Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Ciotuchna i ładna pogoda

komentarze 3

Taki mail:

Chcialbym sie dowiedziec czy Wasza firma podjęła by się egzekucji długu na który nie ma umowy pisemnej? Nasz przypadek wygląda następująco: Około dwóch lat temu chcieliśmy kupić mieszkanie w Anglii (mieszkamy tu na stałe), ale zdecydowaliśmy się (za namową „rodziny”) kupić coś w Polsce. Moja ciocia w Puławach była w bardzo dużych tarapatach finansowych i była zagrożona stratą mieszkania ze względu na długi. Zaoferowała nam jego kupno, ale gdy poszliśmy tu (w Anglii) do banku okazało się, że nie możemy dostać kredytu na zakup mieszkania w Polsce, gdyż to bardzo ryzykowne posunięcie dla banku. Zadzwoniłem do cioci i powiedziałem jej o tym, że bank nie jest w stanie udzielić nam kredytu na jej mieszkanie (na mieszkanie w Anglii nie byłoby żadnego problemu).

Doszliśmy do porozumienia i (przy dwójce świadków – moja mama i ojczym, brat cioci) zdecydowaliśmy, że kupimy od cioci mieszkanie na następujących warunkach: w pierwszej racie przelejemy jej wszystkie nasze oszczędności (7000 funtów), a potem będziemy jej przelewać miesięcznie po 2500 złotych. Całość wyniesie nas 130000 złotych (połowa realnej wartości mieszkania), ciocia będzie tam sobie mieszkała jak długo będzie chciała, a my będziemy jego właścicielami. I tak nie mamy zamiaru wracać do Polski na stałe, a w ten sposób pomoglibyśmy cioci (wyszłaby z długów) i sobie (mielibyśmy mieszkanie na starość). Ciocia miała przepisać mieszkanie na mojego ojczyma w tym czasie, a on na mnie… Minęło już dwa lata i kiedy w zeszłym miesiącu zacząłem naciskać na to, by mieszkanie zostało przepisane (wpłaciłem już 17000 funtów), najpierw mnie zwodzono, że za tydzień, za dwa, jak będzie ładna pogoda itd., a w końcu jak zadzwoniłem żeby zapytać czemu to się jeszcze nie stało (mam tą rozmowę nagraną) to się dowiedziałem, że ciocia ma „lepszego kupca” na to mieszkanie, i powiedziała mi że nam już nie sprzeda tego mieszkania, żebyśmy kupili sobie coś w Anglii lepiej, a ona odda nam całość do połowy września.

Pomyśleliśmy z żoną, że i tak stoimy na straconej pozycji, że niech lepiej ona nam odda te pieniądze a my będziemy mieli wystarczająco na wpłatę początkową na mieszkanie tutaj i na koszty bankowe itd.

Dziś gdy zadzwoniłem do mamy żeby zapytać jak sprawa się ma (nie chciałem dzwonić bezpośrednio do cioci) dowiedziałem się, że ona chce nam spłacać to wszystko w ratach. No i tu właśnie moje pytanie. Do tej pory przystawałem na wszystko co ona chciała, wiedziałem że stoimy na dużo gorszej pozycji, straciliśmy bardzo dużo przez tą umowę min. to że jako młode małżeństwo mieliśmy prawo do dużo lepszych kredytów niż teraz, do pomocy finansowej ze strony rządu itd. To wszystko przepadło i już się z tym pogodziliśmy, ale odzyskanie tych pieniędzy interesuje mnie tylko w całości, w jednej racie. Z tym że nie wiem czy to mozliwe. Jeszcze nie rozmawiałem z ciocią, chcę zadzwonić jutro (i nagrać rozmowę) i poprosic o spłatę za jednym razem. Czy mogliby mi Państwo powiedzieć czy w razie nie wywiązania się cioci z umowy jest szansa odzyskania tych pieniędzy w jakiś sposób? Mam potwierdzenia bankowe wszystkich wpłat, ale umowa była ustna i nie zawierała żadnych szczegółów co w razie rezygnacji którejkolwiek ze stron (jak to w rodzinie). Czy Wasza Firma podjęłaby sie takiego przypadku, i jaka jest szansa na odzyskanie pieniędzy?

Ciekawe co było w tytułach prawnych przelewów. Jak np. gó…no w rodzaju „zgodnie z umową”, to możecie mieć problem. Czy sąd dopuści dowód z nagrania i co zawiera to nagranie oraz jak ewentualnie oceni taki dowód sąd, to inna, wielka niewiadoma. A największa niewiadoma (dla mnie wiadoma) to to, czy od już wcześniej zadłużonej ciotuchny będzie się dało odzyskać kasę. Na razie jednak nie przejmowałbym się tym, bo i tak nie wiadomo czy wygracie w sądzie. Jak to więc mówią – nie martwmy się na zapas… 🙂

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

07/09/2011

kategoria: dowody

Komentarze do 'Ciotuchna i ładna pogoda'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Ciotuchna i ładna pogoda'.

  1. Dwa pytania:
    1. Dlaczego nie podpisali u notariusza umowy przedwstepnej sprzedazy?
    2. Dlaczego od razu nie podpisali umowy sprzedazy z platnosciami ratalnymi? Wowczas byliby prawdziwymi wlascicielami, a nie pier….. sie z windykacja.

    Moze chcieli zaoszczedzic na bilecie do Polski 😉

    PogromcaWspolnot

    7 Wrz 11 17:45

  2. Oczywiście, tym bardziej nie robi się tak jak oni zrobili gdy sprzedający ma masę długów, o czym przecież wiedzieli. Lada dzień mieszkanie może zająć komornik w takiej sytuacji. Umowa przedwstępna sprzedaży nie przeszkodziłaby cioci w wywinięciu numeru, który wywinęła, ale jak najbardziej należało przepisać mieszkanie od razu.

    admin

    7 Wrz 11 18:49

  3. Teraz to już dupa jest całkowita. By chciał komornik przyjść w pośpiechu by jednak ciotka chciała im to przepisać czy kupić a tu by ktoś wytoczył proces pauliański 😀

    DG

    8 Wrz 11 16:58

Skomentuj