Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Myślisz może że jesteś twardy? O wymuszeniach.

komentarze 4

Po raz pierwszy refleksja przyszła kilkanaście lat temu jak znajomy marynarz opowiedział mi zajście w barze gdzieś w zagranicznym porcie. W toalecie jakiś Rusek podszedł i powiedział marynarzowi żeby dał mu 100 dolarów. Marynarz na to Ruskowi, żeby spier…lał, bo po ryju. Wtedy Rusek przystawił mu pistolet do głowy i powiedział „Szto tjepier?” („Co teraz?”). Nie dopytywałem się czy dał Ruskowi pieniądze, ale zapewne tak.

A z rok temu potencjalny klient opowiedział mi jak jedna dystyngowana pani była mu winna ok. 80 tys. zł. za jakąś robotę budowlaną chyba. Przysłała do niego „ludzi” którzy zmusili go (zapewne też bronią, może biciem, może groźbą połamania kończyn) aby podpisał oświadczenie że otrzymał zapłatę gotówką. Zgłosił to później na policje ale umorzono z powodu braku dowodów. Jak wystąpi z pozwem o zapłatę i uzyska nakaz zapłaty to suka wniesie sprzeciw podnosząc że mu zapłaciła i załączając wymuszone pokwitowanie.

Na tym właśnie polegają wymuszenia i zdarzają się, niestety. Tak samo można zmusić kogoś majętnego do podpisania kwitu iż otrzymał pożyczkę choćby ze wsteczną o kilka lat datą (przy okazji, wskazuję niezłe pożyczki bankowe tutaj). A później złożyć pozew o wydanie nakazu zapłaty. Można też zmusić kogoś do bezpodstawnego wystawienia weksla, itp. Wymuszanie darowizn nieruchomości też zdarza się, nie myślcie że nie. To nic że trzeba iść do notariusza, zastraszona ofiara przestępstwa stawi się w podskokach i „nieprzymuszona bezpośrednio” podpisze się na akcie notarialnym.

Podobno Chuck Norris u szczytu sławy zapytany jak radzi sobie z napastnikiem który grozi mu pistoletem i żąda oddania portfela, odpowiedział: „Daję mu grzecznie mój portfel”. A Ty co byś zrobił? No, co byś zrobił jakby zgarnęli Cię do samochodu bandyci, przystawili pistolet do kolana i kazali sobie wystawić weksel albo podpisać umowę pożyczki, czyniąc Cię ich dłużnikiem na np. sto kawałków?

Po co o tym piszę i psuję Ci nastrój? A po to abyś zbytnio nie obnosił się ze swym bogactwem Czytelniku ( jeśliś bogaty) i może ma sens ukrycie części majątku na wypadek gdyby spotkało Cię coś takiego i komornik przystąpiłby do egzekucji takiego „długu”.

01/05/2011

kategoria: zastraszanie

Komentarze do 'Myślisz może że jesteś twardy? O wymuszeniach.'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Myślisz może że jesteś twardy? O wymuszeniach.'.

  1. Słuszne przypomnienie…

    Gra

    1 maja 11 14:45

  2. Podoba mi się wpis. Trzeba myśleć i zachować czujność, bo ludzie bywają źli…

    Rex

    4 maja 11 09:34

  3. …miałem takie wymuszenie na ponad 4 mln złotych..ledwo uszedłem z życiem i gdyby nie przypadkowi świadkowie sprawa została by umorzona z braku dowodów……szara rzeczywistość

    Anonim

    17 Kwi 14 21:01

  4. Dobrze, że zeznawali.

    admin

    17 Kwi 14 21:05

Skomentuj