złotych za fakturę za abonament w Orange. Dziwna rzecz biorąc pod uwagę, że jak byłem w Orange to miałem abonament 20 zł. Grzecznie powiedziałem mu, żeby się oddalił ode mnie. Poskutkowało.

    tworzenie stron www

    10 Sty 12 10:50

  2. Byłbym bardzo zdziwiony, gdyby „Kruki” płaciły za to aż 10%, a nawet 5%.

    Ale kto bogatemu zabroni 😉

    Lech | blog o wekslach

    10 Sty 12 11:34

  3. Ja myślę że sporo takich niskich długów można odzyskac wpisaniem do KRD albbo do internetu – na giełde wierzytelności.

    admin

    10 Sty 12 11:54

  4. Nie zapominajcie o EPU…

    PogromcaWspolnot

    11 Sty 12 18:26

  5. Tak jest, nakazy można trzaskać aż miło przez EPU.

    admin

    11 Sty 12 18:35

Skomentuj