Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

A tak się cieszyłem… Przybicie.

komentarze 2

Naprawdę napracowałem się z ogłaszaniem licytacji tej nieruchomości. I było mi miło gdy dowiedziałem się że została sprzedana. A tu ku…wa niestety ni stąd ni zowąd:




Może facet pojechał na urlop i jak wróci to wniesie zażalenie które zostanie uwzględnione. Mam nadzieję.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

23/08/2011

Komentarze do 'A tak się cieszyłem… Przybicie.'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'A tak się cieszyłem… Przybicie.'.

  1. Albo się okaże, że żadnego awiza nie było, tylko już się tego nie udowodni. Taka nasza listonoszokracja 😉

    Lech

    23 Sie 11 13:42

  2. Zazalenie nie zostanie uwzglenione. A swoja droga jakos trudno mi uwierzyc, ze nabywca w ogole sie nie interesowal, kiedy i na jakie konto mial uiscic reszte ceny. W sadzie maja juz telefony…

    PogromcaWspolnot

    24 Sie 11 22:33

Skomentuj