Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Skarga dłużnika na mnie do GIODO

komentarzy 6

Poniżej skany pisma z GIODO oraz skargi a jeszcze niżej moja odpowiedź. Zobaczymy.



 

Moja odpowiedź:

Uprzejmie odpowiadając na pismo w przedmiotowej sprawie oraz sama skargę …, informuję, jak następuje.

Ponieważ … wniósł skutecznie do sądu wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty, przeto po powzięciu informacji o tym, bezzwłocznie usunąłem ze strony www informacje o nim – usunąłem tę stronę. Jednak po ponownym wydaniu tytułu wykonawczego (… pisemnie uznał swój dług w przedmiotowej sprawie nie raz) mam zamiar ponownie opublikować go z jego długiem na ww. stronie internetowej.

Publikacja danych (tymczasowo zdjęta) nastąpiła na ww. stronie będącej giełdą wierzytelności. Ustawa o ochronie danych osobowych daje pewne prawa osobom prywatnym ale wierzyciele jak w tym przypadku kobieta której … jest winien pieniądze, też mają swoje prawa. Dług został opublikowany wraz z danymi dłużnika umożliwiającymi jego zidentyfikowanie (o ile dobrze pamiętam: imię, nazwisko oraz data urodzenia a także adres dłużnika ale bez nr domu) dopiero po otrzymaniu od komornika pisma zapowiadającego umorzenie postępowania egzekucyjnego z powodu całkowitej bezskuteczności (kserokopia pisma w załączeniu). Sprzedaż zobowiązania więc jawi się w takim stanie rzeczy, w takiej sytuacji jedynym sposobem na odzyskanie choć części należności skoro egzekucja jest bezskuteczna – nie doprowadziła do wyegzekwowania długu. Bliższe określenie osoby dłużnika jest kluczowym warunkiem znalezienia kupca gdyż ewentualny kupiec nie jest zainteresowany nabyciem wierzytelności przysługującej od kogokolwiek tylko od konkretnego podmiotu wobec którego sam ma zobowiązanie (i chciałby dokonać potrącenia – kompensaty kupiwszy jego dług) lub co do którego ma wiedzę o jego majątku i mógłby jako nowy wierzyciel wyegzekwować należność z zyskiem dla siebie.

Wierzyciel więc (a na podstawie umowy przelewu powierniczego jestem nim póki co ja) ma usprawiedliwiony prawnie interes – cel i upublicznienie długu jest niezbędne w takiej sytuacji w celu realizacji tegoż interesu.

Podstawy prawne którymi kierowałem się i chciałbym ponownie kierować się w tej sprawie to:

Dz.U. 2010 nr 81 poz. 530 Ustawa z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. Art. 4.

oraz

Art. 23 ust. 1 pkt 5 Ustawy o ochronie danych osobowych.

Na marginesie dodaję że upublicznianie zadłużenia osób prywatnych poprzez Biura Informacji Gospodarczej czyli np. w Krajowym Rejestrze Długów jest dopuszczalne a nawet konieczne z podaniem nawet bardziej szczegółowych informacji (od tych które ja podałem na giełdzie wierzytelności) jak zwłaszcza nr PESEL dłużnika oraz dokładny adres dłużnika. Nadto, upublicznienie we wspomnianych BIG-ach jest możliwe nawet bez oczekiwania na rezultat postępowania egzekucyjnego (bez wszczynania tegoż) a ja upubliczniłem zadłużenie … dopiero wówczas gdy stało się jasne, iż postępowanie egzekucyjne nie doprowadzi do odzyskania długu który … zaciągnął i którą to wierzytelność nabyłem powierniczo i bezskutecznie dochodziłem jej zapłaty.

Na marginesie też zauważam, że wniosek który w skardze wyciągnął skarżący – … powołując się na cytat orzeczenia sądowego, jest moim zdaniem nielogiczny i chybiony, pozbawiony sensu.

Załącznik: kserokopia pisma od komornika

13/11/2011

kategoria: dane osobowe

Komentarze do 'Skarga dłużnika na mnie do GIODO'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Skarga dłużnika na mnie do GIODO'.

