Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Dłużnik mimo woli

komentarze 3

Pisałem niedawno (i chyba już nie raz) na tym blogu o tym, że niektórzy dłużnicy (może i większość z nich) nie są nieuczciwymi czy oszustami ale że nie płacą długów bo autentycznie nie mają pieniędzy. Jak łatwo może do tego dojść, oto przykład z życia. Sięgnijmy do niedawnego wpisu Już pozew opłaciłem a tu … upadłość

Nietrudno sobie policzyć na podstawie wysokości opłaty od pozwu, ile wynosiła kwota wierzytelności w tamtej sprawie (opata to 5% wartości przedmiotu sporu). Klient ma więc do odzyskania ponad 75 tys. zł. i kieruje sprawę do windykacji, ja jestem bliski wniesienia pozwu o zapłatę, ale dowiaduję się że ogłoszono upadłość dłużnika. Z doświadczenia mam prawo przypuszczać że ani złotówki klient nie odzyska. Nie można już uzyskać tytułu wykonawczego i wnieść sprawy do komornika a na jakiekolwiek kwoty z upadłości nie ma co liczyć, praktycznie. Nie powiedziałem o tym klientowi, bo po co. Może tym razem będzie inaczej niż w dziesiątkach innych upadłości z którymi się zetknąłem jako windykator, ale nie sądzę. Można ewentualnie pozwać zarząd za to że wniosek o ogłoszenie upadłości został wniesiony zbyt późno. Sprawdziłem jednak panią prezes (jakaś imigrantka ze wschodu…) i chyba szkoda zachodu…

Co oznacza bezpowrotna strata 75 tys. zł. dla przeciętnego przedsiębiorcy zatrudniającego maksimum kilka osób (albo nikogo) i ledwo wiążącego koniec z końcem? No nawet niekoniecznie ledwo ledwo, powiedzmy że jakoś tam radzącego sobie (w lecie wycieczka zagraniczna, budowa domu w trakcie, powoli…) ale który musi liczyć się z przysłowiowym każdym może nie groszem ale z każdym tysiącem złotych. Takich jest w Polsce większość, tak twierdzę. Nagle jego ponad 75 tys. zł. co ma na zapłatę dostawcom i na nowe materiały do pracy firmy, zostaje wrzucone do kibla i spłuczka idzie w ruch. Już nie zobaczy tej kasy i nie będzie w stanie zapłacić swoich zobowiązań, bo jak zapłaci to nie będzie miał na realizację kolejnych zleceń. Zobaczy natomiast wezwania do zapłaty, powiadomienia o wpisaniu go do KRD, nakazy zapłaty i zajęcia komornicze. Te ostatnie definitywnie może zablokują mu działanie firmy i zacznie się upadek. A jakiś windykator jeszcze będzie popędzał komornika, bo wierzyciel – klient niecierpliwi się. A dodatkowo jeszcze oplakatuje go jako nieuczciwego kontrahenta podczas gdy jedynym uzasadnionym negatywnym epitetem w tym wypadku jest tylko „głupi”. Upadła spółka wisi bowiem w rejestrze długów z kilkoma długami z których dwa zostały tam umieszczone jeszcze zanim nasz nieszczęsny bohater nawiązał z nią feralną współpracę, kilka miesięcy temu.

Przeczytaj też: Nie wpisuj dłużnika do rejestru długów

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

29/07/2011

kategoria: dłużnicy

Komentarze do 'Dłużnik mimo woli'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Dłużnik mimo woli'.

  1. dość ciekawy blog. właśnie na niego trafiłem i gratuluję zapału i pomysłu. Już zaprenumerowany w RSS zatem będę stałym czytelnikiem. Zapraszam też do swoich wpisów na furgal.info – tym razem blog szeroko traktujący o mediach społecznościowych dla prawników.
    pozdrawiam
    Grzegorz Furgał

    Grzegorz Furgał

    29 Lip 11 09:50

  2. Byłem, zobaczyłem, fajny ten furgal.info, taki inny… Trafne uwagi np. co do prawników na social media.

    admin

    29 Lip 11 10:33

  3. Bardzo dobry wpis. Ja mam właśnie taki problem. Kontrahent nie zapłacił ponad 300 kpln i go wałkuję z moim pełnomocnikiem od roku, a w tym samym czasie moi kontrahenci dobijają się o kasę do mnie.
    Na całe szczęście dobijają się o „tylko” 120 kpln i od ponad pół roku udaje mi się ich ugłaskiwać oficjalnymi pismami oraz telefonami, które mają za cel utrzymać moją wiarygodność i podkreślić moją chęć spłaty długu mimo bieżących problemów. Większość to rozumie i jest OK. Jeżeli uda mi się wyjść z tej opresji z tarczą, to na pewno będę miał pozytywny wizerunek u kontrahentów – a to dlatego, że się nie chowam, nie uciekam itp.

    Wszystkim polecam utrzymywanie stałej relacji z kontrahentami. W przypadku problemów takich jak opisałem – obowiązkowo. Na pewno to docenią.

    Rex

    1 Sie 11 22:06

Skomentuj