Doradca

porady prawne i finansowe

„jak upublicznić oszusta”

komentarzy 10

Ktoś zapytał poprzez wyszukiwarkę – „jak upublicznić oszusta”. Przede wszystkim moje pytanie, czy chcesz go nazwać oszustem itp. czy może ograniczyć się do wpisania informacji o jego długu. Jak to drugie to polecam największy rejestr długów a na dodatek internetową giełdę wierzytelności lub samemu założyć bloga i sobie go na nim umieścić – Google „łyknie” wpis i będzie upubliczniony.

Przeczytaj też: Upublicznianie dłużnika na plakatach i w internecie bez wyroku

Jednak jak Ty, Kolego przymierzasz się do publikowania treści ocennych jak „Uwaga, nieuczciwy kontrahent” albo co gorsza „Uwaga, oszust”, to uważaj, bo możesz się doigrać. Polecam Art. 212 Par. 1 Kodeksu karnego:

Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.”

To jeszcze może nie takie straszne, ale zobacz na Par. 2 w Art. 212:

Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”

Za taki środek masowego komunikowania można moim zdaniem uznać wpis w internecie albo oczywiście rozesłanie maili. Co prawda, mamy jeszcze Art. 213 Par. 2:

Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu; jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego.

Problem w tym, że jak oszust czy też „oszust” oskarży Cię (to o czym tu piszę jest ścigane z oskarżenia prywatnego), to Ty będziesz musiał udowodnić że on jest oszustem i że upublicznianie służy obronie społecznie uzasadnionego interesu. Może się okazać, że Ty byłeś święcie przekonany że kontrahent który nie zapłacił Ci ani grosza z faktury na 100 tys. zł. to oczywisty oszust, ale sąd będzie innego zdania, czyli że on nie miał zamiaru Cię oszukać, tylko że np. jemu ktoś nie zapłacił i nie miał z czego zapłacić Tobie. Dlatego, jeżeli chcesz kogoś upublicznić jako oszusta, to lepiej poczekaj na skazujący go za oszustwo wyrok. Z tym, że jeszcze musisz być w stanie udowodnić, że upublicznianie służy obronie społecznie uzasadnionego interesu. Czyli, niekoniecznie możesz mieć prawo upubliczniać oszusta z wyrokiem, to nie takie proste.

Przeczytaj też: Zniesławienie w formie pytającej albo przypuszczającej

A żeby Ci na zakończenie jeszcze bardziej zamieszać, to jeszcze jedno. Jak mi się przynajmniej wydaje, to nawet jeżeli się wybronisz tym, że to faktycznie oszust (bo załóżmy jest wyrok) i sąd przyzna Ci rację, że miałeś prawo upubliczniać go jako oszusta w imię obrony społecznie uzasadnionego interesu, to i tak oszust może Cię dopaść – w postępowaniu cywilnym za naruszenie dóbr osobistych. Jednak co do tego nie jestem pewien, to tylko moje zdanie.

Przeczytaj też: Korespondencja z upublicznianym dłużnikiem

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

03/08/2011

kategoria: upublicznianie

Komentarze do '„jak upublicznić oszusta”'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to '„jak upublicznić oszusta”'.

  1. Tyle teoria, a w praktyce tysiące osób codziennie pisze publicznie co i jak w negatywnych komentarzach na Allegro czy eBay, nie przejmując się żadnymi artykułami.

    I jakoś więzienia nie są chyba raczej przepełnione autorami negatywnych komentarzy z Allegro.

    A te przepisy… gdybym był w Sejmie to bym je wziął i z kolegami usunął i już. Każdy powinien móc informować publicznie o postępowaniu innej osoby, a tylko do oceny czytającego powinno być pozostawione to czy temu da wiarę. Świat byłby lepszy i nie potrzeba by było spraw sądowych, i każdy mógłby sprawdzić z kim się zadaje.

    A co z potencjalnie kłamliwymi negatywnymi wpisami? Na przykład czytający opinie na Allegro może przecież również sprawdzić opinie o komentującym, i inne opinie które ten komentujący wystawił, i jeżeli ten komentujący nie ma sam zbyt dużej reputacji, to do takiej negatywnej opinii czytający nie powinien przywiązywać zbyt dużej wagi.

    Alternatywnie, zamiast usuwania tego przepisu, to można by sankcje karne zastąpić wymogiem by osoba której upubliczniona negatywna opinia dotyczy miała prawo do przedstawienia swojej wersji w tym samym medium. Czyli jak ktoś kogoś obsmaruje na blogu, to wystarczyłaby możliwość skomentowania wpisu aby wypełnić ten warunek.

    Anonim

    3 Sie 11 21:49

  2. Ludziom po prostu nie chce się sądzić o wiele błahych spraw, bo szkoda im na to czasu. Z Allegro to trochę inna sprawa, bo opinie są nieodłącznymi elementami tej aukcji, pewnie takk samo jak na eBay. Użytkownik, przystępując tam, niejako godzi się na to, ze będzie opiniowany. Co innego jednak wpisać w komentarzu np. „towar odbiega l jakością od tego co uzgodniliśmy” a co innego „uwaga, sprzedający to oszust”.

    Sto osób może odpuścić sobie skarżenie za szkalujący wpis ale powiedzmy że sto pierwsza osoba może nie odpuścić i wtedy szkalująca osoba może mieć problem.

    Nie wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem, aby każdy mógł pisać o każdym co mu się żywnie podoba i przykładowo bezpodstawnie mieszać go z błotem. Media zamieniłyby się w rynsztok, konkurencja szkalowałaby konkurencję i każdy negatywny wpis straciłby na znaczeniu i wadze, bo byłoby wielce prawdopodobne że jest to potwarz.

