Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Tania prowokacja. Czasem skuteczna.

komentarzy 16

Nie wiem, czy to jeszcze długotrwały przypadek, czy już prawidłowość, ale tak od czerwca notuję ciągły, dość znaczący wzrost skuteczności rejestru długów w przyjemnym odzyskiwaniu pieniędzy (co jest ze szkodą dla moich prawników, bo zlecam im tym samym mniej spraw do sądu). Tym niemniej, upublicznianie dłużnika i jego długu może, a czasem nawet powinno być prowadzone także możliwymi innymi sposobami. Dzisiaj napiszę o prostej prowokacji, która bywa skuteczna.

Tworzymy tekst w którym informujemy, że mamy na sprzedaż dług firmy / przedsiębiorcy X i podajemy dokładne jego dane firmowe a najlepiej także adres strony www o ile rzecz jasna firma stronę www posiada. Następnie zakładamy fikcyjne konto pocztowe np. na onet.pl (raczej nie z wymyśloną nazwą firmy ale prędzej z nazwą jakiegoś produktu z branży dłużnika albo zmyślonym nazwiskiem) i wysyłamy na to konto maila z ogłoszeniem o sprzedaży długu. W ogłoszeniu najlepiej wpisać nieco szczegółów z których wynikać będzie że dłużnik jest niesolidny czyli np. kiedy dług powstał, że brak obietnicy zapłaty itp. (o ile to prawda), ale nie piszmy treści ocennych typu „nieuczciwy” a tym bardziej „oszust”. Następnie z konta na które wysłaliśmy ogłoszenie robimy „prześlij dalej” i wysyłamy je już na maila dłużnika (na jego www lub znalezionego w jakimś katalogu firm) np. z dopiskiem „takiego maila dostaliśmy, takie wysyłanie chyba nie jest zgodne z prawem, przesyłam Państwu”. Za jakiś czas tworzymy inne fikcyjne konto i powtarzamy czynność ale w „prześlij dalej” piszemy już coś innego czyli np. krótko „taki mail trafił do nas” albo nic nie piszemy tylko przesyłamy samego otrzymanego maila. Ewentualnie jeszcze raz i jeszcze raz (z kolejnych fikcyjnych kont), w pewnych odstępach czasu. Chodzi o to aby dłużnik pomyślał, że ruszyła zakrojona na szeroką skalę akcja upubliczniania jego zadłużenia.

Dawno tego nie uskuteczniałem, ale bywało dość często że dłużnik reagował, nieraz szybką zapłatą.

28/09/2011

kategoria: windykacja

Komentarze do 'Tania prowokacja. Czasem skuteczna.'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Tania prowokacja. Czasem skuteczna.'.

  1. Pomysł wydaje się świetny. Czy na pewno jest zgodny z prawem?

    Czy wysyłając takiego maila musimy mieć sądowy nakaz zapłaty?

    Rafał

    28 Wrz 11 09:06

  2. Są że tak powiem, dwa wymiary tego zagadnienia.

    Po pierwsze, to jeżeli faktycznie będziemy rozsyłać takie informacje bez uprzedniego zapytania odbiorców o zgodę na przesłanie takiej info, to mogą odbiorcy zgłosić nas jako spamera na policję / do prokuratury i w najgorszym razie chyba zostaniemy ukarani grzywną max 5.000 zł. Ja w swojej karierze wysłałem w sumie setki tysięcy takiego rodzaju maili (tak, setki tysięcy) i były nieraz groźby ze strony odbiorców, że mnie zgłoszą jako spamera ale nigdy nie doszło do sprawy. Można by więc wyrazić spekulacje taką, że raczej nam się uda. 😉 Poza tym, gdy ograniczymy się do odbiorców z branży dłużnika, to jeszcze od czasu do czasu możemy odebrać maila z podziękowaniami za to że ostrzegliśmy ich.

    Tak czy owak, spamowanie jest zakazane więc nie powinniśmy wysyłać spamu. 🙂 Pytanie jeszcze, czy na pewno będzie to spam jeżeli info zawierać będzie np. tekst taki:

    „Czy wyrażają Państwo zgodę na przesłanie oferty sprzedaży długu firmy Dłużnik Sp. z o.o, ul. Długowa 13, Długowo www .dluznik.pl, długu w kwocie 25.000 zł. wymagalnego od 7 miesięcy, potwierdzonego podpisana faktura i dokukentem wz? Jeżeli tak, to prosimy o stosowna informację to podamy Państwu cenę.” 🙂

    Zauważmy jednak, że w tej prowokacji nie wysyłamy spamu, bo maile trafiają na fikcyjne konta stworzone przez nas.

