Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Zdarzyło się gdzieś, w średniej wielkości mieście…

komentarze 4

Dłużnik z koneksjami, jak powiadali o nim. Długów co niemiara, egzekucje bezskuteczne w poprzednich postępowaniach z wniosków innych wierzycieli. Komornik na mój wniosek zajmuje jego samochód, okazuje się że w części właścicielem samochodu jest bank z tytułu zabezpieczenia kredytu. Bank nie wniósł w terminie powództwa przeciwegzekucyjnego (miał na to 30 dni od daty powzięcia info o zajęciu pojazdu). Wychodzi to na jaw, dłużnik i bank zdają sobie sprawę z tego że niebawem będę wnosił o licytację pojazdu. I nic już nie przeszkodzi mi w tym, sprzedam bezkarnie samochód po części bankowy, bo tak to prawnie wygląda.  Zaczynają się dziać rzeczy dziwne…

Przychodzi od komornika  pismo o … zajęciu tego samego pojazdu. Komornik ponownie zajął ten sam samochód! Chyba nie wiedzieli o tym, że przesłali mi protokół poprzedniego zajęcia pojazdu. Dwuznacznie pisemnie zwracam na ten fakt uwagę. Odpada więc szansa dla banku (i dłużnika) na kolejne 30 dni w których bank mógłby wezwać mnie do zwolnienia (ich części) pojazdu i w razie konieczności skierować powództwo przeciwegzekucyjne.

Licytacja pojazdu wydaje się być nieuchronna…

I oto wkrótce pewnego dnia otrzymuję informację o tym, iż nastąpił zbieg z egzekucją administracyjną do bankowego konta firmowego dłużnika. Sąd postanowił o przekazaniu sprawy do łącznej egzekucji prowadzonej przez Naczelnika Urzędu Skarbowego. Jednocześnie sąd postanowił o pozostawieniu w mocy już dokonanych czynności egzekucyjnych, czy coś w tym rodzaju (nie chce mi się szukać akt)

Urząd Skarbowy też zachowuje się „dziwnie”.  Dowiaduję się bowiem że samochód … nie jest zajęty! Piszę do US że właśnie że jest zajęty bo zajął go komornik  sądowy, minął bezskutecznie termin zawity w którym bank mógł złożyć powództwo przeciwegzekucyjne i wnoszę o wyznaczenie terminu licytacji. US odpowiada mi że teraz postępowanie egzekucyjne prowadzone jest zgodnie z przepisami o egzekucji administracyjnej i nie mają zastosowania przepisy kpc w egzekucji sądowej. Odpisuję więc wskazując że sąd postanowił pozostawić w mocy już dokonane czynności egzekucyjne przez komornika. Taką czynnością było też przecież zajęcie pojazdu przez komornika sądowego i że niezłożenie w ciągu 30 dni powództwa przeciwegzekucyjnego przez bank wywołało skutek którego nie można już cofnąć – mam prawo skutecznie wnieść o licytację pojazdu.

Po tym moim piśmie ostatecznie wymiękli a samochodzik został sprzedany na drugiej licytacji. Kasę ze sprzedaży otrzymałem tylko ja pomimo iż jak wiadomo należności publicznoprawne mają pierwszeństwo w zaspokajaniu; samochód został bowiem zajęty i zlicytowany tylko z mojego wniosku, US nie przyłączył się.

Może nie wszystko napisałem, bo jak powiadam, akta w archiwum, ale tak to z grubsza było.

02/05/2011

kategoria: korupcja

Komentarze do 'Zdarzyło się gdzieś, w średniej wielkości mieście…'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Zdarzyło się gdzieś, w średniej wielkości mieście…'.

  1. Niezle jaja!

    Poza tym to chyba pierwszy przypadek, ze przy zbiegu egzekucji sadowej i administracyjnej Sad przekazal sprawe do egzekucji komornikowi skarbowemu…

    PogromcaWspolnot

    3 maja 11 10:56

  2. Hmm uwielbiam wpisy typu ” czy coś w tym rodzaju” – bardzo fachowe stwierdzenie.
    A wracając do meritum: sąd na podstawie 773 kpc musi ocenić stan każdego z postępowań egzekucyjnych ( najczęściej dalej postępowanie będzie prowadził ten organ, który pierwszy wszczął postępowanie); jeżeli oba są tak samo zaawansowane – sąd ocenia wysokość egzekwowanych należności oraz kolejność zaspokojenia.
    Być może w tej sprawie US z zajęciem było pierwsze.
    Jeżeli nie – trzeba było się zażalić na postanowienie.

    Katarzyna

    3 maja 11 12:05

  3. Czasem sądy przekazują egzekucje skarbówce, choć jakoś rzadko; na szczęście bo potem (prawie) nic się nie dzieje w sprawie.

    admin

    3 maja 11 11:04

  4. Pisząc „czy coś w tym rodzaju” miałem na myśli to że może przekręciłem sformułowanie jakiego sąd użył, natomiast chodziło właśnie o to że utrzymał w mocy że tak powiem stan postępowania egzekucyjnego, w jakim znajdowało się ono przed przekazaniem akt.

    admin

    3 maja 11 12:28

Skomentuj