    A ja na przykład nie mam czasu śledzić czy ktoś mnie szakluje w internecie w poczuciu bezkarności i po to tylko abym mógł w tym samym medium zamieścić sprostowanie którego być może nie przeczyta np. połowa z tych osób, które przeczytały wpis zniesławiający mnie, bo nieprędko znów na to medium zajrzą albo przeoczą moją odpowiedź.

    admin

    3 Sie 11 22:43

  3. Ale upublicznianie może być też zgodne z prawem. Poza biurami informacji gospodarczej jest jeszcze KRS, gdzie można zamieścić dane o dłużniku. Od 2012 KRS będzie dostępny online i każdy będzie mógł każdego sprawdzić.

    Karol Sienkiewicz

    3 Sie 11 23:34

  4. Dla osób zainteresowany zniesieniem kar za zniesławienie, istnieje międzynarodowa organizacja walcząca o zniesienie tych kar:

    http://www.article19.org/

    I bywa że prawo się zmienia w pozytywnym kierunku, na przykład 12 listopada 2009 roku, karalność zniesławienia została zniesiona w Wielkiej Brytanii (The Coroners and Justice Act). Zachęcam do lobbowania polskich polityków aby zrobili to samo.

    Anonim

    4 Sie 11 00:34

  5. Ja bym się nad tym „pozytywnym kierunkiem” poważnie zastanowił.

    Potem każdy będzie mógł Cię szkalować ile wlezie, a Ty nic nie będziesz mógł zrobić. Mnie się ten pomysł nie podoba.

    Mam jedną twarz i jedno nazwisko. Nie chcę i nie życzę sobie, aby ktoś sobie nim gębę wycierał. Chcę żeby moje dzieci mogły to nazwisko dalej nosić i się go nie wstydzić tylko dlatego, że ktoś bezkarnie je obsmarował i wylał na nie wiadro pomyj, a ja nic nie byłem w stanie z tym zrobić.

    Rex

    4 Sie 11 01:26

  6. Rex: droga do odszkodowania na drodze cywilnej jest zawsze otwarta. Ja też jestem przeciwko karaniu przez państwo za słowo, bo wcześniej czy później kończy się to w stylu antykomora lub gorzej.

    Dawniej wyzwałbyś pomawiacza na pojedynek, niestety obecnie przemoc nie jest w modzie, a przeświadczenie, że nad wszystkim może zapanować państwo jest złudne.

    Lech

    4 Sie 11 09:34

  7. @Lech: ja wiem. Natomiast to co w Polsce sądy robią to też wiem.

    Znane jest podejście polskich sądów do odszkodowań – zasądzać jak najmniej i jak najmniejsze – nawet jeżeli odszkodowanie ma zapłacić jakaś firma lub jakaś osoba fizyczna – czyli nie dotyczy to budżetu państwa.

    Częściowo jestem zrozumieć (mimo, że narusza to równość podmiotów przed sądem) dlaczego sądy za wszelką cenę starają się nie zasądzać odszkodowań ze skarbu państwa – nie gryzie się ręki, która daje jeść. Tyle właśnie pozostaje z niezawisłości polskich sądów.

    Musi dojść do wielkich spraw przed sądami (np. p. Kluski), żeby w końcu coś wygrać. Ale co to za wygrana, gdy biznes został z pełną wściekłością zniszczony przez organy państwowe? Co to za wygrana, skoro osoby z instytucji państwowych odpowiedzialne za takie działanie nigdy nie ponoszą odpowiedzialności za swoje czyny?

    Sprawy odszkodowawcze, w których gra idzie o wielkie pieniądze, są właśnie z tych względów bardzo ciężkie. Nawet jeżeli dowodowo są perfekcyjnie przygotowane, to takie a nie inne podejście sądów skazuje powodów na protezopodobne, nieuczciwe wyroki, które z odszkodowaniem nie mają nic wspólnego.

    Rex

    4 Sie 11 09:59

  8. Dlatego też taki art 212 i 213 KK robią swoje – prewencyjnie. Udowadnianie na drodze postępowania cywilnego, że białe jest białe może nie być takie proste. A tak, gdy ww. artykuły określają to co jest ścigane, połowa pracy jest niepotrzebna. Poza ty, jak już na początku tego wpisu zaznaczyłem, działanie prewencyjne KK jest nie do pominięcia. Co innego wyrok skazujący z KK a co innego z KC.

    Rex

    4 Sie 11 11:08

  9. Nie zgadzam się, że w tym przypadku KK jest prewencyjne, bo nie jest. Prewencyjna, to jest cenzura. A po fakcie, to czy KK, czy sowite odszkodowanie – pełnią tę samą rolę – naprawienia szkody już powstałej. Przy czym odszkodowanie cywilne naprawia tę szkodę lepiej niż więzienie, przynajmniej moim zdaniem.

    Lech

    4 Sie 11 11:28

  10. Ja się z kolei nie zgadzam z tym co napisałeś. Jeżeli ktoś wie, że jest to ścigane z KK, to działa prewencyjnie na pewno. Co do odszkodowań to tak jak pisałem wcześniej – w Polsce zapomnij o „sowitych” odszkodowaniach. Nie jestem za tym, żeby dochodziło do absurdalnych sytuacji jak w USA, ale są schematy, na podstawi których można poprawnie wyliczyć odszkodowanie. Niestety w Polsce jest to nierealne. Sądy zasądzają tak małe kwoty, że nie jest to nawet jałmużna. Poza tym wyrok z KK to nie od razu więzienie – no chyba, że się jest recydywistą.

    Rex

    4 Sie 11 12:02

Skomentuj