Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Odpowiedź na sprzeciw panów prezesów

1 komentarz

Tak jest, chodzi o odpowiedzialność subsydiarną, od której panowie prezesi chcą się wykpić. Idę niniejszym na łatwiznę, ot załączam odpowiedź naszego prawnika na sprzeciwy obu prezesów. Jeden z pozwanych twierdzi że przestał być prezesem niebawem po powstaniu zobowiązanie (załączył pismo informujące o tym pozostałych prezesów, ale bez potwierdzenia nadania…) i nic o tym nie wiedział. Obaj prezesi twierdzą też, że spółka ma jakiś majątek i wskazał jakiś szmelc którego komornik się nie doszukał i twierdzi że można z tego prowadzić egzekucje więc komornik nie powinien umarzać postępowania egzekucyjnego przeciwko spółce tak więc odpowiedzialność subsydiarna nie jest na rzeczy. Trzeci prezes nie złożył sprzeciwu więc i w odniesieniu do niego czekam aż sąd przyśle mi tytuł wykonawczy. Odpowiedź na sprzeciw:

Przeczytaj też: Wstawienie prezesa – słupa do zadłużonej spółki celem uniknięcia odpowiedzialności przez poprzedniego prezesa

Działając imieniem powoda, którego pełnomocnictwo załączam, w odpowiedzi na sprzeciwy od nakazu zapłaty pozwanych WB (sprzeciw z dnia 1 grudnia 2010 r., doręczony w dniu 13 czerwca b.r.)  i MS (sprzeciw z dnia 21 marca 2011 r., doręczony w dniu 13 czerwca b.r.) kwestionuję niniejszym wszystkie twierdzenia zawarte w w/w sprzeciwach, za wyjątkiem wyraźnie przyznanych, wnoszę i wywodzę jak w pozwie oraz wnoszę o zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda, solidarnie, kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości prawem przewidzianej.

W odpowiedzi na zarzuty pozwanych podnoszę, co następuje.

Pozwany WB zaprzecza w sprzeciwie od nakazu zapłaty jakoby posiadał jakąkolwiek wiedzę na temat zobowiązań spółki, w której sprawował funkcję członka zarządu, względem JW (której następcą prawnym jest powód). Twierdzi on również, że nie powinien ponosić odpowiedzialności, na podstawie art. 299 § 1 kodeksu spółek handlowych za te zobowiązania, ponieważ złożył rezygnację z członkostwa w zarządzie spółki już 31 stycznia 2008 r. (choć z Krajowego Rejestru Sądowego został wykreślony dopiero na podstawie postanowienia z dnia 2 lipca 2010 r.), podczas gdy nakaz zapłaty wydany został przeciwko spółce dopiero w maju 2009 r.

Argumenty pozwanego w żadnym wypadku nie zasługują na uwzględnienie. W pierwszej kolejności podkreślenia wymaga fakt, że do załączonego do sprzeciwu oświadczenia pozwanego, z dnia 30 stycznia 2008 r., o rezygnacji z pełnienia funkcji członka zarządu nie został dołączony żaden dowód, z którego wynikałoby, że oświadczenie to faktycznie dotarło do spółki. W szczególności brak jest dowodu nadania (ewentualnie – odbioru) listu poleconego czy też potwierdzenia na samym piśmie, że zostało ono odebrane w spółce w konkretnym dniu. Tym samym oświadczenie to nie może w żadnym wypadku stanowić dowodu, że pozwany WB rzeczywiście w dniu 31 stycznia 2008 r. przestał być członkiem zarządu spółki. Data tego oświadczenia jest tym mniej wiarygodna, że pozwany WB został wykreślony z Krajowego Rejestru Sądowego dopiero dwa i pół roku po dacie wskazanej w tym oświadczeniu.

Przeczytaj też: Czas dla prezesów spółki z o.o.

