Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Pan mecenas się wkurzył?

1 komentarz

Taki mail od jednego radcy prawnego:

W związku z chęcią sprzedaży wierzytelności względem dłużnika …, prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą … w kwocie głównej 92 905,17 zł,  plus odsetki (na dzień dzisiejszy około 8000 zł), koszty procesu i egzekucji w łącznej kwocie 5 733,75 zł, uprzejmie proszę o informację czy jesteście Państwo zainteresowani wykupem wskazanej wierzytelności oraz ewentualne przedstawienie oferty.

Informuję jednocześnie, że przeciwko dłużniczce został już wydany nakaz  zapłaty, a sprawę komorniczą prowadzi Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym  Poznań-Stare Miasto w Poznaniu …

Dane dłużnika:

PESEL …

NIP …

Chyba Pan mecenas dogadał się z klientem – wierzycielem że koszty zastępstwa procesowego płatne dopiero po wyegzekwowaniu ich od dłużnika, czy jak? No bo skąd taka inicjatywa, zdeterminowanie? Pan mecenas jakby trochę nawet po bandzie jedzie, podając zwłaszcza PESEL dłużnika. Jeżeli jednak nr PESEL jest podany w EDG dłużniczki, to myślę że nie ma problemu.

Myślę że nikt nie kupi takiego długu po satysfakcjonującej cenie. Już lepiej powysyłać takie maile nie do firm windykacyjnych tylko do potencjalnych kontrahentów dłużniczki, do firm lokalnych z jej branży. Nie tyle może ktoś kupi ten dług, co wieść się rozniesie o niej jako dłużniku z wyrokiem i bezskuteczną egzekucją. Jak to do niej dojdzie, to może się przestraszyć złej reputacji kupieckiej i odda pieniądze.

02/06/2011

kategoria: prawnicy

1 komentarz do 'Pan mecenas się wkurzył?'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Pan mecenas się wkurzył?'.

  1. Zaiste, nie wiem skąd u ludzi wiara, że jak dłużnik nie płaci, że jak wyśle mu się wezwanie, że jak się go pozwie do sądu, że jak mimo to nie zapłaci, że jak się skieruje sprawę do komornika, że jak się okaże że komornik niewiele zdziała, to wówczas się komuś wydaje, że za coś takiego ktoś da swoją żywą gotówkę?

    Lech

    2 Cze 11 10:30

Skomentuj