Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Pożyczka „Rodzina na cudzym”

komentarze 2

I kolejny mail:

Witam, może przejdę do sprawy. Piszę w imieniu męża za jego wiedzą i zgodą.

Chodzi o odzyskanie długu pożyczonego przelewami w kilku  kwotach, jakie przesłał mąż swojemu kuzynowi …, czyli sprawa niestety w rodzinie. W załączniku przesyłam skan pisma -”wypowiedzenie umów pożyczek oraz wezwanie do zapłaty”, gdzie szczegółowo jest naświetlony stan co pożyczył – co oddał.

Nie będę więc powtarzać tego samego. Pismo zostało zredagowane pod okiem znajomego prawnika, ale nie chcemy korzystać z usług rodziny…zbyt bliskie powiązania, polecono nam Państwa firmę. Recenzje w necie również pochlebne. Do upomnienia się o spłatę skłonił nas zastój i reorganizacja w firmie męża czyli tzw. powszechnie kryzys.

Niestety napotkaliśmy na opór wręcz unikanie spłaty zobowiązań ze strony dłużnika. Nie odbieranie telefonów przez długi czas, my mieszkamy na Śląsku w Niezdarze, kuzyn kujawsko-pomorskie Bydgoszcz Po wysłaniu pisma informującego, 15.04.2011 byliśmy osobiście u kuzyna ponowić prośbę o spłatę długu.

Obiecał nam wpłacić część na sumę 3,000.00 zł do końca kwietnia byle tylko wstrzymać się ze sprawą ,a resztę w ratach miesięcznych w miarę możliwości. Oczywiście mąż zgodził się.

Kuzyn męża prowadzi firmę jednoosobową – prace wysokościowe – wieszanie reklam, czyszczenie nadajników ,współpracuje lub robi dla innego pana na zlecenie często bez umowy rozliczają się tzw. pod stołem bez faktur, umów itp. jak to ”lewizny’ ‚tzw. szara strefa , oczywiście zusu nie opłacał, twierdził do męża, że ma księgową ,która mu znalazła przepis ,że nie trzeba płacić a już na pewno nie w terminie, więc tutaj ma zaległości ,od udzielonych pożyczek raczej podatków nie odprowadził, wątpię by zgłosił pieniądze w rozliczeniach rocznych jako dodatkowy dochód, za pożyczone od nas pieniądze kupił samochód za 10,000.00 zł który zamiast przerejestrować, fałszował przez długi czas umowę -podpis żeby nie płacić, jeździ bez ubezpieczenia, żyje ponad stan w Gdańsku, żona z dziećmi na wsi w …. ukrywając dochody żeby nie spłacać zobowiązań np. wobec męża. Nie wiem jedynie czy rozsądne było, że mąż wysłał INDYWIDUALNĄ informację do osób z rodziny o treści z portalu nk.pl ze swojego konta: ”…informuję, że oddaję sprawę do sądu ponieważ … pożyczył ode mnie pieniądze i unika oddania długu, nie dajcie się naciągnąć na taką pomoc ” informacja nie była ogólnie dostępna dla wszystkich lecz przesłana konkretnym osobom w formie maila, a był kuzyn uprzedzany, że taka informacja pójdzie, dostał mąż odpowiedź od kilku osób że od nich też … pożyczał i również naciągnął. Więc opinię w rodzinie ma jednoznaczną. SMS-em natomiast dostałam ja osobiście odp. od kuzyna, że odda mnie do sądu za zniesławienie w internecie. (?)No przepraszam jak można zniesławić taką osobę;)

Do tego telefony z pogróżkami o oddaniu nas do sądu, niestety nie jest możliwa rozsądna rozmowa z pieniaczem, wykrzykującym wyzwiska lub w ogóle nieodbierającym telefonu.

Zdajemy sobie sprawę, że takie spory są trudne i przykre dla obu stron, ale mąż był bardzo kochany wręcz przez kuzyna, jego żonę i rodziców kuzyna /ich matki są siostrami/dopóki pożyczał mąż pieniądze ale w momencie podjęcia tematu oddania długu front się zmienił i jesteśmy wrogami nr.1, to ludzie zacofani ze wsi, którzy uważają, że im się należy, a my prowadząc firmę mamy obowiązek wręcz im dawać. Będąc u nich w wakacje finansowaliśmy nasz pobyt oraz ich wydatki, gdy do nas przyjeżdżali mąż pożyczał gotówkę na paliwo by wrócili do domu…po prostu człowiek litował się nad ubóstwem ale miarka przebrała się wobec bezczelności. Stąd nasze kroki w kierunku próby odzyskania chociaż jakiejś części, resztę przeznaczymy na państwa koszty jeśli się podejmiecie sprawy. Jak państwo widzicie tą sprawę i szanse na jej rozwiązanie, zdaję sobie sprawę, że jest to błahostka wobec problemów jakie ludzie mają, ale w obliczu kryzysu jaki dotknął naszą firmę, każdy pieniądz jest potrzebny.

Daliśmy się naciągnąć i mówiąc brzydko ”wydoić”. Ale teraz zrobię wszystko żeby odczuli karę za takie postępowanie.

Nasuwa się pytanie, czy i w jakiej części wiedzieliście o takim złym „prowadzeniu się” dłużnika już przed udzieleniem pożyczki.  Odnoszę wrażenie że wiedzieliście już przed. Sami więc jesteście sobie winni.

W przypadku pożyczek udzielanych rodzinie należy liczyć się z tym, że taki „rodzinny” dłużnik będzie gorszy niż dłużnik nieskoligacony, narobi większego larum gdy wierzyciel będzie domagał się zwrotu pożyczki, będzie tym oburzony wręcz. Szczególnie w sytuacji gdy pożyczkodawca ma generalnie trwale lepszą sytuację finansową niż pożyczkobiorca bo ten drugi wówczas (udaje) że dla niego oczywiste jest że ten pierwszy powinien mu pomagać (patrz: nie żądać zwrotu pożyczki albo zadowolić się jedynie częściowym zwrotem). A wierzyciel w takiej sytuacji podejmujący stanowcze działania windykacyjne może zostać wyklęty w rodzinie.

Dłużnik możliwe że nie posiada na siebie żadnego majątku, nie wykazuje jak wiemy dochodów, więc skuteczna windykacja jest mało prawdopodobna.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

07/05/2011

kategoria: pożyczki prywatne

Komentarze do 'Pożyczka „Rodzina na cudzym”'

Subscribe to comments with RSS

  1. Z drugiej strony szanse windykacji są większe niż w przypadku innych uchylających się dłużników, ponieważ ewentualny majątek do egzekucji (spadek, nowa praca itp.) może być łatwiej zauważony.

    Lech

    7 maja 11 06:06

  2. Też mam podobne problemy wśród przyjaciół. Ludzie zaciągają zobowiązania, a potem inni muszą się martwić. No i ludzie zaczynają się zamykać na pomaganie innym, bo nie chcą mieć problemów i zostać po raz kolejny naciągnięci…

    Rex

    7 maja 11 11:38

Skomentuj