Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„jak wyprowadzić z równowagi wierzyciela”

skomentuj

Ktoś wpisał w wyszukiwarce – „jak wyprowadzić z równowagi wierzyciela”. Może chce doprowadzić do tego, że wierzyciel posunie się wobec niego do gróźb bezprawnych lub czegoś w tym rodzaju i on – dłużnik (mając to udokumentowane) będzie chciał tym ugrać odstąpienie od windykacji, nie wiem. Niech jednak lepiej uważa, bo zdrowie jest bezcenne… Jednak nie o tym chcę teraz pisać, bo to hasło zmotywowało mnie do poruszenia innej kwestii która przyszła mi na myśl.

Otóż jeżeli ktoś jest dłużnikiem, który nie spłaca długu bo naprawdę nie ma pieniędzy, to radziłbym mu skontaktować się z wierzycielem i wyjaśnić przyczyny takiego stanu rzeczy. Nigdy bowiem nie wiadomo, co planuje wierzyciel który nie może odzyskać długu, czy windykacja będzie dalej w granicach prawa prowadzona. Z pewnością nie jest zadowolony a może jest wściekły, bo myśli że dłużnik oszukał go i drwi sobie z niego. Jeszcze gotów sprzedać dług nie wiadomo komu lub wprost nasłać na dłużnika bandytów. Wypadałoby więc, aby dłużnik postarał się o to, by wierzyciel pozbył się takiego zamiaru zobaczywszy, że dłużnik faktycznie nie ma z czego spłacać. Czy uwierzy, to inna rzecz, ale przynajmniej nie będzie już czuł się ignorowany, lekceważony. Jeżeli można wykazać, że jest tak, jak się mówi o swej trudnej sytuacji finansowej, to nie należy się ociągać i dobrze byłoby przedstawić dowody na to, czyli np. własne, nieściągnięte od swoich dłużników należności firmowe, albo na przykład rachunki za leczenie  za granicą. Tylko nie za wczasy…

31/12/2011

kategoria: zadłużenie

Skomentuj