  1. Ja to jestem osiołkiem i może się nie znam, ale:
    powołujesz się na art. art. 23 ust. 1 p 5 ustawy o ochronie danych osobowych. Z treści odpowiedzi wnioskuje, że kupiłeś wierzytelność od jakieś kobiety, a więc zapewne (chociaż za mało mam danych aby to stwierdzić) nie od firmy, a od osoby fizycznej. Tymczasem art. 23 ust. 4 precyzuje, o co chodzi w tym przepisie na który się powołujesz:
    „Za prawnie usprawiedliwiony cel, o którym mowa w ust. 1 pkt 5, uważa się w szczególności:
    1) marketing bezpośredni własnych produktów lub usług administratora danych,
    2) dochodzenie roszczeń z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej”
    Roszczenie w tym wypadku może nie wynikać z prowadzonej działalności gospodarczej (jeśli pierwotna wierzycielka jest osobą fizyczną i nie prowadzi działalności) i chyba taką linię przyjmuję skarżący – jak działalność gospodarcza, to ja nie mam z tym nic wspólnego.
    A patrzyłeś na art. 23 ust. 1 p. 2? Może to jest sposób?
    Dodałbym też art. 1 ust. 2 – w tym przypadku chodzi o dobro osoby trzeciej (wierzyciela), która bez ujawnienia tych danych nie może skutecznie odzyskać pieniędzy. Z ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczej doprzuciłbym jeszcze art. 2 ust. 2 aby uwiarygodnić, że fakt, iż dłużnik jest osobą fizyczną nie ma znaczenia. W sumie to samo opisałeś własnymi słowami, ale podanie podstawy prawnej wzmacnia argumentację.
    Uprzedzam, że nie zajmuje się takimi sprawami zawodowo, więc mogę się mylić, nie korzystałem z komentarzy ani orzecznictwa. Jeśli nie mam racji lub ktoś ma inny pogląd to proszę o sprostowanie, sam chętnie się czegoś nowego nauczę i podyskutuję.
    Kiedyś zdarzyło mi się udostępnić dane osobowe pewnego pana, który nie wiem dlaczego sobie tego nie życzył, ale sprawa wyglądała zupełnie inaczej i sądzę, że ważny interes publiczny uprawniał mnie do takiego postepowania. Pan jednak darł mordę, a najbardziej to chciał finansowego zadośćuczynienia za rzekome naruszenie dóbr osobistych :). Chyba jednak zrozumiał, że jest kretynem, bo jakoś od dwóch miesięcy mam spokój i nic z sądu nie przyszło.

    dino

    14 Lis 11 21:24

  2. Nie przykładałem się formułowania do argumentacji z podaniem przepisów, ale uważam że moja argumentacja „swoimi słowami” wystarczy. Natomiast art. 23 ust. 4 zawiera sformułowanie ‚w szczególności” a to nie oznacza „wyłącznie wtedy”. Zobaczymy, co mi odpisze, może ewentualnie odwołam się gdzieś o ile istnieje taka możliwość.

    Sprawa jest specyficzna – nie można odzyskać długu pomimo posiadania tytułu wykonawczego i skierowania zlecenia egzekucji do komornika. Jedyna szansa jest sprzedaż długu i nie może być tak, że wstyd dłużnika jest ważniejszy niż to prawo wierzyciela.

    admin

    14 Lis 11 22:03

  3. Zastanawiam się teraz, czy dłużnik nie może jeszcze powołać się na nadużycie prawa ze strony wierzyciela.
    Wierzyciel jest profesjonalnym windykatorem i przyznaje, że tej wierzytelnośi nie może wyegzekwować. Powienien więc przewidywać, że żaden inny profesjonalista jej nie kupi (a trudno zakładać, że handlem wierzytelnościami będzie się zajmować pani Krysia z warzywniaka). Dane dlużnika umieścił więc w internecie w celu wpłynięcia na niego, aby oddał pieniądze, a nie w celu zbycia wierzytelności.
    Nie wiem, czy to słuszne rozumowanie, ale jakbym miał reprezentować dłużnika, to powołałbym się własnie na nadużycie prawa, a nie na różnice między osobą fizyczną a prawną.

    dino

    19 Lis 11 11:04

  4. W odpowiedzi na skargę napisałem: „…wobec którego sam ma zobowiązanie (i chciałby dokonać potrącenia – kompensaty kupiwszy jego dług) lub co do którego ma wiedzę o jego majątku i mógłby jako nowy wierzyciel wyegzekwować należność z zyskiem dla siebie” – całość we wpisie.

    To nie są rzadkie sytuacje, kiedy ktoś chce kupić czyjś dług bo sam jest dłużnikiem tego kogoś i chce potrącić zobowiązania zamiast płacić mu. A to, że egzekucja komornicza była bezskuteczna, nie oznacza że dłużnik nie ma majątku tylko że komornik nie odnalazł majątku dłużnika. Dłużnik może mieć np. mieszkanie w bloku które nie ma jeszcze założonej księgi wieczystej i ktoś może o tym wiedzieć i zechcieć kupić dług z myślą o odzyskaniu poprzez egzekucje z mieszkania dłużnika.

    admin

    19 Lis 11 12:14

  5. „nie może być tak, że wstyd dłużnika jest ważniejszy niż to prawo wierzyciela.” Zdaje się, że dokładnie to samo powiedział sąd w sprawie bodajże „klient Polkomtela vs Presco”

    kjonca

    19 Lis 11 12:32

  6. W sumie racja z tym potrąceniem, zastanawiam się jedynie, jakie argumenty może poruszać dłużnik w takich sprawach, bo te o osobie fizycznej mnie jakoś nie przekonują.

    Znam jeszcze jeden ciekawy przypadek – pewien pan miał jakieś żale do pewnej firmy, więc zaczął skupywać jej długi, aby ją zgodnie z prawem nękać :),

    dino

    20 Lis 11 10:41

Skomentuj