Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„czy można samemu sprzedać przedmiot przed licytacją komorniczą”

komentarzy 6

Ktoś zapytał w wyszukiwarce – „czy można samemu sprzedać przedmiot przed licytacją komorniczą”. Nie można, bo jak sprzedasz zajętą przez komornika rzecz, to popełnisz przestępstwo. Przyszła mi jednak do głowy inna sytuacja.

Zastanawiam się, co w przypadku kiedy komornik jeszcze nie zajął np. samochodu albo i w ogóle jeszcze nie przystąpił do egzekucji. Ot, powiedzmy, że sąd dopiero co wydał nakaz zapłaty a dłużnik właśnie sprzedał swój samochód.

Jeżeli dłużnik wpłaci wierzycielowi kwotę podobną do tej, która uzyskał ze sprzedaży samochodu, to może twierdzić, że jest to właśnie kwota ze sprzedaży auta i że sprzedał je po to, aby spłacić choć część długu. Wierzyciel może jednak podejrzliwie twierdzić, że dłużnik spłacił mu tę część długu z innych pieniędzy które miał, a pieniądze ze sprzedaży auta schował sobie. Ciekaw jestem, jakie byłoby stanowisko organów ścigania, gdyby wierzyciel złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez dłużnika, czyli że ten sprzedał auto aby komornik nie mógł go zająć i zlicytować.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

25/12/2011

Komentarze do '„czy można samemu sprzedać przedmiot przed licytacją komorniczą”'

Subscribe to comments with RSS

  1. W polskim prawie przewidziana jest tak zwana „skarga pauliańska” w artykułach 527-534 kodeksu cywilnego. Art. 527 stanowi, że: Gdy wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć.

    Tutaj nawet nie koniecznie trzeba zawiadamiać organy ścigania tylko wytoczyć proces cywilny o unieważnienie umowy sprzedaży samochodu, czy innego dobra.

    Przemek

    26 Gru 11 11:54

  2. To o czym piszesz, stosuje się do darowania a nie do sprzedaży rzeczy przez dłużnika komuś kto tym bardziej że zjawił się z ogłoszenia i nie ma obowiązku zatrudniać detektywa po to aby dowiedzieć się czy przypadkiem dłużnik, sprzedając mu samochód, nie działa aby na szkodę jakichś wierzycieli.

    Natomiast jak chodzi np. o darowanie przez dłużnika nieruchomości swemu synowi, to istotnie, „odkręcenie” tego przy użyciu skargi pauliańskiej, to bułka z masłem.

    admin

    26 Gru 11 12:04

  3. „Jeżeli dłużnik wpłaci wierzycielowi kwotę podobną do tej, która uzyskał ze sprzedaży samochodu, to może twierdzić, że jest to właśnie kwota ze sprzedaży auta i że sprzedał je po to, aby spłacić choć część długu.”

    Bez sensu. Tzn. ok, ale nie sprawdzi się w każdym przypadku.
    Jeżeli dług wynosi 5k, a kwota ze sprzedaży auta = 10k, to dłużnik niech wpłaci 5k, a nie 10k.
    Jeżeli dług wynosi 10k, a kwota ze sprzedaży auta = 5k, to dłużnik powinien wpłacić 5k, bo więcej fizycznie nie zapłaci (z kwoty którą otrzymał za sprzedane auto).
    Jeżeli dług wynosi x pln, a dłużnik sprzedał cokolwiek, i nic nie dał z kwot uzyskanych wierzycielowi, to wtedy skarga pauliańska.

    gtz

    27 Gru 11 12:04

  4. a każdy przedmiot można sprzedać przed licytacją. Tzn. nie rozumcie tego źle: nie może go sprzedać przed licytacją komornik (ale po zajęciu rzeczy) lecz dłużnik-właściciel. Obciążanie rzeczy po zajęciu jest nieważne, ale sprzedaż tak (pod warunkiem że nie pokrzywdzi wierzycieli, tzn. z kwoty uzyskanej spłaci dług lub jego część).

    Przed zajęciem komorniczym można robić wszystko.

    gtz

    27 Gru 11 12:07

  5. Moim zdaniem dłuznik niczego nie może sprzedawać, już mienie ZAGROZONE ZAJĘCIEM ( ukrywanie go i usuwanie) naraża na zarzuty karne dłuznika zgodnie z art 300, bodajże z 2, ale ja swojego dłużnika przed tym nie chronię, niech zbiera paragrafy, a egzekucje wolno prowadzic nadal z nabywców, którzy to nabywcy wnoszą wówczas z art 286 i dłużnik sam sobie szykuje piekiełko :). Sposobem dłuznika rozwalić :P.

    Anonim

    29 Gru 11 12:18

  6. Natomiast ze skargą pauliańską jest urwanie głowy, bo jak uduwodnic obcej niczego nie świdomej osobie trzeciej fakt posiadania wiedzy o długu, albo możliwość uzyskania takiej wiedzy przy zachowaniu nalezytej staranności. Gdy dłużnik sprzedaje cos na wolnym rynku, skargę pauliańską mozna między bajki włożyć, niestety…

    Anonim

    29 Gru 11 12:20

Skomentuj