Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Nerwy i szczerość

komentarze 3

Taki inny niż wszystkie, e-mail:

Nazywam się … i reprezentuje firmę …. Chciałbym się coś dowiedzieć w sprawie windykacji i jak by to wyglądało w Waszej firmie. Postaram się opisać sytuacje w jakiej postawił mnie klient kilka tygodni temu. Klient oddał mi moje pieniądze ale nurtuje mnie pewna  sprawa.  Więc wyglądało to tak.

Mój klient ma firmę na tzw. wpisie do ewidencji działalności gospodarczej. Zakupił u mnie towar na przelew no i nie płacił. Wysłaliśmy my do nie niego kilka wezwań do zapłaty i zapłacił ale w moim biurze zrobił mi awanturę ze nie mam mu wysyłać takich wezwań do zapłaty bo mi nie zapłaci następnym razem. Klient w przypływie emocji powiedział mi coś takiego i to mnie najbardziej intryguje , ze  on ma cały majątek łącznie z domem , autami , maszynami, budynkiem produkcyjnym pod hipotekę w banku albo w leasingu i ze żaden komornik nic mu ‘’nie ściągnie ‘’ nawet gdybym go zaskarżył i miał prawomocny wyrok. Powiedział mi że miał już taką sytuacje że wszedł do niego komornik na zakład i że wyszedł z pustymi rekami gdyż nie było majątku który mógłby zająć. Klient powiedział mi że komornik nic mu nie zabrał bo wszystko jest ‘’zaplombowane’’ przez bank .

Teraz mam pytanie , czy Wasza firma  windykuje takiego klienta ? Jak przebiega taka windykacja i czy jest skuteczna ? Czy mój klient ma rację co do sytuacji z komornikiem ? Interesują mnie te pytania bo nie wiem co mam dalej robić z tym klientem. Czy mogę mu wydać towar  i czy ewentualnie Wasza firma do skutecznie windykuje. Dziekuje i czekam na informacje

A Pan to się chyba z choinki urwał. Tak, Pana klient ma rację w swej szczerości. Transakcje z takim klientem, to igranie z ogniem. Wiemy, że miał już bezskuteczną egzekucję (chyba że sam później wspaniałomyślnie płacił komornikowi), bo majątek ma na bank (ale nie w znaczeniu „na pewno, mur-beton”, tylko dosłownie). Skoro był komornik, to znaczy że komuś nie zapłacił – może to spotkać więc i Pana.

Czy ja zwindykowałbym go? A skąd mam wiedzieć, to by zależało od tego jak bardzo podatny jest na windykacje niekonwencjonalną.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

26/08/2011

kategoria: kredyt kupiecki

Komentarze do 'Nerwy i szczerość'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Nerwy i szczerość'.

  1. Jesli dluznik ma „cały majątek łącznie z domem , autami , maszynami, budynkiem produkcyjnym pod hipotekę w banku”, to oznacza to, iz jest wlascicielem m.in. domu i budynku produkcyjnego. A to oznacza, ze mozna wszczac egzekucje z nieruchomosci. W takim przypadku prawdopodobnie wierzyciel egzekwujacy nie otrzymalby nic, ale moglby skutecznie puscic dluznika z torbami (trudno prowadzic dzialnosc bez zakladu :-).
    I z tego wlasnie wzgledu smie twierdzic, iz dluznik po zajeciu nieruchomosci w te pedy splacilby to niewielkie zadluznie, chcac ratowac swoja dzialalnosc.

    Oczywiscie i tak nie powinno mu sie udzielac zadnego kredytu kupieckiego…

    PogromcaWspolnot

    28 Sie 11 10:31

  2. W przypadku domu tak może być że jest pod hipotekę, ale majątek ruchomy nie może być pod hipotekę tylko jest przewłaszczony na rzecz banku. Jeżeli jest przewłaszczony to inny wierzyciel nie może skutecznie wnieść o egzekucję z takich ruchomości, które są teraz własnością banku w wyniku przewłaszczenia.

    admin

    28 Sie 11 11:15

  3. Zgadza sie. Mialem na mysli grozbe licytacji nieruchomosci, nawet, jesli sa one „zahipoteczone” 😉

    PogromcaWspolnot

    30 Sie 11 14:08

Skomentuj