Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

O większą motywację mi chodziło…

komentarzy 8

Pismo od dłużnika, przed nadchodzącą licytacją jego nieruchomości:

Przeczytaj też: Jakie raty u komornika aby uniknąć egzekucji z nieruchomości?

Mamy tu przykład sytuacji, kiedy to dłużnik który do tej pory całkowicie olewał wierzyciela, zaczyna się bać i choćby dlatego warto doprowadzać do licytacji nieruchomości. Aliści liczyłem na coś więcej a dokładniej na to, że dłużnik w zębach przyniesie komornikowi pieniądze, spłacając całkowicie dług. Takie coś natomiast które wyżej wkleiłem, nie zasługuje na uwagę gdyż zawieszenie egzekucji z nieruchomości spowodowałoby najprawdopodobniej znaczne rozluźnienie dyscypliny i dalszy brak spłaty zadłużenia. Tym bardziej, że wniosek nie został poparty żadną wpłatą. Echo więc z mojej strony i czekamy na pieniądze…

Przeczytaj też: Nie podstawił auta na licytację

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

23/09/2011

Komentarze do 'O większą motywację mi chodziło…'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'O większą motywację mi chodziło…'.

  1. To od komornika zależy a nie od windykatora, chyba.

    Anonim

    23 Wrz 11 09:35

  2. Nie, komornik jest związany wnioskiem wierzyciela.

    Lech

    23 Wrz 11 10:18

  3. Do autora artykułu: czy twój zakuty łeb jest w stanie wyobrazić sobie że dłużnik może najzwyczajniej nie mieć pieniędzy? Co ma zrobić, obrabować kogoś, okraść sklep, zabić kogoś???

    Antywindykator

    23 Wrz 11 12:28

  4. Co proponujesz więc, intelektualisto-humanisto? Odstąpienie od egzekucji? Umorzenie długu przez wierzyciela, w tym wypadku kobietę która (której firma) w związku z nieściągniętą należnością sama ma problemy i długi wobec ZUS, US…?

    Rozumiem, że może nie mieć kasy ten dłużnik, ale ma jak wiesz, nieruchomość.

    admin

    23 Wrz 11 12:48

  5. Dluznik mial LATA na splate tego zadluzenia. Skad o tym wiem? Bo pomiedzy powstaniem dlugu a licytacja nieruchomosci jest szmat czasu. Wynika to m.in. z powaznego formalizmu licytacji nieruchomosci oraz – oczywiscie – opieszalosci polskiego wymiaru sprawiedliwosci.

    PogromcaWspolnot

    26 Wrz 11 00:11

  6. Ja mam dłużników, którzy są mi winni ponad 250 kpln i właśnie działam w kierunku windykacji ich domu. Cóż z tego, że jest na nim obciążenie kredytem hipotecznym – od czasu gdy kupili ten dom i go wykończyli, ceny w okolicy poszły w górę o 300%, a oni i tak połowę ceny zapłacili gotówką. Jest więc spora górka i będzie z czego kasę odzyskać… Jak ktoś przez ponad trzy lata kasy nie chce oddać, to i chaty mieć nie będzie. Dlaczego wierzyciele mają być ciągle (za przeproszeniem) obrabiani od tyłu?

    Rex

    2 Paź 11 22:13

  7. „Echo więc z mojej strony i czekamy na pieniądze”
    xD Żebyś nie doczekał się kulki ołowiu w plecach

    Dyktator Rydzyk

    1 Lip 14 08:39

  8. Dłużników to chyba częściej spotyka niż wierzycieli.

    admin

    1 Lip 14 10:58

Skomentuj