Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Zakaz cesji na zamówieniu

komentarze 3

Zaiste coraz bardziej irytują mnie umowne zakazy cesji. Kilkakrotnie umknęły mi przez to potencjalnie bardzo dobre zlecenia. Tym razem na fakturach żadnego zakazu cesji nie było, nie było też odrębnej umowy. Zlecenie przyjąłem, postraszyłem upadłością i jakoś nazajutrz dłużnik wpłacił część długu to jest 10.000,00 zł. (cały dług jest na ponad 40 tys. zł.)

Aliści mniej więcej równolegle otrzymałem też pismo od adwokata dłużnika, oto jest:

Poprosiłem klienta o przesłanie skanu zamówienia i rzeczywiście, na dole zamówienia napisane jest „Należności wynikające z niniejszej umowy (zamówienia) nie mogą być przedmiotem przelewu zgodnie z art. 509 Kodeksu Cywilnego bez pisemnej zgody dłużnika tj. …”

Już zaniepokojony ale jeszcze z nadzieją, poprosiłem prawnika o poradę. Niestety:

Tak, otrzymałem tego maila odnośnie zakazu cesji, ale ponieważ sprawa nie była dla mnie do końca jednoznaczna wstrzymałem się jeszcze wtedy z odpisaniem Panu. Uważam, że dłużnik może powoływać się skutecznie na zakaz cesji. Wystosowane zostało zamówienie o jasno sprecyzowanej treści, a cedent je, jak rozumiem, zrealizował, nie zgłaszając żadnych zastrzeżeń. Z zamówienia wynika ponadto, że jest to odpowiedź na ofertę 1/03/2011. Czyli najpierw cedent złożył ofertę, a potem dłużnik ją przyjął, zastrzegając przy tym zakaz cesji. W takiej sytuacji, zastosowanie powinien mieć art. 68[1] par. 1 k.c. stanowiący, że w stosunkach między przedsiębiorcami odpowiedź na ofertę z zastrzeżeniem zmian lub uzupełnień niezmieniających istotnie treści oferty poczytuje się za jej przyjęcie. W takim wypadku strony wiąże umowa o treści określonej w ofercie, z uwzględnieniem zastrzeżeń zawartych w odpowiedzi na nią, chyba, żeby (o czym mowa w par. 2 tegoż artykułu) m.in. oferent niezwłocznie sprzeciwił się włączeniu zastrzeżeń do umowy (co powinno mieć zastosowanie w przedmiotowym stanie faktycznym).

Patrząc więc na sprawę od strony formalnej – cedent miał możliwość sprzeciwienia się postanowieniom umownym określonym w zamówieniu, ale tego nie zrobił, w związku z czym przystał na warunki zamówienia. Od strony praktycznej – można próbować twierdzić, że to zamówienie nie dotarło do cedenta, nie miał o nim wiedzy, opierał się jedynie na fakturze itd., ale nie wiem czy jest sens tutaj ryzykować.

Uważajcie na te zakazy cesji przemycane przez klientów (przyszłych dłużników). W umowach, na fakturach i jak widać, także na zamówieniach. Nie dajcie sobie wcisnąć takiego warunku, bo nie będziecie ani mogli sprzedać długu a i ze skuteczną windykacją na zlecenie może być problem. Odpada w takim wypadku np. wpisanie dłużnika do rejestru długów przez firmę windykacyjną skoro nie może przejąć wierzytelności do windykacji na podstawie cesji powierniczej.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

07/11/2011

Komentarze do 'Zakaz cesji na zamówieniu'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Zakaz cesji na zamówieniu'.

  1. Już nie chodzi tylko o windykację, ale zakaz cesji skutecznie uniemożliwia skorzystanie z tak przydatnej usługi jak faktoring. Niestety zakaz taki jest coraz częstszy w umowach z podmiotami państwowymi (publicznymi), a w przypadku transakcji z zakładami opieki zdrowotnej wynika on nawet z treści obowiązującego rozporządzenia.

    Lech | blog o wekslach

    8 Lis 11 06:56

  2. A mnie ciekawi, jak można kogoś pozwać za złożenie wniosku o upadłość? Sam mogę przecież iść sobie jutro do sądu i złożyć wniosek o upadłość, powiedzmy, jakiegoś banku. Sąd rzecz jasna stwierdzi, że nie ma podstaw ani nie mam legitymacji, ale żebym jakieś dobra naruszał? C najwyżej mogę dostać karę porzadkową za naruszenie powagi sądu 🙂 (nie wiem jak jest z kosztami sądowymi w sprawach o ogłoszenie upadłości), ale żeby bank mnie ścigał za naruszenie dobrego imienia? W opisywanym przykładzie sytuacja jest jeszce bardziej klarowna, bo z tego co czytam dłużnik faktycznie nie płaci zobowiązań i mogą być przesłanki o ogłoszenie upadłości, więc trudno stwierdzić, że ktoś kto to podnosi narusza czyjeś dobra. Bez względu na to, czy ma legitymację do złożnia wniosku czy nie. Ja bym polecił dłużnikowi zwolninie prawnika, może zaoszczędzi w ten sposób na zwrot zobowiązań.
    Domyślam się także, że skoro wierzyciel sprzedał wierzytelność objętą zakazem cesji, to umowa cesji jest z mocy prawa nieważna? Można też się zastanowić, czy sprzedaż takiej wierzytelności to nie jest wprowadzenie w błąd kupującego.

    dino

    8 Lis 11 23:29

  3. Podobno toczące się sprawy o ogłoszenie upadłości są gdzieś uwidocznione (KRS, monitor…? nie wiem), nawet jeżeli wniosek zostanie później oddalony czy odrzucony. I ze taka wzmianka o toczącym się postępowaniu może spółce zaszkodzić w oczach kontrahentów, w przetargach. Tak słyszałem. Dlatego też składający wniosek w złej wierze może mieć problemy.

    admin

    9 Lis 11 10:28

Skomentuj