    Jeżeli zaś chodzi o sam fakt upubliczniania zadłużenia, to jest dozwolone skoro długi przecież można sprzedawać. A jak sprzedać dług,, bez ogłoszenia się z tymże, że mamy taki do sprzedania?

    Czy jest wymagany tytuł wykonawczy? Zdania są chyba podzielone. Zauważmy jednak, że aby upublicznić w KRD dług firmy, nie musimy dysponować tytułem wykonawczym. No, ale ktoś może powiedzieć że KRD to BIG a te działają na podstawie ustawy a takie upublicznianie przez internet to inna sprawa i że powinniśmy wcześniej uzyskać tytuł wykonawczy… Bez sensu jak dla mnie, ale tak może być.

    admin

    28 Wrz 11 10:01

  3. Bardzo ciekawe jest to co piszesz. Mam kilkunastu dłużników na kwoty rzędu 200-1500 zł. Za małe na firmy windykacyjne, za małe na sądy, ale zawsze to jakiś pieniądz do odzyskania. Czy wg Ciebie sposób na fałszywe maile może się sprawdzić w takim przypadku?

    Rafał

    28 Wrz 11 12:13

  4. Trudno przewidzieć. Ja upubliczniałem długi na minimum 5000 zł. każdy. Dług w kwocie 100-200 zł. to z jednej strony nie robi takiego wrażenia jak dług w kwocie np. 10.000 zł. Z drugiej jednak strony jest może nawet bardziej wstydliwy, bo dłużnik może być postrzegany jako taki „drobny złodziejaszek – ciułacz”

    admin

    28 Wrz 11 12:21

  5. No właśnie. Duża część przedsiębiorców uważa, że 100 zł to gówno, a nie dług i spłacać nie trzeba, bo nikt tego nie będzie dochodził. Zbierze się takich 10 i już mamy nowy telewizor.

    Rafał

    28 Wrz 11 12:27

  6. Na Twoim miejscu składałbym pozwy do e-sądu czyli przez internet. Nic nie wysyłasz pocztą ani skanów też nie. Stworzyć szablonowy tekst pozwu i tylko zmieniać dane w każdej sprawie. Niewiele więcej roboty niż z prowokacjami o których we wpisie.

    admin

    28 Wrz 11 12:43

  7. O. Chyba skorzystam. Dzięki za poradę. Przy okazji masz dobry temat na kolejny wpis, czyli „Jak złożyć pozew w e-sądzie”.

    Rafał

    29 Wrz 11 12:32

  8. Czasem spotykam się ze przychodzi klient mówi że ma 1000zł do odzyskania, nie chcę kasy co najwyżej jakieś 10-15% dla niego, ale żeby się zająć dłużnikiem bo chodzi o Zasady!

    Firma windykacyjna

    28 Wrz 11 22:06

  9. Lech

    29 Wrz 11 10:34

  10. Nierozliczenie się z faktury wystarczy do upublicznienia długu w KRD bez tytułu wykonawczego?

    bezdomny

    29 Wrz 11 15:01

  11. Tak, można upublicznić dług bez tytułu wykonawczego.

    admin

    29 Wrz 11 17:05

  12. Cytat ze strony KRD:

    „Czy jako konsument mogę dopisać dłużnika do Krajowego Rejestru Długów?
    Na jakiej podstawie?

    Tak, po wejściu w życie Ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych konsumenci (osoby fizyczne) uzyskali prawo do umieszczania swoich dłużników w Krajowym Rejestrze Długów, pod warunkiem posiadania tytułu wykonawczego (np. wyroku sądu lub nakazu zapłaty z klauzulą wykonalności). Aby skorzystać z tego prawa konieczne jest podpisanie umowy z Krajowym Rejestrem Długów i założenie konta w Serwisie Ochrony Konsumenta.”

    bezdomny

    1 Paź 11 09:51

  13. Jako konsument musisz mieć tytuł wykonawczy aby wpisać do KRD. Jako przedsiębiorca – nie musisz mieć tytułu.

    admin

    1 Paź 11 13:48

  14. Wierzytelność zaistniała jako konsumentowi (umowa miedzy wykonawcą a mną i żoną), natomiast prowadzę również działalność gospodarczą. Można wierzytelność jakoś przenieść?

    bezdomny

    1 Paź 11 16:09

  15. No, nie wiem… Obawiam się, ze nie ale na księgowości mało się znam. Dom jak rozumiem to nie ma być majątek firmy ale jest to wspólność małżeńska.

    admin

    1 Paź 11 16:46

  16. no, chyba najbardziej popularny post ostatnich miesięcy 🙂

    Grzegorz Furgał

    2 Paź 11 08:50

Skomentuj