Niezależnie jednak od tego, jak długo pozwany figurował jako członek zarządu spółki w Krajowym Rejestrze Sądowym, to brak wiedzy o zobowiązaniach spółki nie może stanowić okoliczności zwalniającej pozwanego z odpowiedzialności. Dla oceny zakresu jego odpowiedzialności za zobowiązania spółki decydującym kryterium nie powinien być bowiem fakt, czy sprawował on funkcję członka zarządu w czasie, gdy został wydany nakaz zapłaty przeciwko spółce i w czasie gdy toczyła się egzekucja komornicza, lecz fakt, czy był on członkiem zarządu w czasie istnienia tych zobowiązań (bez względu na to, czy były one wówczas już wymagalne czy też nie), a przede wszystkim w czasie istnienia podstaw tych zobowiązań. Stanowisko takie zostało wyrażone przez Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 25 lutego 2010 r. V CSK 248/2009.

Przedmiotowe zobowiązania, które stanowią podstawę pozwu w niniejszej sprawie wynikają z umów zlecenia zawartych w dniu 5 sierpnia 2007 r., których wykonanie zostało potwierdzone w dniu 31 grudnia 2007 r. Nawet więc gdyby pozwany WB wykazał, że oświadczenie z dnia 30 stycznia 2008 r. zostało skutecznie doręczone spółce, to i tak nie ma to znaczenia dla ustalenia jego odpowiedzialności z art. 299 § 1 ksh, ponieważ w czasie, gdy pełnił on funkcję członka zarządu przedmiotowe zobowiązania (a przede wszystkim ich podstawy) istniały, a nawet były już wymagalne.

Dowód: umowy zlecenia z dnia 5 sierpnia 2007 r. wraz z potwierdzeniami ich wykonania z dnia 31 grudnia 2007r., znajdujące się w aktach sprawy prowadzonej przez Sąd Rejonowy w … pod sygn. akt …/09

Nie jest również zasadny argument pozwanego o faktycznym zaprzestaniu sprawowania funkcji członka zarządu już w 2005 r., skoro w rzeczywistości stanowisko to pełnił zdecydowanie dłużej. Jeżeli pozwany chciał sprawować funkcje doradcze, jak wspomina w sprzeciwie, to mógł je wykonywać w zupełnie innym charakterze niż jako członek zarządu spółki. Jeżeli jednak jego wolą było pozostanie na stanowisku członka zarządu, winien był liczyć się z tym, że poza korzyściami wiążącymi się z tym stanowiskiem, wynikają z niego również określone obowiązki.

Nie są również trafne argumenty kwestionujące bezskuteczność egzekucji komorniczej, sformułowane zarówno w sprzeciwie WB jak i w sprzeciwie MS. Biorąc pod uwagę zaległości płatnicze spółki wykazane w odpisie z KRS załączonym przez pozwanego WB, długi względem samego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (posiadającego pierwszeństwo odnośnie zaspokajania swoich należności) przekraczają w znacznym stopniu cenę wskazaną w ofercie nabycia sprzętu spółki, złożoną przez RG. Pozwani w żaden sposób nie wykazali też, czy zaległości względem ZUS zostały choć częściowo spłacone, ani nie wskazali żadnego ewentualnego innego majątku spółki, z którego powód mógłby dochodzić zaspokojenia swoich należności. Tym samym zasadne jest twierdzenie, że zaspokojenie z majątku spółki nie jest możliwe.

W związku z powyższym powód wnosi jak na wstępie.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

17/07/2011

kategoria: spółka z o.o.

1 komentarz do 'Odpowiedź na sprzeciw panów prezesów'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Odpowiedź na sprzeciw panów prezesów'.

  1. Orzecznictwo do art. 299 KSH w lexie jest rozległe i można nim podpierać w zasadzie dowolną tezę jaką się przedstawia, więc prawdopodobnie będzie to pewnie długa sprawa i bynajmniej nie na pewno do wygrania…

    Mądry

    18 Lip 11 09:24

Skomentuj