Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Co się miotasz, zajmij działkę

komentarze 2

Taki mail:

Zależy mi na odzyskaniu długu alimentacyjnego wynoszącego na dzień dzisiejszy 12 tys. zł, a z każdym kolejnym miesiącem rosnącego o kolejne 700 zł. Posiadam wyrok Sądu Rejonowego w Szczecinie z klauzulą natychmiastowej wykonalności. Sprawę egzekucji alimentów powierzyłam komornikowi w …, jednak widząc jego opieszałość, wątpię szczerze w jego skuteczność. Przez niemal trzy m-ce zaledwie raz bezskutecznie próbował odwiedzić dłużnika.

Dłużnik nie odbiera żadnych wezwań. Pracuje na terenie Niemiec w Dahre, jednak co 2-3 tygodnie przyjeżdża na tydzień do Lęborka. Znam nazwisko jednego z jego pracodawców. Prawdopodobnie w Niemczech pracuje oficjalnie, bo podobno odprowadza tam podatki. Samochód zapisany jest na konkubinę. Jeszcze 2 lata temu prowadził działalność gospodarczą, nie wiem jak jest dzisiaj. W Polsce mieszka w wynajmowanym mieszkaniu razem z konkubiną. Jedyne, co oficjalnie posiada to działka budowlana na terenie wsi … o powierzchni 0,1521 ha.W miejscu zameldowania, gdzie mieszkają jego rodzice, w dużym garażu trzyma sprowadzane przez siebie z Niemiec samochody, które następnie sprzedaje w Polsce. Nie wiem jednak czy sprowadza je na siebie. Dłużnik to …, syn … i …, PESEL …, NIP …, zameldowany …. Dodam tylko, że dłużnik jest blacharzem samochodowym i generuje w Niemczech dochody o wartości kilkunastu tys. zł miesięcznie. Z tego, co mi wiadomo, nie jest nigdzie zadłużony.

Komornik nie jest cudotwórcą, nie potrafi sprawić że dłużnik przebywający za granicą zostanie teleportowany do chałupy w kraju kiedy komornikowi spodoba się jechać doń na czynności egzekucyjne terenowe.  Po drugie, nie należy spodziewać się efektów wizyty komornika kiedy w mieszkaniu dłużnika nie ma nic wartościowego albo są rzeczy których właścicielem nie jest dłużnik ale ktoś inny (np. jego konkubina). Poza tym polski komornik nie działa za granicą, jak Pani chcesz dobrać się do pensji tudzież majątku dłużnika w Niemczech to sprawą musiałby zająć się niemiecki komornik a nie polski.

Tak w ogóle jednak to ja Pani nie rozumiem, bo pisze Pani że dłużnik ma działkę budowlaną w Waszym w regionie. Już dawno należało złożyć do komornika wniosek o wszczęcie egzekucji z tej działki i tylko tego trzymać się. Jeżeli dłużnik nie odbiera korespondencji to Pani powinna skserować odpis pisma komornika o wszczęciu egzekucji z nieruchomości i posłać dłużnikowi pocztą zwykłą (a nie poleconą). Taki list dłużnik zapewne otworzy i jak zobaczy co się święci to możliwe że w podskokach wpłaci komornikowi pieniądze. A jak nie to zlicytować działkę i już. Akurat działki budowlane dość dobrze, łatwo sprzedają się na licytacjach komorniczych (w przeciwieństwie do nieruchomości zabudowanych).

06/09/2011

kategoria: komornik

Komentarze do 'Co się miotasz, zajmij działkę'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Co się miotasz, zajmij działkę'.

  1. I tak matka przeje ojcowiznę dziecku 🙂

    Lech

    6 Wrz 11 10:17

  2. Jesli tego nie zrobi, ojciec przeje ojcowizne sam…

    PogromcaWspolnot

    7 Wrz 11 19:01

Skomentuj